#88 Kiedy PBF przestało być zabawą, a stało się wojną?

Nasze małe centrum wszechświata, oko Saurona. Widzimy wszystko, rozmawiamy o wszystkim, dyskutujemy o tym, co nas najbardziej gryzie!
ODPOWIEDZ ]
Awatar użytkownika

#31841 28 sie 2017, 8:34

Nie jestem nowa w środowisku PBF. Gram od ponad 10 lat i przewinęłam się przez wiele for i do tej pory myślałam, że widziałam już wszystko. Miałam przerwę od świata BPF, ponad rok. Teraz miałam trochę czasu, żeby nadrobić zaległości i przejrzeć nasz kochany Eden. I co się okazało?

Mam jedno zasadnicze pytanie. Kiedy PBF przestało być zabawą, a stało się zwyczajnie wojną? Takiej ilości jadu, hejcenia, kłótni, wzajemnych pretensji i innych tego typu zjawisk pogodowych, moje oczy nie widziały od dawna. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to nie jest coś, co pojawiło się nagle, ale narastało od lat. Z tym, że na chwilę obecną narosło do jakiś monstrualnych poziomów. Wystarczy wejść w losowy temat z zapowiedzi by zobaczyć przysłowiową "drame", a te zdaje się wybuchają już o byle co, byle się kłócić. Bezpodstawne oskarżenia o plagiat, ocenianie for poprzez pryzmat administracji, wzajemne najazdy na siebie przez fora. Nie chcę podawać tutaj przykładów bo to niepotrzebnie wywołałoby kłótnie, ale mam takie wrażenie, że nie ma dnia, żeby nie wybuchła kolejna drama, kłótnia, afera.
Pamiętam złote czasy PBF, kiedy się człowiek wcielał w lwa, konia albo bociana, kiedy nie było niepotrzebnych awantur, oskarżeń o plagiat i człowiek przede wszystkim nie bał się odezwać bo teraz zanim się coś napiszę to się człek zastanawia czy przypadkiem jego wypowiedź nie zostanie przez kogoś zrozumiana opacznie i kompletnie przeinaczona.
W dzisiejszych czasach, kiedy w temacie zapowiedzi A pisze: nie pójdę na to forum bo wygląd mi się nie podoba albo: nie pójde na forum bo administracja jest do bani albo: nie pójde na to forum bo tam będą kółka wzajemnej adoracji. No człowiekowi się nóż w kieszeni otwiera.
Z przyjemnością zabrałam się za czytanie Okiem Edenu i miałam powtórkę z rozrywki. Dyskusja zamienia się w jakieś waśnie, które już dawno odeszly do lamusa, ale przecież można wyciągnąć je na światło dzienne i rozpętać kolejną burzę. Wojna między SL a Fantasy przyprawiła mnie o dreszcze.
Dwie strony najeżdżają na siebie i żadna nie jest w stanie zrozumieć jednej podstawowej rzeczy: PBF z założenia miało być zabawą. Od kiedy o tym czy forum jest dobre czy nie, decyduje to czy wygląd jest jasny czy ciemny? Każdy gra to co lubi i dobrze się z tym czuje. Krytykowanie cudzej pracy można zrobić w sposób konstruktywny a często widzę że kierujemy się własnymi animozjami.

To smutne, że świat PBF przestał być swego rodzaju miejscem, w który rozwija się wyobraźnia i w którym kształcimy umiejętności pisarskie. Stał się za to miejscem, w którym rywalizacja urosła do takich rozmiarów, że jej szczyty już dawno zakryły chmury kolejnych dram.
Nie mam pewności czy ten mój wywód jest zrozumiały, czy kogoś to w ogóle zainteresuje albo czy temat nie wyląduje w śmietniku. Jednak ja, szara graczka, która nigdy się nie wychyla, woli raczej siedzieć cicho i po prostu bawić się grą, jest już zwyczajnie zmęczona bo ileż można?
Czasami mam wrażenie, że zamiast na PBF patrzę na polską politykę bo niewiele już nam brakuje...

Awatar użytkownika
O mnie
It's better to burn than to fade away
It's better to leave than to be replaced
Podziękował(a): 4 razy
 bandito#0212
 62809691

#31843 28 sie 2017, 11:37

Zacznę trochę od dupy strony, ale: wojna między SL a fantastami powinna już być przeszłością. Mam wrażenie, że na Edenie od dłuższego czasu panuje niezaburzony spokój i o żadnych waśniach nie może być mowy. Rozumiem jednak, że nadrabiałaś tematy z Oka Edenu i, cóż, muszę przyznać rację. Wcześniej było tu nieciekawie.

Co do całej reszty - to nie tak, że ludzie rzucają się sobie do gardeł bez sensu. Znaczy, jasne, na dłuższą metę i dla szarego użytkownika te wojny i przerzucanie się przykrym słowem nie mają większego znaczenia. Dochodzę jednak do wniosku, że wszystkie oskarżenia o plagiat/brzydką szatę graficzną/niedobrą administrację biorą się z żalu i frustracji.
Nie da się ukryć, że na polskich PBfach od jakiegoś czasu rośnie tendencja do opuszczania forów. Czasem użytkownicy uciekają z winy administracji, czasem nie potrafią odnaleźć się na danym forum. Ten temat był już w Oku poruszany.
Najgłośniej zawsze krzyczą ci, którym kiedyś się nie udało. Ich forum upadło, zamknięto je, chociaż mieli mnóstwo pomysłów, których może użytkownicy nie docenili. Stąd też żal, który wylewają na nowe fora. Bo ono może być lepsze, przyciągnie więcej ludzi, nie umrze po dwóch miesiącach.

