#28 pragnienie stałości

Nasze małe centrum wszechświata, oko Saurona. Widzimy wszystko, rozmawiamy o wszystkim, dyskutujemy o tym, co nas najbardziej gryzie!
ODPOWIEDZ ]
Awatar użytkownika
O mnie
w wolnym czasie obserwujemy z Cycem dramy pbf, a w zajętym ciężko pracujemy nad planem zdobycia świata

#16695 30 sty 2016, 12:31

Zagadkowy tytuł tego tematu, bo przy pierwszych skojarzeniach nie byłam w stanie wymyślić niczego bardziej kreatywnego.
W każdym razie chodzi oto, że większość z Was, właściwie z Nas, ma problem z tym, że fora są zamykane. A to dlatego, żę admini zawiedli, a to dlatego, że inni odeszli... No cóż, ile forów tyle powodów do dobrze znanego nam komunikatu: "forum wyłączone".
Jednak nie chciałabym tego poddawać kolejnym seriom roztrząsania, bo bardziej zastanawia mnie to co się dzieje z graczami po zamknięciu forów.
Część z Was podąża na inne forum i zakłada zupełnie nowe postacie, inni proszą adminów o karty i dostosowują je do innych realiów, innych forów i po prostu przenoszą sie kontynuując historię.
Z tego, co jednak udało mi się kiedyś usłyszeć, są także tacy gracze, którzy mają swoje zamknięte fora, na których gra kilka osób i tam kończą swoje fabuły. Co o tym myślicie? Czy to zdecydowana mniejszość graczy pbf uczestniczy w takich projektach, czy może i większości z Was udało się w tym uczestniczyć?
Właściwie jestem ciekawa! Kiedyś znajoma mi pisała, że grają tam bez żadnego szablonu, wykwintnego wyglądu i po prostu "dogrywają się", aby na kolejne forum dołączyć z czystym kontem i jest to im potrzebne właśnie przez nieprzewidywalność forów, które są tak 'brutalnie'' zamykane w połowie wątku.

Z pewnością każdy z nas po zamknięciu jakiegokolwiek forum czuł żal z powodu uwięzionej tam na wieki wieków postaci, której już nigdzie nie uda mu się stworzyć dokładnie w ten sposób... Co robicie z takimi przypadkami?

Awatar użytkownika
O mnie
24 lata, goofy, depressed, queer i robię avatary czasami.
Moje fora
nie ma gdzie :(

 atlas#1590
 10862022

#16705 30 sty 2016, 13:50

Poruszyłaś bardzo fajny temat, to aż się przełamię i przemówię!
Nie wiem jak inni, więc będę wypowiadał się wyłącznie ze swojego punktu widzenia.
Pragnę stałości na forum, bo to daje ogromną frajdę. Kiedy masz już długo swoją postać, możesz opowiedzieć jakąś historię, którą zbudowałeś na forum (a nie tylko w karcie), kiedy inni użytkownicy Cię kojarzą i no, pełnisz już jakąś większą rolę, bo dałeś jakby taki dowód, że jesteś częścią forum, to potem aż siedzisz przed tym laptopem i się uśmiechasz jak debs. Niemniej czasem to po prostu, hmm, umiera? To taka hipokryzja, bo z jednej strony chcę czegoś, a potem jednak coś się w głowie dzieję i człowiek z tego forum znika. Podam tu przykład White Oak, gdzie miałem trzy podejścia i za każdym razem było mi rewelacyjnie. Miałem tam okazję na stabilizację we wszystkich trzech próbach, a co robiłem? Zwiewałem jak na niedobrego użytkownika przystało. Dlaczego? W sumie do teraz nie wiem. Chciałbym wiedzieć. Nie wiem czy wy też tak macie, ale jeśli tak, to chętnie bym usłyszał jakie są wasze powody, bo może dostrzegę dzięki temu coś, czego nie widzę obecnie.

