#132 polskie, a zagraniczne

Miejsce na tematy w których od ponad roku nikt się nie udzielał.
ODPOWIEDZ ]
Awatar użytkownika
Podziękował(a): 1 raz | Pomógł(a) : 4 razy

#54034 06 lis 2020, 12:17

Po przeczytaniu kilku tematów na Edenie i to dość niedawno zaczęłam się zastanawiać jak to działa, że istnieje wśród nas przekonanie, że forum, którego fabuła odgrywa się poza naszym krajem, a już najlepiej kontynentem, ma większą szansę bytu, niż takie osadzone w Polsce?

Porozmawiałam też ze znajomymi i uważają oni, że pięć wielkich miast w Stanach dałoby radę, bo pewnie podobna ilość graczy byłaby na NY, LA czy LV. Skąd więc przekonanie, że Warszawa nie mogłaby jednocześnie istnieć z Krakowem i Poznaniem albo że jedno byłoby odpowiedzialne za upadek drugiego?

A możecie macie zupełnie inne zdanie na ten temat? Bo przyznam szczerze, że ja nie rozumiem takiego stwierdzenia.

Awatar użytkownika
O mnie
Znów mam za dużo czasu, więc czas przekazać go trochę na jakieś forum.

 Nuri#1100

#54035 06 lis 2020, 12:41

Chyba wszystko na tym świecie ma swoich zwolenników i na forum o polskim mieście też się na pewno ich trochę znajdzie. Ale jednak mniej niż na SL w dowolnym innym miejscu na świecie, bo jednak w Polsce to my już mieszkamy, a pisanie jest często chęcią przeżycia czegoś nowego. Plus wiele osób uważa, że nas kraj nie jest specjalnie "fajny".

Awatar użytkownika
Moje fora
Lorne Bay
Podziękował(a): 5 razy | Pomógł(a) : 16 razy

 nata#9784
 9712089

#54036 06 lis 2020, 12:52

Nie każdy lubi grać w wielkich amerykańskich miastach, nie każdy lubi grać w małych amerykańskich wiochach, nie każdy lubi grać w Polsce.

Tylko, że tych, którzy lubią grać w Polsce jest po prostu stosunkowo mniej, po prostu.

Jeśli się wpada na te polskie (a byłam prawie na każdym), to to widać, więc tworzenie w tym samym czasie dwóch forów dla tej samej grupy docelowej po prostu mija się moim zdaniem z celem. To nie jest jak zrobienie Los Angeles, kiedy istnieje już Nowy Jork, to bardziej jak zrobienie Nowego Jorku, jeśli istnieje już Nowy Jork.

Dlaczego zdaniem wielu polskie mają mniejsze szanse na powodzenie niż amerykańskie? Bo Polskę znamy aż za dobrze. Dla mnie to jest niezaprzeczalny plus tych forów, ale z drugiej strony nie jest tak łatwo "oddać klimat miasta". Bo ktoś kojarzy Kraków ze smokiem i hejnałem, ktoś inny z prozakiem, ktoś jeszcze z lodziarnią na hucie i nie oszukujmy się - nie da się tego wszystkiego wpakować w jedno forum, a rodowitych krakowiaków, którzy nie zobaczyli swojego ulubionego krzaka będzie mnóstwo, którzy powiedzą, że klimat miasta jest zepsuty przez to, że na głównej ulicy stoi śmietnik niebieski, a powinien zielony. I jasne, taka rzetelna opinia i sprowadzenie kogoś na ziemię, jakieś wskazówki są spoko, ale po tylu zapowiedziach polskich forek widzę tyle, że ludzie się po prostu czepiają.
Z drugiej strony część osób tak dobrze zna tę Polskę, że chce od niej uciec, od realiów szarych blokowisk, pijaczków pod monopolowym, plotkarstwa. Dla mnie ta część ma niezaprzeczalny urok, ale część wątków po prostu łatwiej zagrać na amerykańskich forach i rozumiem, że spora część osób na takich czuje się lepiej.

