#30 Fora to nadal zabawa?

Nasze małe centrum wszechświata, oko Saurona. Widzimy wszystko, rozmawiamy o wszystkim, dyskutujemy o tym, co nas najbardziej gryzie!
ODPOWIEDZ ]

#17274 09 lut 2016, 12:55

W jednym z poprzednich tematów ta kwestia została już poruszona, a patrząc na ostatnie tematy znowu pojawiło się to pytanie "Czy fora to jeszcze zabawa?". Ciężko przejść koło tego obojętnie. Na forach siedzę już ładnych kilka lat i doskonale pamiętam czasy gdy administracja korzystała z podstawowych stylów, wstawiała w nagłówek obrazek miasta, a avatary miały wielkość 100x100. Posty w tamtych czasach nie były dłuższe niż kilka linijek, rozgrywki trwały krótko, a każdy miał masę postów. Oczywiście, fora rozwijają się tak samo jak wszystko. Pojawiły się wymyślne wyglądy, pola w profilu na avatarach, a my sami zaczęliśmy przywiązywać ogromną wagę do każdego drobiazgu. Była moda na rezerwacje wyglądów przed otwarciem, a później szybko to wszystko przeminęło. Być może dlatego, że wymagaliśmy od administracji coraz więcej. Praca nad budowaniem forum kiedyś była całkiem niezłą zabawą, nikt nad adminami nie stał z batem kontrolując jakie udogodnienia i bajery zostaną przez nich zaserwowane. Dzisiaj jest inaczej. W zapowiedziach od razu pojawia się wszechobecny hejt, admini już tracą cierpliwość i jakiekolwiek chęci do budowy, a przecież dopiero zaczynają. Pytania o mistrz gry, eventy, szafy, instagramy, miejsca pracy i milion innych rzeczy, które już wcześniej ktoś u siebie umieścił plus coś czego nie ma na żadnym innym forum. Trochę jakby bez nowości nie było po co otwierać forum. Admini muszą się też liczyć z tym, że pola w profilu muszą być wymyślne i najlepiej na avatarze. Szata graficzna też powinna powalać na kolana, mg powinien zajmować się każdym i to najlepiej każdego dnia (nie mówię, że jest to niewykonalne ale trzeba większej ekipy), o eventach, które powinny odbywać się co tydzień już nawet nie ma co wspominać. Wkładamy w budowanie forum i prowadzenie go całe serce, wolny czas, a kończymy z własną postacią w nieaktywnych, bez osób z naszej fabuły i jeszcze większymi wymaganiami od użytkowników. Czy to rozrywka czy już praca? Jasne, przynależność do administracji to ciężki kawałek chleba ale od pewnego czasu robi się jeszcze ciężej, a przynajmniej takie mam wrażenie.
Kolejna sprawa to posty. Pojawił się temat, w którym rozmawialiśmy na temat tego czy liczy się długość posta czy jakość. Przewinęło się ocenianie po ilości napisanych postów. Zabawa, inna forma na spędzenie wolnego czasu czy praca? Żeby grać musisz trzymać poziom, a żeby trzymać poziom musisz pisać dużo postów, najlepiej milion dziennie. Co się stało z luzem, z szybkimi rozgrywkami? Rozumiem, że z upływem lat niektórzy z nas mają większe ambicje ale czy przypadkiem nie odcinamy tym samym drogi nowym użytkownikom? To samo robimy widząc krótką kartę postaci więc zmuszamy innych do rozpisywania się nawet jeśli nie jest to konieczne. Niektórzy wolą napisać mniej i zacząć grać by tam rozwijać swoje postacie, a inni skupiają się na karcie dopieszczając swoje postacie. Teraz trochę bardziej akceptuje się oba przypadki ale nie mówicie, że nie wchodzicie w kp i widząc małą ilość tekstu nie przyklejacie od razu użytkownikowi łatkę słabego gracza?
Podsumowując, zastanawiam się czy gra na forach, budowanie ich i ogólnie fora same w sobie to jeszcze zabawa czy coś zupełnie innego? Jak myślicie?

Awatar użytkownika
O mnie
Istotka wyklęta przez wszystkich przeklęta.
Moje fora
eden.wxv.pl
 8008135

#17277 09 lut 2016, 14:10

zastanawiam się czy gra na forach, budowanie ich i ogólnie fora same w sobie to jeszcze zabawa czy coś zupełnie innego? Jak myślicie?
Nie zliczę, ile razy widzę ten sam temat... tak, fora to zabawa. Zawsze nią była, ale fora się zmieniły, bo i my się zmieniliśmy, tak samo jak nasze wymagania i oczekiwania. Nie ma sensu pisać nic więcej po raz wtóry.