Co się zaś tyczy for zamkniętych, to uważam to za takie guilty pleasure. Gram na takim od długiego czasu i chyba pierwszy raz o tym mówię publicznie, bo... no to takie dziwne jednak, co nie?
Dlaczego ma prawo bytu? Bo prowadzisz je z kimś, kogo mniej więcej znasz i możesz mu powiedzieć "nie, to jest żałosne, zróbmy inaczej" albo "nie odpiszę Ci, bo mi się nie chcę, pogramy za tydzień albo za dwa, jak mi się zachce". Nie ma kwasu, nie ma potrzeby pośpiechu, bo nie trzeba gonić innych użytkowników, jest pełna swoboda w każdym aspekcie tak naprawdę. Niektóre z postaci, które mi nie wypaliły na forach publicznych przeniosłem tam, a niektóre wywodzą się właśnie stamtąd, to wszystko zależy od tego z jaką tematyką się zmagam i na co mam ochotę. Największą zaletą zamkniętej społeczności jest to, że masz gwarancję tej stałości i to wcale nie oznacza, że musi być ona nudna, bo mając kontrolę nad wszystkim, możesz sobie wszystko dowolnie urozmaicić. Największą wadą z kolei jest to, że nie poznajesz innych, nie zderzasz się z innymi postaciami, ani tym małym dreszczykiem emocji "a co będzie?", nie poszerzasz horyzontów i trochę jakby się bronisz przed ryzykiem. Mam wrażenie, że bredzę, więc może przejdę już do końca. Fora publiczne są super, rejestracja i pierwsze dni to ogromna ekscytacja, a potem wszystko się deklaruje. Znużenie? Dalszy ciąg ekscytacji? Nowi ludzie, którzy będą naszą "kotwicą" na tym forum, a może nawet właśnie okazja na tą całą stałość, która jest taka przyjemna? (o ile ktoś potrafi sam w niej wytrwać i nie jest taką dupą jak ja XD). Fora zamknięte to totalny luz, brak presji i jeśli tylko ekipa jest dobrana, to również ciekawe rozgrywki, ale fakt, brakuje im czasami nieprzewidywalności (o ile ktoś jej potrzebuje). Te drugie postrzegam też jako niezobowiązujący sposób na zabicie czasu z kimś, kogo lubimy i kto też się nudzi, a pierwsze wymagają jednak pewnego wkładu pracy, który jest fajny, jeśli tylko mamy na to czas i siły.
Z pewnością każdy z nas po zamknięciu jakiegokolwiek forum czuł żal z powodu uwięzionej tam na wieki wieków postaci, której już nigdzie nie uda mu się stworzyć dokładnie w ten sposób... Co robicie z takimi przypadkami?
Odkąd straciłem jedną bardzo fajną postać, karty zawsze kopiuję na swoje forum-śmietnik, gdzie czekają na okazję do odrodzenia. Robię to zazwyczaj tuż po jej napisaniu albo po prostu tam ją piszę i potem dopiero wklejam na forum. Może to nie oznacza, że za drugim razem zrobię ją dokładnie taką samą, ale jak człowiek sobie przeczyta parę razy co napisał, to wydaje mi się, że jest w stanie wczuć się ponownie w ów charakter. Niekiedy nowe podejście do tej samej postaci może okazać się nawet lepsze niż poprzednie, a jeśli nie... cóż, może to znak, że przyszedł czas na kogoś nowego? W końcu to fora, można na nich tworzyć mnóstwo rozmaitych osobowości, więc nie ma co się ograniczać do jednej. Wystarczy, że w życiu jesteśmy jedni jedyni. #deepthoughts
Obrazek

#16713 30 sty 2016, 14:45

Stałość na forach.... no właśnie. W zasadzie nie wiem co się dzieje, dlaczego kiedyś fora się trzymały po kilka lat, a teraz mają z tym problem. Pragnę też zauważyć, że problem zamykania forum po pół roku częściej dotyka fora sl. Niektóre fora np.potterowskie trzymają się jeszcze i to spory kawał czasu.