Niektórzy po prostu podcinanie skrzydeł uznają za hobby. :niewiem:
Ostatnio zmieniony 30 sie 2017, 16:47 przez bandito, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
O mnie
ta dziwna ciocia, przed którą ostrzegała cię rodzina
Moje fora
morsmordre
Podziękował(a): 20 razy | Pomógł(a) : 15 razy

 bezimienna#5963

#31846 28 sie 2017, 12:22

Tak szczerze to... Nie czuję tego co napisałaś. Dramy były od zawsze. Kiedyś były po prostu mniej widoczne, bo nie było takiego Edenu, żeby kogoś publicznie wyśmiać. Plotki i ploteczki niosły się po prostu pocztą pantoflową. Najwyraźniej takim już jesteśmy toksycznym środowiskiem?

Awatar użytkownika
O mnie
Opiekun Crystal Empire i Dragon Ball Interstellar
Moje fora
Crystal Empire, Dragon Ball Interstellar

 #0054 Bajarz

#31852 28 sie 2017, 16:06

W 100% popieram Tear w Jej wypowiedzi. Tylko nauczmy się nazywać rzeczy po imieniu: zazdrość. Te wszystkie wojenki to nic innego jak zazdrość. Tak jak zostało to przytoczone, bo forum komuś nie wyszło albo sobie nie radzi z prowadzeniem forum, to zamiast wziąć się za siebie, to lepiej iść i tracić czas na obgadywanie i chamskie krytykowanie kogoś. Marnowanie czasu, zamiast się ogarnąć.

Poza tym, ja nie widzę problemu, żeby, jeśli ktoś zawalił z forum, bo się uczył, bo popełniał błędy, żeby spróbować jeszcze raz. Tylko najpierw warto zastanowić się nad swoimi błędami, potem, pograć trochę tu, trochę tam, zobaczyć jak inni pracują, jak to wygląda. Wyciągać wnioski i potem spróbować jeszcze raz. Jednak nie, po co to robić, skoro można przyjść i czepiać się każdego, kto sobie lepiej radzi?

Ja pamiętam, jak kiedyś na PBFach, każdy musiał radzić sobie sam. Tak, sam. Trzeba było samemu ogarniać kody, grafikę wszystko, bo jak się kogoś poprosiło, bo np. robił fajne avki, a grał na jakimś forum, to zaraz się burę od Administracji dostawało, że się Graczy kradnie i na ogół kończyło się kopniakiem w cztery litery i banem. To samo, jak się pisało do Administracji, jako inny Administrator z prośba o porady. Pomagał ktoś? Nie, na ogół się słyszało, że nie pomogę bo jesteś konkurencją. I kij, że tematyka forum była inna. Liczył się fakt, że możesz zabrać Graczy. To samo rozmowy na cb, jak zeszło na temat innego forum, bo się od razu bana dostawało, nie ważne, że nie podawało się nazwy, tylko była ogólna dyskusja, bo to była reklama.

Teraz jest inaczej. Gracze potrafią polecać fora, niekiedy nawet Administracji, a potem potrafią wychodzić ciekawe współprace między forami. Rozmowy na cb o innych forach są w porządku, póki nie reklamujesz forum linkami. To samo kwestia szukania pomocy, teraz to nawet jak siedzisz na jakimś forum, spytasz Graczy o jeszcze Ci pomogą, albo Administracja. Chociaż też nie każdy. Na pewno teraz, jest lepiej niż wcześniej.

Takie sytuacje będą miały miejsce, dopóty, dopóki niektórzy się najzwyczajniej w świecie nie ogarną, bo w sumie to oni sami sobie robią krzywdę tak na dobrą sprawę. Zabawne jest to, że tacy ludzie myślą, że ci o których gadają nie wiedzą tego. Owszem wiedzą, ale większość ma to po prostu gdzieś i robi swoje, bo szkoda czasu na takich, ale zawsze można takie osoby traktować jak motorek do działania. Taka motywacja, żeby takim jeszcze bardziej utrzeć nosa.