Awatar użytkownika

#54052 07 lis 2020, 13:17

W pierwszej momencie pomyślałam, że chodzi o dyskusję o polskich i zagranicznych forach a tymczasem...
Dobra, skoro już weszłam w temat to wypowiem się, chociaż pewnie nie wszystkim spodoba się to co powiem. Dla mnie prawda wygląda tak, że fora z zagranicznym miastem są po prostu zapakowany atrakcyjniejszy papierek zwany Nowym Jorkiem, Los Angeles, itd. A przynajmniej atrakcyjniejszy dla wielu osób. Mogłabym rozwodzić się tu nad polskim zakompleksieniem, ślepą miłością do USA i poczuciem, że Stany to El Dorado (nieprawda) oraz ogólnym zapatrzeniem się na zieleńszą trawkę za płotem u sąsiadów. Wcześniejsze wypowiedzi tylko utwierdzają mnie w tym przekonaniu. Szare bloki, pijaczki i plotkarstwo w polskich miastach? Cóż, w Nowym Jorku oprócz wieżowców, drogich butików, musicali zetknięcie się z obskurnymi ghettami, brudem i smrodem (bo śmieci często wystawia się na ulicach i zanim przyjadą śmieciarki, rozkładają się i śmierdzą) ogromną liczbą bezdomnych (czasami nawet całych rodzin), wysokim stopniem przestępczości oraz strzelaninami. Nie chce mi się grzebać w statystykach, ale liczba odnotowanych incydentów z bronią palną w NJ wzrosła w porównaniu z rokiem ubiegłym. Oczywiście kolorowe amerykańskie seriale rzadko pokazują tą brzydszą stronę amerykańskich miast.

Inna sprawa, że nie wiem czy jest jakaś znacząca różnica między forum z miastem Warszawa a forum z miastem Washington D.C. Oprócz imion i nazw lokacji, rzecz jasna. Nieważne ile obejrzało się seriali i przeczytało artykułów na Wikipedii. Żeby naprawdę poczuć "klimat" miasta i poznać jego styl życia, trzeba w tym mieście jednak pomieszkać. Dotyczy to także Nowego Jorku. A dramy z małżeńskimi zdradami czy biurowymi romansami mogą spokojnie rozgrywać się zarówno w Poznaniu, jak i w Chicago.

Mniejsza atrakcyjność polskich miast wynika z tego że ludzie nie potrafią wyciągnąć z nich całego ich potencjału. Kraków? To nie tylko smok i hejnał mariacki, lol. W Krakowie to między innymi miasto obfitujące w wydarzenia kulturalne. Swego czasu Kraków otrzymał nawet tytuł Europejskiej Stolicy Kultury (a po nim Wrocław). To już okazja do stworzenia fajnych eventów na forum. Argumentacja, że nie robimy np. Krakowa, bo przyjdzie rodowity Krakowianin i przyczepi się o brak jakiegoś krzaczka jest moim zdaniem słaba. Znający język polski Nowojorczyk również mógłby przyjść i uznać forum z Nowym Jorkiem za jakąś parodię jego rodzinnego miasta.

Proszę nie traktować tego co napisałam jako przytyk do kogoś czy atak na czyjeś forum. Chodziło mi ogólnie o sytuację z polskimi i zagranicznymi miastami.

Awatar użytkownika
O mnie
Zawodowo leniuchuję i zabijam smoki w Rumuni.
Podziękował(a): 4 razy

#54054 07 lis 2020, 14:57

Nadia pisze:
07 lis 2020, 13:17
Mogłabym rozwodzić się tu nad polskim zakompleksieniem, ślepą miłością do USA i poczuciem, że Stany to El Dorado (nieprawda) oraz ogólnym zapatrzeniem się na zieleńszą trawkę za płotem u sąsiadów. Wcześniejsze wypowiedzi tylko utwierdzają mnie w tym przekonaniu. Szare bloki, pijaczki i plotkarstwo w polskich miastach? Cóż, w Nowym Jorku oprócz wieżowców, drogich butików, musicali zetknięcie się z obskurnymi ghettami, brudem i smrodem (bo śmieci często wystawia się na ulicach i zanim przyjadą śmieciarki, rozkładają się i śmierdzą) ogromną liczbą bezdomnych (czasami nawet całych rodzin), wysokim stopniem przestępczości oraz strzelaninami. Nie chce mi się grzebać w statystykach, ale liczba odnotowanych incydentów z bronią palną w NJ wzrosła w porównaniu z rokiem ubiegłym. Oczywiście kolorowe amerykańskie seriale rzadko pokazują tą brzydszą stronę amerykańskich miast.
:lol: :lol: :lol:
Istnieją jakieś badania na temat polskiego zakompleksienia? Widocznie Anglicy, Francuzi, Niemcy i Rosjanie też mają kompleksy, bo hohoho tworzą fora umiejscowione w USA. Naprawdę, nie rozumiem co niektórzy z wypowiadających się tutaj mają z tymi szarymi blokami, pijaczkami i plotkarstwem. Jeżeli to wasze środowisko to współczuję. Takie stereotypowe postrzeganie własnego kraju jest niepokojące.
Inna sprawa, że nie wiem czy jest jakaś znacząca różnica między forum z miastem Warszawa a forum z miastem Washington D.C. Oprócz imion i nazw lokacji, rzecz jasna. Nieważne ile obejrzało się seriali i przeczytało artykułów na Wikipedii. Żeby naprawdę poczuć "klimat" miasta i poznać jego styl życia, trzeba w tym mieście jednak pomieszkać. Dotyczy to także Nowego Jorku. A dramy z małżeńskimi zdradami czy biurowymi romansami mogą spokojnie rozgrywać się zarówno w Poznaniu, jak i w Chicago.