Ja po zamknięciu forum staram się odnaleźć na innym forum, zbierając ludzi, z którymi grałam. Czasem wymyślam coś nowego, a nawet częściej bo "odgrzewany kotlet" już nie smakuje tak dobrze. Co do grania na zamkniętym forum. Sama się zastanawiałam długi czas nad takim rozwiązaniem, bo jeżeli chodzi o fora sl, to gram z grupką osób, które znam, z którymi mi się dobrze pisze i nie ucieknę. Ale granie na otwartych forach daje szanse na poznanie kogoś nowego, z kim można się dogadać. Nie chcę pisać za dużo. W zasadzie to na tyle :lol:

Awatar użytkownika
O mnie
Chciałabym mieć znów zajawkę
Podziękował(a): 4 razy | Pomógł(a) : 11 razy

 nata#9784
 9712089

#17024 03 lut 2016, 23:22

Temat jest dla mnie idealny, jako dla jednej z najszybciej uciekających z forów!
Czas jakiś temu, jak zaczynałam, bywałam na forach tydzień, dwa, no może trzy, a potem takie forum umierało śmiercią naturalną, albo mnie się zwyczajnie nudziło, albo też robiłam takie super postaci ( :cool: ), że miałam za dużo wątków i odpisów, co mnie przerastało.
Pierwszym podejściem do nieuciekania z forum było WO ponad rok temu. Poszłam tam wtedy z kartą mojego Franka zrobionego chyba na hoc, odmłodziłam go tylko parę lat i dałam inne nazwisko, i wygląd i bum niech żyje! Miałam wzloty i upadki, ale przetrwałam jakoś do maja będąc ciągle aktywną (co dla mnie jest sukcesem), a potem były wakacje, dużo rzeczy i nie myślałam wcale o pisaniu.
Chciałam wrócić we wrześniu, jeszcze przed rokiem akademickim i pierwsze, co mi przyszło do głowy to to, że wracam na WO i to tym samym Frankiem, bo jest tyle rzeczy, jakie on ma jeszcze do przeżycia, tyle wątków niepokończonych, tyle wszystkiego! Na nieszczęście główny wątek się sypnął, ale hej, chłopak przynajmniej przeżywa coś, chociaż raz w życiu!
Czy to, czy inne forum, o ile żyje tyle czasu, o ile się na nim żyje tyle czasu (bo od września dalej nołlajfię ciągle), to gra jest nieporównywalnie inna, bo pisze się zupełnie nową historię dla swojej postaci; przez rok może się mnóstwo rzeczy w istniejących relacjach pozmieniać, a postać poznaje się tak dobrze, że patrząc na czyjąś kartę, czy pomysł wiadomo, że to nie pyknie, bo jemu by się nie spodobało. Nie wyobrażam sobie teraz porzucić Franka, mogę go najwyżej odstawić na kilka dni, jak się nim zmęczę i zająć się inną postacią, ale czuję, że jest dość stałym elementem mojego życia na pbfach, bo jest też kombinacją wszystkich męskich postaci, jakie miałam i kochałam.
I maksymalnie się o nim rozpisałam, ale nie mam pojęcia, co by się stało, gdyby mi teraz zamknęli forum. No serio! Chyba bym zgarniała parę razy w tygodniu dziewczyny na spotkania, żeby mi opowiadały, co ich postacie mogłyby zrobić, albo w sumie nie wiem, ej, serio. Nigdy nie miałam tego problemu, bo zawsze to ja uciekałam, nie forum!
Mam też jedną postać, która jest moją ukochaną, miałam ją szmat czasu, ale już nie mam, z dawnych relacji na forum zostały może dwie i nie wyobrażam sobie nią wrócić, bo mi wątki pouciekały niektóre, więc też nie wyobrażam sobie zamkniętego forum, bo nie ma mnóstwa ludzi, a ja na tym, że ktoś zna kogoś, który się umawia z tym, a nie znosi z tamtym buduję dramaty, bo jestem dramaqueen trochę i to podstawowe relacje, jak się takie coś robi na zamkniętym forum. To się nie nudzi?