Co do wojenki między fantastami a SLowcami się nie będę wypowiadać, bo nie siedzę w tym, dwa próbowałam grać na SL, mimo, że zaliczam się do grona fantastów. Niemniej, nie udało mi się wczuć w ten klimat SL. Jednak, jeśli jakiś Gracz SL zdecyduje się zagrać na moim forum, to ja go przyjmę, pokażę jakimi prawami rządzi się moje forum, jak to wygląda.
Mam nadzieję, że ta wojenka między SLowcami a Fantastami jest zakończona, a jak nie to liczę na szybkie jej zakończenie, bo to naprawdę nie ma sensu. To dwa różne światy, zupełnie inne od siebie i albo to się akceptuje takim jakie jest albo najlepiej ignorować, a nie naskakiwać na siebie i przerzucać się jak dzieci z podstawówki jakimiś zabawkami.
Obrazek

Awatar użytkownika
O mnie
w wolnym czasie obserwujemy z Cycem dramy pbf, a w zajętym ciężko pracujemy nad planem zdobycia świata

#31854 28 sie 2017, 17:28

A pisze: nie pójdę na to forum bo wygląd mi się nie podoba albo: nie pójde na forum bo administracja jest do bani albo: nie pójde na to forum bo tam będą kółka wzajemnej adoracji.
Ale to są normalne argumenty. ;) Jeśli mi nie odpowiada administracja forum, która jest odpowiedzialna za forum, to logiczne, że nie będę siebie uszczęśliwiała na siłę i nie będę tam szla. Tak samo, jeśli wygląd sprawia, że bolą mnie oczy, to nie będę męczyła wzroku. Nie widzę nic złego w tym, że ludzie decydują o tym, gdzie chcą grać przez pryzmat administracji. Jeśli ktoś robi fora, które zamyka po trzech miesiącach bez słowa i zaczyna nowe... To wytłumacz mi proszę, po co mam iść na to forum? Ślepa wiara, że tym razem będzie inaczej jakoś mnie nie kręci.
Mam nadzieję, że ta wojenka między SLowcami a Fantastami jest zakończona, a jak nie to liczę na szybkie jej zakończenie, bo to naprawdę nie ma sensu.
A ja mam nadzieję, że pewnego dnia przestaniecie się wszyscy grzebać w tym bezsensownym temacie, bo już nawet nie daje rady tego czytac. xD
Szczerze? Gram na sl'ach i możecie napisać 100 stron o tym, jakie są beznadziejne. Szerokiej drogi, a ja dalej będę tam grała.

A wszystkim życzę miłego dnia <3 Nie wiem po co rozmawiać o dramsach, skoro i tak to nie przyniesie żadnej, ale to żadnej rady. Jak mam coś napisać/powiedzieć, to zawsze to zrobię, nie z żalu, nie z zazdrości, a po prostu dlatego, ze jestem szczera. Badumss!

Awatar użytkownika
O mnie
pomagam ludziom w podejmowaniu złych decyzji, bo w życiu podejmuję tylko takie. Lubię koty.
Moje fora
story of magic, kerch
uśpiony, ale obecny
Podziękował(a): 5 razy | Pomógł(a) : 2 razy

 Unthinkable#0079

#31856 28 sie 2017, 18:16

Yenna pisze:
A pisze: nie pójdę na to forum bo wygląd mi się nie podoba albo: nie pójde na forum bo administracja jest do bani albo: nie pójde na to forum bo tam będą kółka wzajemnej adoracji.
Ale to są normalne argumenty. ;) Jeśli mi nie odpowiada administracja forum, która jest odpowiedzialna za forum, to logiczne, że nie będę siebie uszczęśliwiała na siłę i nie będę tam szla. Tak samo, jeśli wygląd sprawia, że bolą mnie oczy, to nie będę męczyła wzroku. Nie widzę nic złego w tym, że ludzie decydują o tym, gdzie chcą grać przez pryzmat administracji. Jeśli ktoś robi fora, które zamyka po trzech miesiącach bez słowa i zaczyna nowe... To wytłumacz mi proszę, po co mam iść na to forum? Ślepa wiara, że tym razem będzie inaczej jakoś mnie nie kręci.
Podpisuję się pod Yenną rękoma i nogami. Nie ma co się doszukiwać na siłę jadu w tym, że komuś nie chce się gdzieś grać, serio. Jest dokładnie tak jak pisze Yen — jedni lubią miliony zawijaskowatych czcionek, animowane nagłówki i inne cuda-wianki, a drudzy wolą wygląd bardzo prosty i minimalistyczny, bez zbędnych zapychaczy. Tak jest, było i będzie — tego nikt nie zmieni. Nieco mnie dziwi, że piszesz coś takiego, jednocześnie zaznaczając już na samym początku, że masz taki ogromny staż na PBF-ach — moim zdaniem już dawno powinnaś zauważyć jak jest.
belka-x pisze:To smutne, że świat PBF przestał być swego rodzaju miejscem, w który rozwija się wyobraźnia i w którym kształcimy umiejętności pisarskie. Stał się za to miejscem, w którym rywalizacja urosła do takich rozmiarów, że jej szczyty już dawno zakryły chmury kolejnych dram.
Tu się nie zgodzę — wątpię by jakakolwiek rywalizacja przeżarła nam mózgi tak bardzo, że przestaliśmy rozwijać wyobraźnię i kształcić umiejętności pisarskie. Ja — mimo tych wszystkich gównoburz i kłótni — wciąż się rozwijam i raczej nie pozwoliłbym na to, by jakaś bezsensowna wymiana zdań (która jest już przeszłością, bo Eden stał się bardziej przyjaznym miejscem dla miłośników fantasy) między SL-owcami a fantastami siadła mi na mózg aż tak, bym stanął ze wszystkim miejscu. Ubrałaś to w ładne słowa, ale nie jestem w stanie zgodzić się z ogólną myślą. Fakt, środowisko PBF-ów się zmieniło i stale się zmienia, ale to naprawdę nie oznacza, że teraz wszyscy skupiają się na rywalizowaniu oraz rzucaniem błotem na prawo i lewo.