Różnicy nie ma i tu się akurat zgodzę, że większość wątków można przenieść na każde inne forum w ciemno.
Kraków? To nie tylko smok i hejnał mariacki, lol. W Krakowie to między innymi miasto obfitujące w wydarzenia kulturalne. Swego czasu Kraków otrzymał nawet tytuł Europejskiej Stolicy Kultury (a po nim Wrocław). To już okazja do stworzenia fajnych eventów na forum. Argumentacja, że nie robimy np. Krakowa, bo przyjdzie rodowity Krakowianin i przyczepi się o brak jakiegoś krzaczka jest moim zdaniem słaba. Znający język polski Nowojorczyk również mógłby przyjść i uznać forum z Nowym Jorkiem za jakąś parodię jego rodzinnego miasta.
Na forum trzeba mieć pomysł, bez względu na to jakie ono by nie było. Pamiętam jak kiedyś prężnie działało forum o Warszawie, potem o Antonowie (chyba). Da się? Da. Twórcom potencjalnych forów osadzonych w PL życzę wytrwałości i pewności siebie, nie zawsze patrzenie na opinie innych jest dobre.

Ogólnie co do tematu, to uważam, że atrakcyjność "zagranicznego" miejsca rozrywki jest powiązana z nieustannie postępującą amerykanizacją naszego i nie tylko, społeczeństwa. Ilość filmów oraz seriali, robi swoje. Ile osób ogląda polskie seriale, a ile zagraniczne? Ja po nasze rodzime sięgam rzadko i nie są to produkcje tvn, czy polsatu. Może i trudniej jest wystartować z forum o Krakowie albo wiosce w Bieszczadach, ale jeśli spojrzy się na to szerzej, poza wspomniane blokowiska i inną patologię to można odkryć spory potencjał naszego kraju. Trzeba tylko chcieć i wyjść poza schemat.
Porozmawiałam też ze znajomymi i uważają oni, że pięć wielkich miast w Stanach dałoby radę, bo pewnie podobna ilość graczy byłaby na NY, LA czy LV. Skąd więc przekonanie, że Warszawa nie mogłaby jednocześnie istnieć z Krakowem i Poznaniem albo że jedno byłoby odpowiedzialne za upadek drugiego?
Jak ludzie dopiszą to i z 5 forów z akcją w Polsce się utrzyma :lol: Dlatego nie ma co tak prorokować i czarnowidzić. Osobiście nie wiem, czy zagrałabym na forum w polskim mieście. Zależałoby to od wielu czynników, ale gdzieś tam z tyłu głowy czai się jakaś obawa spowodowana "swojskością" danego miejsca. W naszym kraju są drażliwe aspekty takie jak polityka, czy wydarzenia z przeszłości, które nadal budzą emocje. Może o tą swojskość się wszystko rozbija, nie wiem. Prędzej jednak obstawiałabym TO niż 'kompleksy'.

Awatar użytkownika
Moje fora
Lorne Bay
Podziękował(a): 5 razy | Pomógł(a) : 16 razy

 nata#9784
 9712089

#54055 07 lis 2020, 15:21

Nadia pisze:
07 lis 2020, 13:17
Mniejsza atrakcyjność polskich miast wynika z tego że ludzie nie potrafią wyciągnąć z nich całego ich potencjału. Kraków? To nie tylko smok i hejnał mariacki, lol. W Krakowie to między innymi miasto obfitujące w wydarzenia kulturalne. Swego czasu Kraków otrzymał nawet tytuł Europejskiej Stolicy Kultury (a po nim Wrocław). To już okazja do stworzenia fajnych eventów na forum. Argumentacja, że nie robimy np. Krakowa, bo przyjdzie rodowity Krakowianin i przyczepi się o brak jakiegoś krzaczka jest moim zdaniem słaba. Znający język polski Nowojorczyk również mógłby przyjść i uznać forum z Nowym Jorkiem za jakąś parodię jego rodzinnego miasta.
Ilu znasz znających język polski Nowojorczyków? A ilu znasz ludzi z Krakowa?

