#92 Pracujący gracze

Nasze małe centrum wszechświata, oko Saurona. Widzimy wszystko, rozmawiamy o wszystkim, dyskutujemy o tym, co nas najbardziej gryzie!
ODPOWIEDZ ]

#32931 26 wrz 2017, 9:59

Cześć i czołem! Chciałabym poruszyć temat osób, które grają na forach i jednocześnie pracują. Zakładam, że jest ich sporo, sama należę do tej grupy. Coraz częściej rzucają mi się w oczy osoby z 10-letnim stażem, grające od początku istnienia świata pbf, więc łatwo przypuścić, że mają już za sobą beztroskie lata licealne, czy studia.
No właśnie. Praca na pełny etat wiąże się mimo wszystko z mniejszą ilością czasu jaką można przeznaczyć na uczestniczenie w życiu forum, ponieważ bądźmy szczerzy, po wyjściu z biura fajnie byłoby też pojeździć na rowerze, czy spotkać się ze znajomymi. Na pewno usłyszę, że nikt nie każde takim osobom grać na forum… no właśnie. A jeśli mimo wszystko dalej mają taką chęć? Czy z sentymentu, czy po prostu z zamiłowania do pisania, powodów może być wiele.
Różnica między graczem ad hoc, a takim, który na forum spędza codziennie długie popołudnia oraz wieczory jest taka, że pozostaje wiecznym outsiderem, łatwiej może stracić wygląd i przez wszystkie zakazy oraz nakazy jakie ostatnimi czasy widnieją w forumowych regulaminach, cóż po prostu ma pod górkę. Zawsze uważałam, że fora powinny być zabawą i formą relaksu, a nie wiecznym stresem „czy zdążyłam napisać posta na czas i mój wizerunek nie przepadnie”.
Rozumiem frustrację drugiej strony barykady i cały wątek „blokowania wyglądów”, jednak czy pisanie okazjonalnych postów i wolniejsze ciągnięcie fabuły przez graczy, którym takie tempo pisania odpowiada to zbrodnia? Czy z racji tego, że mają mniej wolnego czasu powinni być poszkodowani i tracić możliwość gry wyglądem, który im odpowiada? W jaki sposób tak skrajne formy działania mogą współistnieć na forach, żeby nikt nie czuł się poszkodowany? Czy przyszedł czas na to, żeby fora wydoroślały razem z nami?
Jestem ciekawa Waszych opinii :)

Życzę wszystkim miłego dnia <3

Awatar użytkownika
O mnie
Jestem częścią układu, jedną z gwiazd w galaktyce. Zgubiłam duszę i mam dwie pomocne dłonie. W lewej ręce trzymam pióro tworzenia, a w prawej nożyczki niszczenia.
Pomógł(a) : 6 razy

 Noritoshi#2699
 6016244

#32932 26 wrz 2017, 11:04

Skoro tacy pracujący gracze nie mają dość czasu by grać na jednym forum jedną postacią i raz w tygodniu post napisać, no to chyba po prostu próbują niemożliwego? Bo nie spotkałem się, żeby po tygodniu braku aktywności zabierano komuś wygląd/przedmioty/rangę itp. Najkrótszy okres jaki widziałem to dwa tygodnie, a i widywałem także dłuższe.

A jeśli taka osoba ma kilka postaci (nie daj jeżu rozrzuconych na kilku forach), to chyba powinna zrezygnować z któryś, aby czas skoncentrować tylko na tej swojej jednej najlepszej i nią pisać w miarę aktywnie?

A jeśli ktoś kiedyś miał więcej czasu i kilka postaci, teraz ma w życiu nowe obowiązki i postaciami nie potrafi nadążyć... Jest problem i należałoby może jakieś postacie, jeśli są ważne, oddać komuś, albo zmienić w NPC. Ten przypadek znam dość dobrze i zazwyczaj kończy się to tak, że gracz próbuje na siłę wszystkimi postaciami pociągnąć, a jak się podobnych mu osób znajdzie się więcej na tym samym forum... to forum nagle zaczyna stać w miejscu, bo każdy czeka na każdego.

Więc jak wynika z powyższego, lepiej dążyć do tego, aby pracujący gracz miał mniej obowiązków na forum, niż aby forum stawało się dla niego łaskawsze. Można rozdzielić obowiązki naszej postaci, aby gracz nie musiał nader często w fabule interweniować. Może któremuś MG przekazać pewne wytyczne, by za jego postać podejmował ważne decyzje. A jeśli są to zwyczajne postaci-szaraczki, to chyba naciśniecie przycisku "usuń" albo "przekaż komuś" nie jest takie trudne?