#31859 28 sie 2017, 19:26

To nie tylko w PBFach jest wielka wojna, to cały fandom i kraj cierpią... ;-)
Jest taki fanpage - nazywa się Nagroda Januszów Fandomu im. Andrzeja. Co chwilę wynajdują jakąś gównoburzę. A to nagroda Zajdla źle przeprowadzana, a to cosplayerzy są tacy i owacy, a to jakaś redakcja przyczepia się do nazwy bloku na Pyrkonie, a to redakcje konwentowe biją się z konwentami.
Jest też gimbsukarski fanpage Hińskie Bajki 48 News. Tam niektóre rzeczy przyprawiają aż o gęsią skórkę.
Fanpage tyle polecam, by wiedzieć, co w trawie piszczy. Także no.. Nie jesteśmy jedyni i są gorsze rzeczy, które dzieją się w całym fandomie. W końcu PBFy to też jakiś wycinek fandomu.. ;-) Nasze "batalie" to nic takiego :bezradny:
[align=right]What is a jaeger? A jaeger is the pinnacle of human invention. When the monsters came, we did not wait for heroes to fall from the sky and save us. We saved ourselves. Innovation is our superpower. What is a jaeger? It&#8217;s you, times a thousand, tall as a mountain, with a beating heart that burns as bright as the sun! Enabling us all to become the most heroic version of ourselves.[/align]

Awatar użytkownika
O mnie
Studiuję i pracuję, a w wolnych chwilach bawię się w grafika.

 51806256

#31870 29 sie 2017, 0:12

Szczerze mówiąc ja w ogóle nie rozumiem, o co te wszystkie spiny, dramy i gównoburze jakieś. Powiadają, że jest demokracja i każdy może mówić co chce, ale trzeba przyznać, że niektórzy tego nadużywają i często krytyka zmienia się w hejt, ponieważ między jednym a drugim jest cienka granica, jakby nie patrzeć. Jednakże trzeba też spojrzeć od strony administracji. Niektórzy mają tendencję do tego, że każde złe słowo na ich forum odbierane jest jako hejt, a nie potrafią przyjąć logicznej krytyki i ewentualnie poprawić swojego działania. Więc myślę, że mamy do czynienia tutaj z błędnym kołem. Prawda bądź co bądź jest taka, że każdemu zawsze coś pasować nie będzie, ale na ogół sztuczne problemy tworzą się z winy obu stron.

Jedni mają problem o adminów, inni o wygląd, jeszcze inni o tematykę, organizację, wizerunki czy nie wiem co tam jeszcze. Dla mnie jest to doszukiwanie się na siłę problemów. Nie podoba się forum? To po prostu na nim nie graj. Nikt ci nie każe. Coś nie odpowiada, napisz w ocenach czy gdzieś tam, ale napisz kulturalnie a nie obsmarowuj kogoś. Tym samym administracja też niech przyjmuje krytykę tak, jak powinna, nie obraża się i ewentualnie przemyśli swoje działanie i funkcjonowanie forum. I patrzcie, jaki świat może być prosty.

Zgadzam się z Belką, tutaj toczą się wojny i wojenki, co jest trochę ironiczne, bo to nie jest kwestia życia i śmierci, tylko w gruncie rzeczy to są głupotki, rozrywka, coś, co jest robione dla zabicia czasu. I nie mogę pojąć tego waszego problemu z forami SL a fantasy, tak nawiązując przy okazji. Jedno i drugie łączy jedynie to, że jest to gra tekstowa. Niech każdy zajmie się swoim interesem i nie doszukuje się na siłę, bo to jest po prostu żałosne. Sama osobiście nie mam żadnego problemu z żadną z w/w tematyk, gram/grałam na obu i jakoś nic mi się nie stało. Dobrze się bawiłam, a o to chyba w tym wszystkim chodzi.

Awatar użytkownika
O mnie
już nie panuję nad sytuacją.