Mamy utarte poglądy na zagraniczne miasta, wykreowane przez romantyczne historie z filmów, nie znamy ich osobiście i łatwiej jest w takim miejscu zagrać bardziej "filmową" fabułę, naciągnąć fakty, gdzie na polskim forum to po prostu nie przejdzie.

Nie napisałam, że Kraków to nie tylko smok i hejnał nigdzie. To są miejsca znane, czy się tam było, czy nie - tak samo na podstawie filmów mamy znane miejsca w Nowym Jorku, nawet jeśli nigdy tam nie byliśmy i mi dużo łatwiej przychodzi do głowy Central Park w NY niż Planty w Krakowie, chociaż w tym pierwszym nie byłam nigdy, a w tym drugim podejrzanie dużo razy.

I zdaję sobie sprawę z tego, że NY nie jest taki idealny (XD), ale dla wielu osób dalej jest marzeniem, pięknym wyobrażeniem, bez względu na statystyki użycia broni palnej :lol:
Faravahar pisze:
07 lis 2020, 14:57
Naprawdę, nie rozumiem co niektórzy z wypowiadających się tutaj mają z tymi szarymi blokami, pijaczkami i plotkarstwem. Jeżeli to wasze środowisko to współczuję. Takie stereotypowe postrzeganie własnego kraju jest niepokojące.
To byłam ja xd I no nie wiem, za każdym razem jak jechałam w odwiedziny do rodziny na wieś, ludzie jawnie rozmawiali o tym skąd jesteśmy, do kogo przyjechaliśmy i po co w ogóle; jak jeżdżę do kumpeli na działkę, ludzie wychodzą przed dom obczaić samochód na obcych blachach; zdecydowana większość moich znajomych mieszka w wielkich szarych blokach, niedobitki mają różowo-niebiesko-pomarańczową elewację, bo chyba taka farba była na promce, a żule na mojej trasie do pracy mówią do mnie po angielsku, żeby wysępić hajs na browara - tak, jak dla mnie nie ma nic złego w tym, że takie realia można przenieść na forum, a nie posługiwać się tymi trochę wyidealizowanymi amerykańskimi obrazami, bo dalej dają całe mnóstwo pomysłów na fabuły :idk:

Awatar użytkownika
Moje fora
Lunaria
Podziękował(a): 26 razy | Pomógł(a) : 27 razy

#54057 07 lis 2020, 18:24

It's the edge of the world
and all of Western civilization
The sun may rise in the East
At least it settles in the final location
It's understood that Hollywood
Sells Californication

*podśpiewuje*

I w zasadzie tu mogłabym zakończyć swoją wypowiedź.
Dziękuje, pozdrawiam

Rebel

Trudno mi się do końca wypowiedzieć, bo nie gram dużo na SLach a ten temat zazwyczaj ich dotyczy, bo fora bazujące na czymś w 99% najczęściej dzieją się po prostu tam gdzie fabuła oryginału. :v No ale gram na jednym, pierwszym od pierdyliona lat, więc mam prawo się wypowiedzieć xD

No dobra, a teraz na serio. Zgadzam się z @nata. Po prostu nas ciągnie do Ameryki. Kultura jest mocno przesycona miastami amerykańskimi. Od dzieciństwa w zasadzie patrzymy na wielkie metropolie USA. Czasem częściej niż na rodzime miasta. Proszę was, oglądałam za gówniaka wszystkie odcinki Czarodziejek, uwielbiam San Francisco, chociaż tam nigdy nie byłam i pewnie jest tak samo w pewnych miejscach zasyfionym miastem jak każde inne xD

Są na pewno ludzie, którzy wolą Polskie klimaty, ale wydaje mi się, że zdecydowaną większość ciągnie za zachód (im dalej na zachód tym lepiej). Mało kogo ciągnie na wschód? A jeszcze mniej osób chce w PBFach zostać w miejscu, w którym w zasadzie mieszka.
Lately, the whole idea of 'living' hasn't been that desirable to me.