Także wcale nie sądzę, by tacy pracujący gracze byli jakkolwiek poszkodowani. Jeśli już, to przez samych siebie, bo rozwiązania są, choć zazwyczaj destruktywne. Trudno bowiem uznać za aktywność to, że ktoś pisze dwa posty na miesiąc, prawda?
x x x x

Awatar użytkownika
O mnie
ta dziwna ciocia, przed którą ostrzegała cię rodzina
Moje fora
morsmordre
Podziękował(a): 20 razy | Pomógł(a) : 15 razy

 bezimienna#5963

#32933 26 wrz 2017, 11:19

Podpisuję się rączkami i nogami. Miewam takie dni, kiedy wracam z wydziału, siadam przy laptopie i odpisuję od razu. Miewam takie dni, kiedy po powrocie z wydziału... idę do pracy. Nie czuję potrzeby usprawiedliwiania się z tego, że w weekendy i popołudnia czasami pracuję fizycznie, a później nie mam siły na skupienie się na postach, więc oglądam sobie jakiś serial czy robię cokolwiek innego. Ku mojemu zdziwieniu (dla kontrastu wręcz) istnieją ludzie, którzy wpisują nieobecności na 48 godzin i przez kilka zdań się tłumaczą dlaczego nie będą mieli dostępu do laptopa podczas wyjazdu ze znajomymi nad jezioro. Żeby nie było - nie trwał wtedy żaden event ani nic. :D Coś takiego jest już dla mnie absurdem. Ciężko mi wyobrazić sobie granie w takich warunkach na forach second life, gdzie ludzie spamują tymi postami jak drzewa kwiatami na wiosnę. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie coś takiego jak na The Urban Legend. Zaznaczasz w profilu ile czasu zajmuje ci zwykle odpis. Jedni mają tam, że trzepią sześć postów dziennie, inni że na odpis potrzebują 48 godzin, a jeszcze inni, że wpadają na forum raz na tydzień, ale grają i ten jeden post się pojawi. Od razu wiesz czego się po drugiej stronie spodziewać, nie wpakujesz się w sesję pułapkę ani nic. Tak powinno być wszędzie. Rozumiem, że są fora na których ludzie oczekują jakiegoś szybkiego płynięcia fabuły bo jeden dzień w realu = jeden dzień na fabule, więc pisanie jednej sesji dwa miesiące to zły pomysł (szczególnie jakiś wielouserowych), ale istnieje też sporo PBFów gdzie takie rozwiązanie ma sens. Wolniejsza gra to też zabawa, tylko trzeba sobie znaleźć do tego ludzi, a niektóre fora tego po prostu nie umożliwiają... nie mam pojęcia czemu. Wystarczy jedno pole w profilu i trochę więcej wyrozumiałości.

@up Kiedyś zrobiłam sobie konto na SL i mnie laska chciała pogryźć, bo wzięłam jakiegoś jej ulubionego aktora, a tak mało piszę... :D

#32935 26 wrz 2017, 12:14

Nie będę ukrywać, że jestem osobą, która pół życia przesiedziała na PBF. Aktualnie mam 23 lata (sic!) i... Nadal bym chętnie siedziała 12h dziennie na PBFach, ale nie ma gdzie. Swoją pracę wykonuje zdalnie w domu więc mam łatwy dostęp do for nawet jak pracuję. Wiadomo, w przyszłości praca może mi się zmienić i już nie będzie tak kolorowo, ale korzystam póki mogę ;)

Co do ludzi, którzy jednak mają mniej tego czasu na PBF to nic do nich nie mam, ale zwykle z takimi osobami po prostu nie piszę. Robią odpis raz na pół roku (tak, naprawdę raz spotkałam kogoś takiego na jednym forum) - niech idzie sobie pisać z kimś kto też odpisuje raz na pół roku i potem niech nie marudzi, że reszta postaci ma wbity lvl over 9000, a on nadal siedzi na 3. Czas nigdy nie był i nie będzie sprawiedliwy i nie można wymagać od innych by dopasowywali się pod kogoś, kto "ma ciekawsze życie niż siedzenie cały dzień przed kompem" (bardzo częsty argument ludzi tego typu)

Problem wizerunków mnie nie dotyczy bo na PBF nie-SLowch on nie istnieje. Same rozgrywki na nie-SLowych PBF bywają też o wiele ciekawsze i czasem są tak emocjonujące, że trudno nawet wyczekać 24h na odpis, a co dopiero tydzień/miesiąc/pół roku. I ja się potem nie dziwie, że tacy ludzie plują jadem na tych co się ociągają. Bardzo często gdy taka jedna osoba zablokuje resztę na jakimś evencie to potem całe forum pada bo ci nie mogą się już doczekać i zapominają o forum. Sad but true.