#31871 29 sie 2017, 1:14

Pamiętam złote czasy PBF, kiedy się człowiek wcielał w lwa, konia albo bociana, kiedy nie było niepotrzebnych awantur, oskarżeń o plagiat i człowiek przede wszystkim nie bał się odezwać bo teraz zanim się coś napiszę to się człek zastanawia czy przypadkiem jego wypowiedź nie zostanie przez kogoś zrozumiana opacznie i kompletnie przeinaczona.
Ja się nie zastanawiam i zawsze dostaję przez to po łbie. Ale szczerze mówiąc ten temat niczego nowego nie przytachał, bo wałkowaliśmy go już miesiącami i stale dochodzimy do tych samych wniosków. Mam wrażenie, że treść to jedno wielkie: „Dlaczego nie jest tak jak dawniej?!”. A to przerabialiśmy do upadłego w pięciu innych tematach. Odpowiedź jest zresztą prosta: bo nie.
Bo się zestarzeliśmy i inaczej patrzymy na sprawy, które dawniej nie robiły na nas wrażenia. Przecież dzieciom w przedszkolu rzadko kiedy robi różnicę, czy używają kredki czerwonej z Bambino czy z firmy Polychromos i nam również, gdy mieliśmy po 10 czy 11 lat, nie robiło różnicy, czy avek będzie rozpikselowany, czy jednak nie.
Bo świat PBFów rwie się do przodu, a każdy rozwój oznacza nowe wymagania — bo to działa jak ze sklepem. Im bardziej renomowany, tym większe ma się oczekiwania wobec niego. Tak, fora to tylko zabawa. Ale nikt nie powiedział, że zabawa nie może się równać naprawdę fantastycznym efektom — w naszym przypadku również graficznym.
Bo zawsze znajdzie się osoba, która musi rozpocząć taki temat i zmusić innych do przypomnienia sobie, jak fatalnie jest. Pewnie. Mamy problemy. I zawsze będziemy mieli. To normalne zgrzyty i jak na moje rozpamiętywanie ich to marny pomysł. Bo przez to ludzie zaczynają na nowo marudzić, na nowo przewracać oczami, na nowo pisać teksty w stylu: „mam gdzieś, co piszą o forum na którym gram ;DDDD I tak będę to robić, bo gram gdzie chcę” — tak jakby ktoś w ogóle pytał o to, gdzie grasz i dlaczego to robisz. Ale wzmianki oczywiście się pojawią, żeby zaznaczyć (na zaś!), że forum tematyki X i tak jest w cenie. A przecież to już dawno skończone. Od tygodni ludzie normalnie piszą na chatboxie Edenu; ja sam zarejestrowałem się na forum w uniwersum HP (którego kompletnie nie znam i zielony burak ze mnie w tych klimatach, ale coś tam zacząłem ogarniać dzięki administracji), wszystko jest serio cacy. To dawno zakopane spory.
Dlatego nie wiem, czy jest sens stałego dłubania w tej kwestii. Bo to trochę jak z dzieciństwem. Wszystko, co działo się 10-15 lat temu wydaje się fajniejsze, bardziej magiczne i rewelacyjne... bo perspektywa naszego spojrzenia jest po prostu inna. „Tamte” PBFy serio wydają się lepsze, ale po przemyśleniu za nic nie wróciłbym do pisania postów (mających jedno lub dwa słowa) wysyłanych z częstotliwością karabinu samopowtarzalnego AK. Podoba mi się rozwój PBFów. Podoba mi się inna mentalność ludzi, ich umiejętności i wymagania — bo dzięki temu sam sobie podwyższasz poprzeczkę.

Może czas się zastanowić, czy to PBFy przestały być zabawą, czy to niektórzy nie umieją się już bawić (i wolą rozpamiętywać to, jak świetnie było 10 lat wstecz, choć teraz jest równie genialnie).
<div style="font-family:'arial';font-size:10px;">
throw me to the wolves

Obrazek

i will return leading the pack
</div>

#31872 29 sie 2017, 2:49

belka-x pisze:Dwie strony najeżdżają na siebie i żadna nie jest w stanie zrozumieć jednej podstawowej rzeczy: PBF z założenia miało być zabawą. Od kiedy o tym czy forum jest dobre czy nie, decyduje to czy wygląd jest jasny czy ciemny?
Wiedziałam, że propozycja dwóch kolorów forum do wyboru, to dobry pomysł!


A tak poza tym, myślę, że to przez brak zrozumienia nie tylko uczestników podobnych sytuacji, ale również nieświadomość tego, że są pewne granice. Możemy mówić, że trzeba podporządkować się pewnym zasadom, że powinniśmy się szanować, ale te wszystkie deklaracje brzmią na bardzo wyniosłe.

Wybacz, że to powiem, ale ten temat to trochę odgrzewanie kotleta, który zaczął już troszkę pleśnieć. Jak przyjdzie co do czego to 80-90% osób ma to gdzieś i tylko się uśmiecha pod nosem "o, popatrz, nowa gównoburza, w której bierze udział całe 10-20% całego PBFowego światka".

Nie zgodzę się z tym, że kilka lat temu było inaczej. Myślę, że było podobnie, szczególnie na dużych forach, gdzie kłótnie były raczej wewnętrzne. Gdzie jesteśmy teraz? W miejscu, które daje nam duże możliwości do dyskusji, nawet jeśli komuś wydaje się to poniekąd zabawne.

Myślę również, że trzeba sobie zadać pytanie — czy muszę się burzyć? To tylko gra, wszyscy wiemy o co chodzi. Każde utarczki dotykają emocji, w ten czy inny sposób, a my, jako te bezwolne golemy, łapiemy haczyk i odpowiadamy z równą pasją. A wystarczy w neutralny sposób powiedzieć komuś, że się z tym czy tym nie zgadzamy albo nie kontynuujemy dyskusji. I nie chodzi mi tu o wypowiedzi passive-aggressive. No i przede wszystkim, nie wszyscy rozumieją co to ironia, o ile ktoś umie w dobry sposób przelać ironię na słowa pisane, tak aby zainteresowani zrozumieli.