Awatar użytkownika
O mnie
Mama. Detektyw. Na forach ponad dziesięć lat. Bawię się grafiką i kodami.
Moje fora
Nic nie robię, nigdzie nie gram.

 natalia#3319
 5712974

#17028 04 lut 2016, 0:05

Mi jest bardzo przykro kiedy mam super wątek, który dopiero się rozkręca, a tu ciach, nagle forum zamknięte. Jednak nie utrzymuje z wieloma osobami, z którymi mam fabułę kontaktu prywatnego (gg, fejs itd), więc ciężko by mi było iść na takie "zamknięte" forum bo skoro nie mam kontaktu z tą osobą to jak to zrobię? I szczerze pierwszy raz, po dziewięciu latach grania słyszę o takich forach. Wiele moje oczy widziały, ale nie to. Mam grupkę osób (może nie wszystkich razem, ale każdego z osobna), z którą wiem, że gra mi się super, chyba ze wszystkimi gram od kilku lat, więc jakaś stałość jest, wiem czego się spodziewać i w sumie to z nimi idę po prostu na kolejne forum. Przykro jest, że jakiś tam wątek nie wyszedł, ale często tak jest, że gramy podobnie, ale trochę inaczej. Mój wątek Monroe-Walend ciągnie się od kiedy jestem sobie w stanie przypomnieć i w sumie szczerze chyba nigdy nie skończyliśmy żadnej fabuły, ale wracamy z nowymi pomysłami i jest dobrze. Bo mam wrażenie, że czasami nie chodzi o fabułę, a o grę z kimś kogo się lubi, z kim się dobrze pisze. I nie ważne czy gramy odgrzewanego kotleta czy coś nowego.
A co do uciekania z for, porzucania fabuł. Jeśli się w coś wciągnę nigdy tego nie robię. Jeśli założę kartę to zostaje, chyba, że ktoś mnie oleje, a postać była robiona pod tą osobę, to wtedy inna bajka. Na ten przykład nie potrafię rozstać się z White Oak. Evka jest tam od samego początku i kiedy wali mi się wątek szukam jej czegoś nowego, bo chce żeby tam była. To jest po prostu przywiązanie do forum, do atmosfery. A jak mi zamkną forum to znajdę i zrobię krzywdę. <33
więcej avatarów i gifów tutaj

Awatar użytkownika

#17029 04 lut 2016, 0:14

Rzadko kiedy uciekam z for, zazwyczaj kończę wątki i mówię do do widzenia. Długi czas grałam na CoA, moje postacie miał historie, którą tworzyłam nawet trzy lata i trudno było mi zacząć coś nowego, kiedy owe forum upadło.
Przenosiłam postacie, próbowałam rozegrać te same historie na innych forum, z tymi samymi ludźmi, ale coś nie stykało, fora upadały i tak dwa lata zleciały na poszukiwaniu czegoś co zatrzymałoby mnie na dłużej.
Nie znalazłam jeszcze forum, które by potrafiło przyciągnąć moją uwagę na dłużej, może dlatego, że przez szmat czasu próbowałam się gdzieś wkręcić, ale to nie wypalało i odzwyczaiłam się od stabilności, niemniej jednak z chęcią stworzyłabym jakąś postać, której historie miałabym okazje tworzyć przez dłuższy czas; dlatego coraz częściej myślę o założeniu z kimś bloga.

Awatar użytkownika

#17030 04 lut 2016, 0:17

Mnie chyba boli bardziej to, że robię super postać z naprawdę świetnymi relacjami - na tyle, że mogłabym grać i grać, co chwile rozpoczynając nowe wątki. Bo jednak napisanie kilku postów w ciągu dnia to nie taka ciężka sprawa, jak się czasami zdaje! No i dalej... Zaczynam uwielbiać forum, a nawet kochać całym swoim małym serduszkiem. I nagle co? Z 200 aktywnych użytkowników robi się 150, a po jakimś czasie zostaje tylko połowa z liczby początkowej. I zawsze trafi się usunięta ta postać, z którą miałam właśnie te świetne relacje - chyba przede wszystkim to powoduje, że i ja po jakimś czasie rezygnuję z bycia na forum. No bo co? Szukanie nowych postaci do odgrzewania tych samych relacji, bo najprawdopodobniej wszystkich nie udało mi się zrealizować? No to jednak bez sensu. Dlatego też po jakimś czasie i moja postać przestaje być aktywna, bo starych postaci nie ma, a przewagą jest jakieś dziesięć nowych. To chyba mój własny, osobisty powód tego, dlaczego zdarza mi się uciec z forum.