Ja rozumiem to gadanie "realne życie jest ważniejsze" ale trzeba też brać choć trochę odpowiedzialności. Nie masz dość czasu na PBF - nie psuj rozgrywki innym, którzy tego czasu mają więcej. Może nie wszystkie PBF narzucają takie szybkie tempo to tam zagrzej miejsca, natomiast zostaw w spokoju takie, które akcje mają wartką.

Awatar użytkownika

#32947 26 wrz 2017, 16:14

Na temat problemu z rezerwacjami wizerunków trudno mi się wypowiedzieć, bo ten problem z reguły mnie nie dotyczy, ale...

Był okres czasu, gdy praca łącznie z dojazdami zajmowała mi 12 godzin codziennie. I co... jednocześnie prowadzenie forum, kilka sesji. Ale według mnie bardzo wiele zależy od organizacji czasu. Nie wszystko, bo nie zawsze się tak da, ale wiele. Porozmawiałam wtedy z osobami, z którymi prowadziłam bardziej aktywne wątki uprzedzając ich, że odpisy mogą się pojawiać z nieco mniejszą częstotliwością. I wieczorami siadałam przed laptopem co było potrzebne na bieżąco to pisałam, sprawdzałam, organizowałam (nie mam jakiegoś problemu ze złapaniem weny - po prosu siadam przy laptopie i piszę), co nie było pilne to nadrabiałam w weekendy. I nikt na tym nie ucierpiał, nikt nie narzekał, dało się jakoś to zorganizować sensownie, chociaż potrzeba było trochę samozaparcia, żeby czasem będąc zmęczonym po pracy jakoś się ogarnąć z tym wszystkim.

Przede wszystkim osoba, która pracuje i chce grać na forach, sama powinna wykazać się zdrowym rozsądkiem. Trudno, żeby większość dostosowywała się do mniejszości - jeśli widać, że gra na forum toczy się w wartkim tempie, jeśli zdajemy sobie sprawę, że z uwagi na obowiązki życia realnego nie będziemy w stanie temu podołać, po co się rejestrować? To żadna rozrywka dla innych, że na post współgracza musimy czekać tydzień czy dwa, a i przypuszczam, że ta osoba nie będzie się bawić zbyt dobrze czując na sobie presję innych użytkowników, bo X zapisał się na event i już trzeci dzień nie odpisuje. Chyba, że taka osoba trafi na kogoś kto będzie w podobnym tempie uwijał się z rozgrywką (drobny szczegół, że przy dość szybkiej umieralności forów, to taka osoba zdąży co najwyżej dwa wątki przeprowadzić).

To nie jest tak, że osoby pracujące czy ogólnie - osoby odpisujące mniej aktywnie należy od razu wykluczyć z zabawy w PBFy. Ale niech takie osoby biorą siły na zamiary. Tak jak napisał Noritoshi - zamiast kilku kont niech się ograniczą do jednego i postarają się tak rozdysponować tym kontem, żeby dało radę je poprowadzić bez szkody dla innych i siebie. A jeśli już z tym nie daje rady, poszukać forów, gdzie gra toczy się w wolnym tempie. Może akurat ta cecha nie występuje na second life'ach, ale czasem są takie fora czy mangowe czy fantasy, na których czeka się na odpis po kilka dni, tygodni, a nawet i kilka miesięcy.
Obrazek

#32950 26 wrz 2017, 17:33

Właściwie problem dotyczy nie tylko PBFów, ale też innych rzeczy które wykonujemy po zakończeniu zajęć czy pracy.

Odkąd tylko pamiętam, udzielam się w różnorakim wolontariacie. Bywało z tym różnie, bo miałam różne okresy w życiu, gdy studiowałam dwa kierunki dziennie, potem jeden dziennie, drugi zaocznie w tym samym mieście, na "głównych" studiach zmieniłam uczelnię, więc co weekend dojeżdżałam na zaoczne, miałam epizod, gdy pracowałam w Macu na pełen etat i zaliczałam różne egzaminy. Jednak zawsze trochę czasu potrafiłam znaleźć. Nie odwijałam w bawełnę, każdy wiedział, że mam tyle i tyle czasu w tym tygodniu, by poświęcić na daną sprawę. Niestety nie wszyscy to rozumieją...
Nie ma nic bardziej irytującego od osób, które podbijają swoje maile, bo nie odpisałam w przeciągu 48h. Wiedzą, jaka jest sytuacja i że jestem wolontariuszką. Kuriozalny moment był taki, gdy w pracy pod rząd pracowałam 12h i kończyłam pracę po 22. O niczym innym nie marzyłam jak o prysznicu. Jeden z panów, którego sprawą zajmowałam się, stwierdził, że mu ta pora odpowiada i wydzwaniał do mnie, jak ledwo doczłapałam się do szatni. Tak, bo przecież mózg po 12h robieniu Big Maców mi działał poprawnie. Otóż - nie, nie działał. </3