I co z tego, że się komuś wygląd forum nie podoba? Z perspektywy admina, dwie opcje: przygarnij i wykorzystaj opinię do zmiany lub machnij ręką. Z perspektywy gracza, dwie opcje: gram mimo wszystko lub idę gdzie indziej. I to też nie tak, że forum musi być w 100% przystosowane do każdego, pojedynczego gracza (mamy tendencję do patrzenia na siebie w bardzo egoistyczny sposób) — userzy przychodzą i odchodzą.

Ten egoizm właśnie, doprowadza częstokroć do nieprzyjemnych rzeczy, których wszyscy muszą być niechcianymi obserwatorami. Tak się czasem kończą PBFy, ale myślę, że coraz więcej z nas podchodzi do całej tej farsy ze zdrowym rozsądkiem.

Awatar użytkownika

#31873 29 sie 2017, 9:53

Po pierwsze, muszę powiedzieć, że nie spodziewałam się takiego odzewu, więc dziękuję za udział w dyskusji.

TEAR, ja jestem szarym graczem, ale mnie to interesuje bo ta cała otoczka, która w tej chwili tworzy się wokół PBF zraża nowych ;ludzi. Chciałam zarazić swoją pasją do gry moich znajomych, ale większość stwierdziła, że mają już taki poziom kłótni w życiu codziennym, więc po co im jeszcze w tym internetowym?
I zgadzam się z Tobą, że te całe te sytuacje biorą się z żalu czy frustracji.

SHAPPIE, nie nazwałabym nas toksycznym środowiskiem, a nie czujesz tego bo masz to na co dzień. Jesteś jednym z aktywniejszych użytkowników Edenu i może te całe afery zaczynają Cię po prostu nudzić.

BAJARZ, wreszcie ktoś, kto widzi przynajmniej jedną część problemu tak, jak ja. To że komuś nie powiodło się z paroma projektami, nie znaczy że mamy od razu skreślać ludzi. Czy w na co dzień też tak robimy? Człowiek uczy się na błędach. Jak się nie uda teraz, to może uda się następnym razem. I zgadzam się z Tobą, że to nie minie, dopóki ludzie się zwyczajnie nie ogarną. Na razie widac tu przede wszystkim zazdrość bo komuś się udało i faktycznie, takie zachowanie można traktować jako motywacje. W sumie nigdy nie patrzyłam na to z tej strony. Więc dzięki za nowy punkt widzenia :)

YENNA, ja Cię szanuje, głównie za wkład w rozwój PBF, ale szanuje Cię również, jako osobę i mam tylko nadzieje, że nie zjesz mnie za to, co teraz napiszę :)
Powiedz mi teraz tak, wyobraź sobie, że grasz na jakiś forum ponad pół roku. Jest świetne. Masz z kim grać, Twoje wątki się rozwijają, atmosfera Ci się podoba, tylko wygląd nie ten, ale wciąz uważasz, że to forum jest dobre. I nagle okazuje, że jeden z adminów, twórców tego forum, jest osoba, której nie lubisz, którą znasz z zawalenia iluś tam projektów. Czy to znaczy, że forum nagle przestanie Ci się podobać? Stanie się tym złym? Pomyśl trochę Yenna, grałam na wielu Twoich forach i nie zawsze podobał mi się dobór Twoich współpracowników, ale nie skreślalam przez to całego fora.

UNTHINKABLE, i znowu mam takie wrażenie, że osoby z zewnątrz widzą więcej. Może i ubrałam to w ładne słowa i może częśc osób nadal się tu rozwija, ale pomyśl ile osób zdażylo już gdzieś po drodze zrezygnować. Nigdy nie zastanawiałaś się dlaczego w prawie każdej dyskusji są wywlekane stare brudy?

DIVA, dzięki za wsparcie :) A ASAMI za poprawę humoru.

ARCANINE, i podoba Ci się to, że ludzie nie są w stanie na spokojnie przeczytać Twoich wypowiedzi, tylko od razu zastanawiają się, jak zmieszać Cię z błotem? I nie mogę się z Tobą zgodzić, ze tematy akie, jak ten, tylko wybawiają wilka z lasu. Sorry, ale jego nie trzeba wybawiać. jest wciąż między nami i czeka tylko aż przyjdzie osoba, której wydaje się, że jest lepsza od innych. Może Tobie wydaje się, że jest cacy i że ja rozpamiętuje to co było 10 lat temu. Widocznie nasze spojrzenia na świat bardzo się różnią.

SHINDLE, ja nie pamiętam, żeby kiedyś kłótnie wybuchały o byle co. Serio. Może grałyśmy na różnych forach, nasze drogi nigdy się ze sobą nie zeszły. Zwyczajnie. I być może to jest odgrzewany kotlet wałkowany w milionie tematach, w takim razie trzeba się zastanowić dlaczego wciąż jest wałkowany? Gdyby nie było takiej ilości kłótni i jadu, nie byłoby potrzeby wałkować tematu, który zaczął pleśnieć.