#17389 11 lut 2016, 12:21

Najprawdopodobniej gdybym miała teraz zrezygnować z forum, na którym gram dwa lata, odpuściłabym sobie całkowicie. Nie wyobrażam sobie powrotu do czasów, gdzie fora padały, zanim zdążyłam rozegrać chociażby z 2-3 gry. Potrzebuję stałości; lubię fora, na których moje postaci mogą się rozwijać, na których tworzą się długie i skomplikowane wątki i nie boję się, że nie zdążę ze wszystkim, bo wiem, że forum przetrwa. Przewinęło się już wiele takich, które padały zdecydowanie za szybko, każdy z nas stracił sporo postaci, które bardzo lubił i cóż, to zawsze jest przykre.

Awatar użytkownika
O mnie
Chciałabym mieć znów zajawkę
Podziękował(a): 4 razy | Pomógł(a) : 11 razy

 nata#9784
 9712089

#17402 11 lut 2016, 19:22

W ogóle dodam tylko jeszcze, że jak jest takie długoterminowe forum, to już się nie trzeba spieszyć jakoś mocno, jak się wie, że ma się wątek miłosny do rozegrania, żeby oni w jakimś momencie byli razem! To jest mega, bo ja się zawsze bałam dram w związkach, bo by taki związek był tylko kłótnią, a teraz mając nową postać pakuję ją w związek, wiem, że to potrwa z miesiąc dwa, akurat, żeby coś zaiskrzyło z tą, na któą rzeczywiście leci.

Awatar użytkownika
O mnie
w wolnym czasie obserwujemy z Cycem dramy pbf, a w zajętym ciężko pracujemy nad planem zdobycia świata

#17403 11 lut 2016, 19:27

Powiem Ci nata, że w tym to już nie chodzi tyle o stałość forum, co o napalenie użytkowników. :P Jeśli faktycznie chcecie grać coś złożonego, gdzie te postaci dopiero kiedyś tam coś tam ze sobą... To w porządku. Ale co raz częściej jest tak, że ktoś szuka kogoś i niby mają byc dramy, a w jednym wątku jest kłótnia, a w drugim seks i boom pregnant :P

Awatar użytkownika
O mnie
Istotka wyklęta przez wszystkich przeklęta.
Moje fora
eden.wxv.pl
 8008135

#17404 11 lut 2016, 19:27

I dlatego fora z długim stażem są najlepsze. Można w spokoju grać, bez obaw w sumie o wszystko.

#17425 11 lut 2016, 22:17

A jak tak z drugiej strony podgryzę temat.
Oczekujemy stałości od forum i pozostałych graczy, ale pytanie, czy sami chętnie ofiarujemy ją całej społeczności graczy, czy raczej skupiamy się na jednej/dwóch/trzech relacjach?

Bo mi się wydaje, że budować ją można tylko i wyłącznie jeśli nie idzie się na gotowe. Przy relacjach, które są ustalane na starcie, w pewien sposób zamykamy się na pozostałe, które istnieją gdzieś obok, niezauważone. Rozgrywamy sobie "dramę" między x i y, a kiedy ona pada, gracz się nudzi i znika za swym towarzyszem.
Bo tak.

Po prostu grajmy, integrujmy się z większą ilością graczy, twórzmy kłębek różnych fabuł i nie znikajmy, gdy jedna padnie. W zasadzie nie znikniemy, bo w między czasie stworzymy multum innych. Dzięki temu właśnie fora żyją rok, dwa, siedem.

Chyba nie napisałam na temat ;o
Jeśli zaś chodzi o przeżycie zamknięcia forum. Raz mi się trafiło. Tak mega ukochane forum, że nie miałam pojęcia co ze sobą zrobić.

Ale chyba nie napisałam na temat ;D
Raz przeżyłam zamknięcie forum, takiego mocno ukochanego.
Nie chcę nigdy więcej. Serce bolało przez miesiąc a ja nie mogłam znaleźć sobie miejsca, tęskniąc za postaciami.