Ważna jest organizacja pracy, o której wspomniała Black Cat. Chociaż pomimo cudownego planu, to nie jesteś w stanie przeskoczyć niektórych rzeczy. Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że pracujesz / jesteś wolontariuszem / to jest tylko zabawa. Co w takiej sytuacji zrobić? Nie mam zielonego pojęcia. Nie wbiję nagle do głów innym, że dostaną odpowiedź, że sprawa zostanie załatwiona, że sesja ruszy dalej, itp., ale w swoim czasie, kiedy będę miała wolną chwilę. Szczególnie, że zawsze informuję na początku tygodnia lub w momencie, gdy nagle zmienia się sytuacja i mam o wiele mniej czasu niż wcześniej, wszystkie osoby, z którymi koresponduję, jak wygląda sytuacja :bezradny: Swoją drogą, im bardziej ktoś mnie męczy - tym bardziej jego sprawę odkładam na koniec listy rzeczy, które mam do zrobienia.
SHAPPie pisze:Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie coś takiego jak na The Urban Legend. Zaznaczasz w profilu ile czasu zajmuje ci zwykle odpis. Jedni mają tam, że trzepią sześć postów dziennie, inni że na odpis potrzebują 48 godzin, a jeszcze inni, że wpadają na forum raz na tydzień, ale grają i ten jeden post się pojawi. Od razu wiesz czego się po drugiej stronie spodziewać, nie wpakujesz się w sesję pułapkę ani nic. Tak powinno być wszędzie.
Podoba mi się ten pomysł, choć i tak zawsze będę grzmieć, że wszędzie powinna być bilokacja lub ewentualnie możliwość rozgrywania retrospekcji, by właśnie nie utknąć przypadkowo. Niestety, nie wszystkie fora oferują taką możliwość, więc gracz, który nie odpisuje z prędkością błyskawicy jest narażony na myśli, że jednak kogoś "blokuje" w wątku.

Dziwni mnie jednak sprawa blokowania eventów. Moim zdaniem MG powinni z góry narzucać czas na odpis. Osoba, która nie jest w stanie poświecić tyle czasu, bo pracuje/studiuje/ma inne projekty, po prostu nie weźmie udziału w misji, która wymaga odpisów co dwa dni, ale może weźmie udział w innej, która wymaga odpisów raz na tydzień. Rozumiem zdarzenia losowe, ale jeśli z góry wiemy, że nie damy rady - to po co brać w tym udział?

Na koniec pozostawiłam sobie sprawę inną. Potrafię zrozumieć osoby, które pracują, uczą się, robią coś innego, dlatego nie mogą mi odpisać. W końcu sama mam takie zrywy, a niedługo pewnie też wreszcie pójdę do pracy i nie będę miała wuchty czasu wolnego jak teraz. Jednak gdy widzę, że takie osoby przesiadują na sb bardzo długo - tracą wiarygodność w moich oczach. Rozumiem szybkie zajrzenie w pracy, pozdrowienia, przywitanie się - ale jak delikwent siedzi ponad godzinę rozmawiając o dupie Maryni - to równie dobrze mógłby w tym czasie odpisać :bezradny: . To lepsza rozrywka. Tak sądzę. Jak człowiek jest zmęczony, to idzie pod prysznic, je czekoladę i odpoczywa, a nie siedzi na necie (XD).
[align=right]What is a jaeger? A jaeger is the pinnacle of human invention. When the monsters came, we did not wait for heroes to fall from the sky and save us. We saved ourselves. Innovation is our superpower. What is a jaeger? It&#8217;s you, times a thousand, tall as a mountain, with a beating heart that burns as bright as the sun! Enabling us all to become the most heroic version of ourselves.[/align]