Awatar użytkownika
O mnie
w wolnym czasie obserwujemy z Cycem dramy pbf, a w zajętym ciężko pracujemy nad planem zdobycia świata

#17285 09 lut 2016, 16:39

Generalnie nie zgadzam się z Apple.
To czy fora to zabawa czy nie, to kwestia indywidualna. Fora powinny być zabawą dla każdego z nas, ale dla mnie to już też praca. Z tym, że dla mnie praca połączona z pasją. Uwielbiam pisać, tworzenie jest dla mnie w sumie swoistym darem i cieszę się, że mogę być w takim miejscu jak Eden i nie raz Wam pomagać, co nie zawsze mi wychodzi. I uważam, że to w pewnym sensie praca, bo mam swoje obowiązki i wiem, że muszę je wykonać bez względu na to, co się gdzieś tam mogłoby wydarzyć (oczywiście nie chodzi mi o wydarzenia tragiczne).
Fora to zabawa, kiedy śmieję się do łez czytając wątki, fora to obowiązek, kiedy jestem adminem/modem i muszę stanąć między graczami z powodu xyz. Wtedy ucieka ze mnie chęć do gry i jest najgorzej, znaczy nie od razu, ale przychodzi taki moment zmęczenia, kiedy juz się nie wyrabiam i w sumie zewsząd pada zbyt wiele pretensji, bo nagle kursowanie między życiem realnym i wirtualnym staje się zbyt trudne i z czegoś trzeba mniej lub bardziej zrezygnować.
Pracą jest dobre przygotowanie forum. Chcesz się bawić, więc musisz się napracować. Bawisz się, bo MG Ci odpisuje? Fajnie, ale ktoś musi pracować nad tymi wpisami MG i za tym zawsze stoi żywy człowiek i jego wolny czas to swoista praca.
Wydaje mi się, że to kwestia oddziaływania, tylko też zależy jak do tego kto podchodzi. Jeśli tak jak ja, i jest to pasja, to zawsze się uda znaleźć ujście złych emocji, żeby to pogodzić potem na nowo. Jeśli mamy już dość i czujemy, że "musimy", a nie "chcemy" to tylko praca.

#17292 09 lut 2016, 18:39

mg powinien zajmować się każdym i to najlepiej każdego dnia (nie mówię, że jest to niewykonalne ale trzeba większej ekipy), o eventach, które powinny odbywać się co tydzień już nawet nie ma co wspominać
True. True. A bądź adminem i weź nieobecność. :faint2: Porzucasz swoje forum! Kuwa, jadę podwyższyć kwalifikacje zawodowe. O tym, że mamy normalne życie się zapomina nagminnie.

Kiedyś było luźniej, to pewne. Ja sama mogę po sobie powiedzieć, że gdzieś między 20-22 rokiem życia byłam strasznie czepliwa gdzieś w środku. Nie komentowałam wiele nigdy, ale w duchu owszem. Teraz, przy ćwierćwieczu, już mi bardziej zależy na odpoczynku przy kompie, na forum, pisząc. Wróciłam do tej swobody i szczęścia, uśmiechu, kiedy ktoś mi odpisał. ALE HEJTUJĘ PISANIE PRZEZ TYDZIEŃ JEDNEJ FABUŁY. Wróćmy do żywszego pisania.
Obrazek
His mind was a library and I wanted to read all the books.



Obrazek

Awatar użytkownika
O mnie
Chciałabym mieć znów zajawkę
Podziękował(a): 4 razy | Pomógł(a) : 11 razy

 nata#9784
 9712089

#17296 09 lut 2016, 20:18

ALE HEJTUJĘ PISANIE PRZEZ TYDZIEŃ JEDNEJ FABUŁY.
Dla mnie zagrać fabułę w tydzień to jak pendolino w porównaniu do tlk :lol:

Generalnie jak zobaczyłam temat, to sobie pomyślałam, co to za głupoty, oczywiście, że zabawa. I owszem, czasem się zmuszam, żeby jakiegoś posta napisać, bo mi się nie chce, a tu event leci i blokuję ludzi, albo nie mam nastroju na taką i taką postać tego dnia, ale to jest czasem.
Zwyczajnie, jak mi się nie podoba wątek, relacja, czy coś innego, to olewam, jestem egoistką i dbam bardziej o swoją dobrą zabawę, niż innych i dla mnie to jest jak najbardziej zabawa, bo pracy i obowiązków mam za dużo w realnym życiu, a w realnym życiu mi jeszcze płacą, więc wybór jest prosty.