Kiedyś patrzyłam na to wszystko podobnie jak Wy i potrzebowałam rocznej przerwy, żeby zobaczyc, że to wcale nie jest takie ładne, jak się to maluje.
Mam nadzieje, że nikogo nie obraziłam swoją wypowiedzią i nikt nie wyleje na mnie wiadra pomyj za to, że myślę inaczej. Życzę Wam masy weny, wspaniałej gry i jak najwięcej radości z tego naszego hobby. Pozdrawiam Was :)

Awatar użytkownika
O mnie
if there's one thing in this world I don't understand, it's ✨ everything ✨
Moje fora
monterey

 gold#8233

#31874 29 sie 2017, 10:24

belka-x pisze:YENNA, ja Cię szanuje, głównie za wkład w rozwój PBF, ale szanuje Cię również, jako osobę i mam tylko nadzieje, że nie zjesz mnie za to, co teraz napiszę :)
Powiedz mi teraz tak, wyobraź sobie, że grasz na jakiś forum ponad pół roku. Jest świetne. Masz z kim grać, Twoje wątki się rozwijają, atmosfera Ci się podoba, tylko wygląd nie ten, ale wciąz uważasz, że to forum jest dobre. I nagle okazuje, że jeden z adminów, twórców tego forum, jest osoba, której nie lubisz, którą znasz z zawalenia iluś tam projektów. Czy to znaczy, że forum nagle przestanie Ci się podobać? Stanie się tym złym? Pomyśl trochę Yenna, grałam na wielu Twoich forach i nie zawsze podobał mi się dobór Twoich współpracowników, ale nie skreślalam przez to całego fora.
Osobiście nigdy nie oceniam forum przez pryzmat tego, kro jest w ekipie - proszę Was, w takim układzie teraz nie miałabym gdzie grać koniec końców. Co nie zmienia faktu, że zgadzam się z Yenną, że gdy widzę konkretną osobę w ekipie i wiem, że coś wcześniej zrobiła nieciekawego, mam pewne zahamowania przed rejestracją i obawy w stylu czy na pewno warto. Miałam również taką sytuację, jak opisujesz, Belka, i oczywiście nie uciekłam automatycznie na wieść, że adminuje tam XYZ, która na forum ABC zrobiła mi jakieś świństwo, bo to byłoby trochę dziecinne z mojej strony. Co nie zmienia faktu, że z taką wiedzą od razu człowiek siłą rzeczy patrzy na projekt nieco bardziej krytycznie - niekoniecznie od razu nieprzychylnie, ale po prostu bardziej uważnie.
Ostatnio zmieniony 29 sie 2017, 10:27 przez goldblooded, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika

#31875 29 sie 2017, 10:25

I być może to jest odgrzewany kotlet wałkowany w milionie tematach, w takim razie trzeba się zastanowić dlaczego wciąż jest wałkowany?
Jak pokazuje aktywność w tym wałkowanym "odgrzewanym kotlecie" to chyba... lubimy te odgrzewane kotlety? Inaczej nikt by go nie zjadł.

Ale poza tym belka-x wojna to gospodarka. Gospodarka lubi wojnę. I na forach mamy identycznie. Fora lubią wojny, bo to ich nakręca. Nikt nie dba o to czy w dobrym czy w złym znaczeniu. Jak słyszymy, że gdzieś jest burda, to ludzie natychmiast przyczajają się, żeby dowiedzieć się gdzie, jakie forum, o co poszło. Znam osoby, które uważają, że nie ma lepszej reklamy forum niż gównoburza. Nie ważne jak mówią, byle mówili. Wystarczy zerknąć... jak tylko w ekipie jakiegoś forum pojawi się ta "nielubiana" osoba, to nagle mamy X postów w zapowiedzi, że: "ale skład mi nie odpowiada, nie jestem przekonana, tu sobie nie poradzili... skąd mam mieć pewność, że dadzą radę tym razem?" A drugie tyle osób czeka na otwarcie, żeby zobaczyć na własne oczy, że ta osoba sobie znowu nie poradzi. Jest reklama? Jest. Działa? Nieważne jak, ale działa.

PBFy są zabawą, ale dla każdego ta "zabawa" oznacza co innego. A awantury są, były i będą. Gdzie są ludzie tam zawsze będą burdy.
Obrazek

Awatar użytkownika
O mnie
w wolnym czasie obserwujemy z Cycem dramy pbf, a w zajętym ciężko pracujemy nad planem zdobycia świata

#31876 29 sie 2017, 10:47

YENNA, ja Cię szanuje, głównie za wkład w rozwój PBF, ale szanuje Cię również, jako osobę i mam tylko nadzieje, że nie zjesz mnie za to, co teraz napiszę :)
Powiedz mi teraz tak, wyobraź sobie, że grasz na jakiś forum ponad pół roku. Jest świetne. Masz z kim grać, Twoje wątki się rozwijają, atmosfera Ci się podoba, tylko wygląd nie ten, ale wciąz uważasz, że to forum jest dobre. I nagle okazuje, że jeden z adminów, twórców tego forum, jest osoba, której nie lubisz, którą znasz z zawalenia iluś tam projektów. Czy to znaczy, że forum nagle przestanie Ci się podobać? Stanie się tym złym? Pomyśl trochę Yenna, grałam na wielu Twoich forach i nie zawsze podobał mi się dobór Twoich współpracowników, ale nie skreślalam przez to całego fora.
Bez przesady, nie miałam aż tak wielu forów i jestem w stanie je policzyć na palcach jednej ręki w przeciwieństwie do niektórych adminów, którzy sprawiają... Że mówię po prostu nie, zdecydowane, kategoryczne NIE.
Założę się, że nawet niektórzy zmuszeni do tego, żeby nagle wyliczyć wszystkie fora, na których pracowali nie byliby w stanie ich zliczyć i któreś by pominęli.
Jest różnica między złym dobrem współpracowników, a beznadziejnymi adminami już od samego początku xD
Ja doskonale wiem, że moje ekipy nigdy nie były doskonałe, bo zazwyczaj daje ludziom szansę pokazania się bez względu na to co lud o nich mówił, bo chcę ich poznać sama. Także błędy w mojej ekipie to po prostu kwestia zaufania, które komuś chciałam dać, a je po prostu zmarnował.