Awatar użytkownika
Moje fora
Morsmordre

 Katrina#9786
 5302161

#32953 26 wrz 2017, 18:07

Dziwni mnie jednak sprawa blokowania eventów. Moim zdaniem MG powinni z góry narzucać czas na odpis. Osoba, która nie jest w stanie poświecić tyle czasu, bo pracuje/studiuje/ma inne projekty, po prostu nie weźmie udziału w misji, która wymaga odpisów co dwa dni, ale może weźmie udział w innej, która wymaga odpisów raz na tydzień. Rozumiem zdarzenia losowe, ale jeśli z góry wiemy, że nie damy rady - to po co brać w tym udział?
W ogóle każda sesja, w której biorą udział więcej, niż 3 osoby powinna mieć z góry narzucony czas na odpis, zwłaszcza, jeśli jest istotna fabularnie. Bo później potrafią się ciągnąć miesiącami. Oczywiście, jeśli wszyscy gracze nie mają nic przeciwko mogą sobie powolutku pisać, ale jeśli np. jedna osoba wiecznie blokuje to robi się niemiło :C

#33099 29 wrz 2017, 23:03

Temat dla mnie, naprawdę.

Zauważyłam po sobie, że im mniej mam czasu, tym lepiej potrafię się zorganizować. Pracuję w dużej korporacji, robię nadgodziny, a praca w sobotę to częsta przypadłość. Mimo to przez ostatnie dwa lata dawałam radę pogodzić pracę w korpo, studia podyplomowe i bycie Mistrzem Gry na jednym z niegdyś bardzo obleganych for, na którym ludzie walili po kilkanaście odpisów dziennie (tak, mowa o dawnych czasach świetności Darkest Night).

Z moich obserwacji wynika, że osoby, które nie umieją się zebrać w sobie na odpis, to właśnie te, które mają za dużo czasu. Bez przerwy odkładają coś na później, bo mają złudne poczucie, że nic ich nie goni i że kiedyś załatwią co trzeba. Z kolei osoby, które mają bardzo mało czasu, wiedzą że muszą spiąć poślady i napisać posta, bo jeśli nie zrobią tego w wąskim okienku czasowym (w moim przypadku zwykle jest to pora między godziną 20 a 22) to szansa im przepadnie i będą mogły odpisać następnego dnia. Albo jeszcze później.

Tak więc mała częstotliwość odpisów nie zawsze wiąże się z faktem, że gracz pracuje... zwykle przyczyną jest słaba organizacja.
[center]Obrazek[/center]
[center]Snow Phoenix of the Nine Heavens[/center]

Awatar użytkownika
O mnie
Opiekun Crystal Empire i Dragon Ball Interstellar
Moje fora
Crystal Empire, Dragon Ball Interstellar

 #0054 Bajarz

#33436 06 paź 2017, 23:25

Przyznaję, że słaba organizacja czasu jest problemem.
Chociaż nie powiem irytuje mnie jak uprzedzam z góry, że pracuję, że mogę czasem nie mieć czasu szybko odpisać itd, a mimo to ktoś potrafi do tego się przyczepić. Zauważyłam, że przeważnie są to osoby, które albo nigdy nie pracowały albo takie właśnie z nadmiarem dużej ilości wolnego czasu.
Gram/grałam na wielu forach i spotkałam osoby, które mimo pracy, posiadania rodziny znalazły czas, by wejść na forum, ale czasami faktycznie zdarzało się, że nie mieli po prostu chęci, bo byli wypompowani po robocie czy też obowiązkach. Jednak zawsze, w jakiś sposób dawały znać, co jest powodem braku odpisów.

Co do wizerunków, mnie to w sumie nie dotyczy zbytnio, a jak już to w moim przypadku bardziej podchodzi pod wizerunki postaci z gier itd, ale zawsze tak trafiam, że to postać, której nikt nie zna xD
Obrazek

Awatar użytkownika

#33904 17 paź 2017, 20:21

Jestem bardzo tolerancyjna jeśli chodzi o brak czasu i chęci (przy czym częściej łapie mnie spadek chęci) dlatego, jeśli ktoś ma jedną postać i chce wyłącznie popisać z innymi, w odrobinę wolniejszym tempie, to dla mnie żaden problem.
Sama mam trudności z pogodzeniem własnego życia i jeszcze dopchaniem forum (i to tylko własne, na inne po prostu nie mam już praktycznie czasu), tak by każdy był zadowolony.
Niemniej, denerwuje mnie jak człowiek mający świadomość, że przez X czasu na forum nie da rady odpisać, to nieobecności nie wpisze (no bo po co, przecież administracja czyta w myślach i się domyśli) i trzeba kopać, i dopytywać, czy to na pewno nie jest zgon permanentny. No ale, takie życie admina.

ODPOWIEDZ ]