Awatar użytkownika
Moje fora
chyba jelonki
Raz na ruski rok

#17339 10 lut 2016, 15:20

True. True. A bądź adminem i weź nieobecność. Porzucasz swoje forum! Kuwa, jadę podwyższyć kwalifikacje zawodowe. O tym, że mamy normalne życie się zapomina nagminnie.
Matko! To takie prawdziwe! Może nie tak dawno temu, jedna z adminek forum, na którym grałam wyjechała na jakiś czas do pracy, bodajże do Anglii. Udzielała się na ile mogła, ale wiadomo - po całym dniu albo nocy pracy chce się odpocząć, niż ogarniać administracyjne sprawy. Gdy już wróciła co zastała? No cóż, już nie była administratorką, a całe forum zostało nakręcone przeciwko niej. Przykre :/
Zwyczajnie, jak mi się nie podoba wątek, relacja, czy coś innego, to olewam, jestem egoistką i dbam bardziej o swoją dobrą zabawę, niż innych i dla mnie to jest jak najbardziej zabawa, bo pracy i obowiązków mam za dużo w realnym życiu, a w realnym życiu mi jeszcze płacą, więc wybór jest prosty.
Często brak odpisywania z jednej albo z drugiej strony sprawia, że właśnie odechciewa nam się jakąś fabułę rozgrywać. Problem leży w tym, że zamiast powiedzieć to drugiej stronie, to ją zwyczajnie olewamy, a później często jest nam głupio, więc olewamy i forum albo tworzymy multi i się pod nim ukrywamy.

Wydaje mi się, że forum generuje coraz więcej zobowiązań i zaczyna powoli zmieniać się w coś więcej niż zabawę. Nie powinno być tak, że porzucenie kogoś w fabule wpływa na nas w taki sposób, że mamy wyrzuty sumienia albo czujemy się głupio. Baaaardzo dużo ludzi podchodzi do tego bardzo emocjonalnie, tak samo zresztą do relacji pozafabularnych. Grupki, gównoburze i hejty pojawiły się tak naprawdę dopiero niedawno, wcześniej potrafiliśmy żyć w zgodzie i mieć wyjebane na to, kto się z kim trzyma, kto kogo lubi albo nie, czy nawet jaka ta osoba jest. Ważna była jej postać i to jak gra, a nie to, jaka osoba siedzi za drugą klawiaturą.

Awatar użytkownika
O mnie
Chciałabym mieć znów zajawkę
Podziękował(a): 4 razy | Pomógł(a) : 11 razy

 nata#9784
 9712089

#17340 10 lut 2016, 15:30

krucza pisze:
Zwyczajnie, jak mi się nie podoba wątek, relacja, czy coś innego, to olewam, jestem egoistką i dbam bardziej o swoją dobrą zabawę, niż innych i dla mnie to jest jak najbardziej zabawa, bo pracy i obowiązków mam za dużo w realnym życiu, a w realnym życiu mi jeszcze płacą, więc wybór jest prosty.
Często brak odpisywania z jednej albo z drugiej strony sprawia, że właśnie odechciewa nam się jakąś fabułę rozgrywać. Problem leży w tym, że zamiast powiedzieć to drugiej stronie, to ją zwyczajnie olewamy, a później często jest nam głupio, więc olewamy i forum albo tworzymy multi i się pod nim ukrywamy.
O nie, ja tam całkiem otwarcie mówię, że nie, nie podoba mi się, nie będę odpisywać. Najlepszym przykłądem, który zawsze przytaczam jest maleficent, bo znamy się już z forów z sześć lat i gra nam się zawsze ciągnie jak flaki z olejem, więc jak na jakimś forum któaś się którejś wpisuje do relacji, to z reguły piszemy sobie, że przecież i tak nie zagramy, bo nie idzie. Nie ma co się spinać i przejmować, bo to, że z kimś nie idzie, nie znaczy, że on źle gra, tylko, że z nami nie pykło.

Awatar użytkownika
Moje fora
chyba jelonki
Raz na ruski rok

#17342 10 lut 2016, 15:36

A to, że z kimś się dogadałam na fajną fabułę, a jej nie rozegrałam, bo - nie ma czasu, nieobecności, nie zgrywamy się czasem i tak dalej to zdażyło mi się tysiąc razy. Pozdrawiam, Sunny!

Mówię bardziej o tym, że piszemy poszukiwania albo na nie odpowiadamy, jaramy się wymyśloną przez siebie albo przez kogoś relacją, a po rozpoczęciu gry masz takie: wtf, największy błąd mojego życia. Po czym nie odpisujesz, ukrywasz się i znikasz. Znam tysiąc takich przykładów, nawet mi się zdarzyło tak robić, bo nie umiałam przyznać, że to nie pyknie i powiedzieć tak drugiej osobie.