Nie przekonasz mnie :c Jeszcze jak ktoś jest jeden zły w ekipie, to tam pójdę #yolo, ale jak widzę 'elytę', to śmiać mi się chce. Szczególnie z ludzi, którzy piszą: "co za solidna ekipa" i nie wiem, czy oni się śmieją tak samo jak ja i ironizują, czy serio w to wierzą.

Awatar użytkownika
O mnie
już nie panuję nad sytuacją.

#31878 29 sie 2017, 11:38

belka-x pisze:ARCANINE, i podoba Ci się to, że ludzie nie są w stanie na spokojnie przeczytać Twoich wypowiedzi, tylko od razu zastanawiają się, jak zmieszać Cię z błotem? I nie mogę się z Tobą zgodzić, ze tematy akie, jak ten, tylko wybawiają wilka z lasu. Sorry, ale jego nie trzeba wybawiać. jest wciąż między nami i czeka tylko aż przyjdzie osoba, której wydaje się, że jest lepsza od innych. Może Tobie wydaje się, że jest cacy i że ja rozpamiętuje to co było 10 lat temu. Widocznie nasze spojrzenia na świat bardzo się różnią.
Ale to wina charakterów i to trzeba zrozumieć. Fantasta najczęściej dostanie gazetą przez łeb od osoby grającej na SLu (a nie od fantasty) i odwrotnie: osoba grająca na SLu otrzyma ironiczną wstawkę od fantasty. A problem w tym, że tematy tego pokroju przypominają nam o różnicach, o których już wcześniej rozmawialiśmy. Tutaj nikt nie mówi: hej, zmieniło się coś? :3 Łał, próbowaliście zmian!. Zamiast tego jest tekst: ej, żarliście się miesiąc temu. CZEMU?. I ludzie wyskakują ze starymi argumentami, znów ich zalewa żółć, znów zaczynają zgrzytać zębami...
Bo naprawdę nie sądzę, żeby przeciętny fantasta miał ochotę ni z tego, ni z owego, zacząć kochać second lify za to, za co wcześniej mu przeszkadzały i vice versa: statystycznej Malinowskiej z second life'a nie spodoba się nagle styl layoutów na fora mangowe i absolutnie daleko jej będzie do miłośniczki grania wilkiem. Kiedy ktoś nas pyta o krytykę, mechanicznie uruchamia nam się system obronny wartości, które są dla nas cenne. A treść tego Oka Edenu wywołuje w nas właśnie ten wyżej wspomniany system obronny: „Jezu, no kiedyś była wojna, faktycznie, już lecę tłumaczyć o co chodziło (ale to oczywiście nie winna fora X, tylko ci drudzy)...”. Bo to serio jak z wojną; możemy nadal patrzeć na Niemców jak na świnie z ludzkimi sylwetkami i wyzywać ich od najgorszych, ale możemy też strzepać brud z kolan i pokazać, że jesteśmy ponad to, co było dawniej.
Więc tak. Uważam, że ten temat jest bezsensowny, bo właśnie wywołuje wilka z lasu. To jak z raną. Ona nie zniknie, ale można dać jej czas, aby się zabliźniła i — być może — przestała niektórych uwierać (bo niektórzy zaakceptują fakt jej bycia i nie będą na nowo wbijać noża). Nie widzę natomiast sensu, by wkładać w nią brudnego palucha i gmerać, z zaskoczeniem pytając, dlaczego ropieje. Jakby na to nie patrzeć: od miesiąca jest spokój na morzu i wszyscy normalnie ze sobą rozmawiają. Nie ma żadnych większych spin, żadnych armat i wybuchów; nic na samym Edenie (bo o wewnętrznych konfliktach poszczególnych forów się nie wypowiem — to już prywatne sprawy i nie powinny nas obchodzić).

Oczywiście, jestem jak najbardziej za tym, żeby rozmawiać o problemach i próbować je wygładzić złotym środkiem. Ale nie widzę tutaj problemu. Bo po co robić problem po tym, jak ktoś przeczytał treści sprzed miesiąca (albo i dalszych epok) i na ich podstawie uznał, że TERAZ jest źle? Albo co to za problem, że ktoś skrytykuje wygląd forum z zapowiedzi, chociaż wcześniej wszyscy wrzeszczeli zgodnym chórem, że wygląd to wizerunek forum, więc jednym może się podobać a innym niekoniecznie?
<div style="font-family:'arial';font-size:10px;">
throw me to the wolves

Obrazek

i will return leading the pack
</div>