Awatar użytkownika
O mnie
Chciałabym mieć znów zajawkę
Podziękował(a): 4 razy | Pomógł(a) : 11 razy

 nata#9784
 9712089

#17429 11 lut 2016, 23:06

Fanta, ale ej, wiesz, niektórzy ludzie mają sprawdzonych partnerów do gry i wolą się ich trzymać. Jak wiedzą, że super się z nimi gra jakieś wątki, które są zajmujące, to tak zostaje.
Ja sama mam na jednym forum cztery postacie, z czego każda ma ze sobą jakąś relację i powiązania, mają podobne grono znajomych (tylko zupełnie inne powiązania z nimi), a moje dramy opierają się na tym, że angażuje połowę postaci z forum do ich rozgrywki. I widzę, że nie tylko ja tak robię.
Problem jest myślę z uciekaniem bardziej taki, że jak się jest dla kogoś GŁÓWNYM wątkiem, albo ktoś dla Ciebie jest, robisz sobie pod to kartę, relacje, wszystko, a potem tego kogoś nie ma, to czasem nie ma jak odratować postaci, no niby na siłę można kombinować, ale serio, zwyczajnie czasem nie idzie, wiem, bo tak miałam i wolałam ją olać, niż się męczyć.
Ja w ogóle myślę, że w ten sposób padają fora; ktoś ucieka, więc za nim sypie się fala uciekających, bo ważne wątki, bo multikonta i tak dalej.

#17432 11 lut 2016, 23:27

Ach, no dobra. Ufam, że jednak nic mi nie będzie jak kliknę wyślij.
Co do stałości, uciekania z forum, bo jedno sprowadza się do drugiego, to przyznam się do mojego "powodu". Często tworzę postać z poszukiwań, dla kogoś, by mieć jakiś punkt zaczepienia. Jeszcze częściej tworzę postać, a piszę X poszukiwań, licząc, że może ktoś zrobi postać dla mnie. I najwyraźniej to jest mój błąd... Pojęłam lekcję, gdy mój najważniejszy wątek, "historia życia", że tak powiem, skończyła się po kilku postach. Byłam po prostu przerażona, widząc, a raczej... nie widząc polskich znaków, czytając "pałza", albo "po nie kąd". Wstyd trochę, ale jestem jedną z tych osób, które nie mają odwagi powiedzieć innym, że pykło. A tu akurat jest sporo racji, że powinniśmy to robić... Kolejna lekcja (trudno wywnioskować jak ktoś pisze, po kilku zdaniach z pw). Inną rzeczą zupełnie jest to, że jeśli nowy użytkownik, jak ja... borajstwo totalne, przez pierwsze kilka dni na forum, nie poczuje się "jak w domu", to jest całkiem spory procent, że tam nie zostanie. Właśnie dlatego, że każdy ma swoje "historie życia", jeśli nie jesteś jej częścią, nawet malutką, to nią nie będziesz, no chyba, że ktoś z forum zniknie. Znam to, bo często jestem "opcją numer dwa", to wcale nie jest złe, ale z punktu widzenia "pokrzywdzonego", już tak.
Czy to co napisałam ma w ogóle sens, albo trzyma się tematu? Mam nadzieję.

Awatar użytkownika
O mnie
Chciałabym mieć znów zajawkę
Podziękował(a): 4 razy | Pomógł(a) : 11 razy

 nata#9784
 9712089

#17434 12 lut 2016, 0:03

Jest kilka opcji, jak nie uciec z forum, serio!
A żeby poszukiwania nie były zupełnie do dupy, wystarczy poprosić kogoś o posta, kawałek karty, czy coś innego, jeśli jest nowym graczem. Ja z reguły tak robię, czasem jak mi ktoś nie odpowiada pisaniem, a nie wiem, jak mu to powiedzieć, to i wymyślę jakąś głupotę, ale generalnie trzeba umieć mówić nie, żeby korzystać z bycia na forum, a nie się koniecznie na nim męczyć. No właśnie, to powinna być dla nas zabawa, przyjemność, żeby dobrze szło, trzeba być trochę egoistycznym.
Ale też chyba z kolei nie bać się odchodzić, kiedy rzeczywiście coś nie pasuje, do tego warto powiedzieć okej, nie wyszło, uciekam, sorry, no nawet tyle, a już nie bedzie tak, że się przychodzi na nowe forum, żeby usłyszeć 'o, to ty? uciekłaś mi z wątku, dziena'.