Awatar użytkownika
O mnie
Chciałabym mieć znów zajawkę
Podziękował(a): 4 razy | Pomógł(a) : 11 razy

 nata#9784
 9712089

#17344 10 lut 2016, 16:04

No to ja Ci właśnie mówię, że staram się powiedzieć 'hej, nie wypaliło, nie jara mnie ten wątek, koniec z nami'. Jasne, nie robię tego zawsze, ale to nie tak, że zawsze uciekam i się chowam.
Kiedyś tak robiłam, ale to za czasów, jak z każdego forum znikałam po miesiącu, a jak teraz siedzę na jednym ponad rok, to w sumie lipa by była tak uciec, bo ktoś mi nie odpowiada w wątku :lol: .

#17385 11 lut 2016, 11:13

nata pisze:O nie, ja tam całkiem otwarcie mówię, że nie, nie podoba mi się, nie będę odpisywać. Najlepszym przykładem, który zawsze przytaczam jest maleficent, bo znamy się już z forów z sześć lat i gra nam się zawsze ciągnie jak flaki z olejem, więc jak na jakimś forum któaś się którejś wpisuje do relacji, to z reguły piszemy sobie, że przecież i tak nie zagramy, bo nie idzie. Nie ma co się spinać i przejmować, bo to, że z kimś nie idzie, nie znaczy, że on źle gra, tylko, że z nami nie pykło.
:shock:

Ale prawda, nie z każdym każdemu dobrze się gra. Ktoś może pisać super fantastycznie, a i tak nie można stwierdzić, że będzie się z nim dobrze pisało, dopóki się nie spróbuje. I czy ja wiem, czy takie ocenianie jest złe? Ostatecznie żeby fora rzeczywiście były zabawą, nie możemy się męczyć przy każdym kolejnym poście. Nie pamiętam w tym momencie, czy miałam taką sytuację, że kogoś olałam, bo ostatnio, z czystego lenistwa, gram głównie ze znajomymi (albo może to nie takie lenistwo? jak jest się na jednym forum dwa lata, tak naprawdę większość ludzi się kojarzy).

A z perspektywy admina uważam, że tworzenie forum jest bardzo stresujące; tak samo jak chociażby zmiana wyglądu. Okej, można być podekscytowanym, cieszyć się na zmianę, czy otwarcie, ale szczerze mówiąc ... zawsze znajdzie się ktoś, kto się do czegoś przyczepi. Nie widziałam ani forum, ani wyglądu, które byłyby dla wszystkich idealne. I można się nie wiadomo jak starać, a i tak. Ludzie coraz bardziej rygorystycznie patrzą na to wszystko, co mnie osobiście zaczyna przerażać, bo stworzenie czegokolwiek to wcale nie jest taka łatwa sprawa i większość, mam wrażenie, nie zdaje sobie z tego sprawy. Wszelkie unowocześnienia, nowe style, czy pomysły są przecież dla użytkowników.

Nie powiem, żebym spotkała się z sytuacją, gdzie ktoś się czepia, że jako admin biorę nieobecność, ale może to kwestia wielkości ekipy? Wiadomo, jeśli jest więcej ludzi, które zajmują się forum, ludzie nie boją się, że nagle upadnie. Bo to chyba o to chodzi, nie? Że zazwyczaj, w momencie kiedy znikał admin, forum upadało (w momencie kiedy było to boom na tworzenie nowych forów).

No i jeszcze tak ode mnie: fora faktycznie powinny być zabawą, wymyślanie postaci, relacji, fabuł nadal jest super, ale jest dużo spraw, które traktuje się zbyt poważnie.

Awatar użytkownika

#17423 11 lut 2016, 21:56

krucza pisze:Mówię bardziej o tym, że piszemy poszukiwania albo na nie odpowiadamy, jaramy się wymyśloną przez siebie albo przez kogoś relacją, a po rozpoczęciu gry masz takie: wtf, największy błąd mojego życia. Po czym nie odpisujesz, ukrywasz się i znikasz. Znam tysiąc takich przykładów, nawet mi się zdarzyło tak robić, bo nie umiałam przyznać, że to nie pyknie i powiedzieć tak drugiej osobie.
Myślę, że ważnym postępem w społeczności PBFów byłoby wyzbycie się tego strachu przed przyznaniem się, że nie pykło. Jakby ludzie to robili i co ważniejsze - akceptowali to, to fora pewnie cieszyłby się większą frekwencją, bo byłoby mniej powodów do odchodzenia (a na SLach jest taka konkurencja, że odejść można łatwo i zaraz będzie drugie podobne forum). Aktualnie to się zobowiązujemy tymi wątkami jak małżeństwami, a potem zamiast rozwodów uciekamy za granicę, czy jak to inaczej tam porównać. Myślę, że to psuje zabawę z perspektywy usera.

Admini nie mają zabawy, wszyscy to wiemy. Jak wychodzą z forum to po to, aby się upić i zapomnieć o trudach życia administratora. :v

ODPOWIEDZ ]