Awatar użytkownika

#54058 07 lis 2020, 20:02

Faravahar pisze:
07 lis 2020, 14:57

:lol: :lol: :lol:
Istnieją jakieś badania na temat polskiego zakompleksienia? Widocznie Anglicy, Francuzi, Niemcy i Rosjanie też mają kompleksy, bo hohoho tworzą fora umiejscowione w USA.
Tak. Przykładowo parę lat temu Uniwersytet w Chicago przeprowadził badania na temat dumy narodowej wśród 34 narodów. Polacy znaleźli się na 28 miejscu - za Węgrami, Słoweńcami, Rosjanami i Czechami. Polska mentalność zaczyna się zmieniać, ale nadal jako naród mamy problem z poczuciem własnej wartości, chociaż posiadamy szereg dokonań na skalę krajową i światową z których możemy być dumni. Brak pewności siebie sprawia, że tak bardzo jesteśmy przeczuleni na wszystko co mówią o nas za granicą i spragnieni pochwał. Tak dla odmiany wśród Amerykanów panuje przekonanie, że USA to najlepszy kraj na świecie i mają w "głębokim poważaniu" co sądzą na ten temat inni. W tym temacie polecam też książkę Adama Leszczyńskiego No dno po prostu jest Polska. Dlaczego Polacy tak bardzo nie lubią swojego kraju i innych Polaków. Daje do myślenia. Anglicy, Francuzi, Niemcy i Rosjanie zapewne mają swoje kompleksy. Niemcy borykają się u siebie ze schizą związaną z niechlubną nazistowską historią. Rosyjskie elity niby powarkują na zgniły zachód, ale nie mają problemu z wyprawianiem swoich dzieciaków do Niemiec, Szwajcarii czy gdzie tam jeszcze, żeby mogły żyć w bogaty, europejski sposób. Kiedyś słyszałam jak jeden rosyjski aktywista wypowiadał się, że ruscy oligarchowie wolą życie na tym bardziej cywilizowanym zachodzie, a do swojego kraju podchodzą trochę jak do kolonii z której czerpią swoje bogactwo, czyli gaz i pozostałe surowce. Bardzo to smutne. Czy inne kraje są ślepo zapatrzone w amerykańską kulturę? W sumie to nie wiem. Ale to całkiem ciekawe pytanie ;)
Faravahar pisze:
07 lis 2020, 14:57
Naprawdę, nie rozumiem co niektórzy z wypowiadających się tutaj mają z tymi szarymi blokami, pijaczkami i plotkarstwem. Jeżeli to wasze środowisko to współczuję. Takie stereotypowe postrzeganie własnego kraju jest niepokojące.
Ja też nie rozumiem, a przynajmniej nie do końca. Wzmianka o pijaczkach i szarych blokach częściowo sprowokowała mnie do wypowiedzi :p
Faravahar pisze:
07 lis 2020, 14:57
Na forum trzeba mieć pomysł, bez względu na to jakie ono by nie było. Pamiętam jak kiedyś prężnie działało forum o Warszawie, potem o Antonowie (chyba). Da się? Da. Twórcom potencjalnych forów osadzonych w PL życzę wytrwałości i pewności siebie, nie zawsze patrzenie na opinie innych jest dobre.

Ogólnie co do tematu, to uważam, że atrakcyjność "zagranicznego" miejsca rozrywki jest powiązana z nieustannie postępującą amerykanizacją naszego i nie tylko, społeczeństwa. Ilość filmów oraz seriali, robi swoje. Ile osób ogląda polskie seriale, a ile zagraniczne? Ja po nasze rodzime sięgam rzadko i nie są to produkcje tvn, czy polsatu. Może i trudniej jest wystartować z forum o Krakowie albo wiosce w Bieszczadach, ale jeśli spojrzy się na to szerzej, poza wspomniane blokowiska i inną patologię to można odkryć spory potencjał naszego kraju. Trzeba tylko chcieć i wyjść poza schemat.
Podpisuję się pod tym stokrotnie. Cały czas mówię, że posiadamy ciekawą przeszłość, tradycje i lokacje, że spokojnie można zbudować na nich dobre forum. Tak. Doskonale wiem, że Ameryka reklamuje się wszędzie między innymi poprzez swoje seriale i filmy. Widać ja należę jednak do ludzi, którzy nie dostają hajpu na myśl o „amerykańskim śnie” ani nie postrzegają amerykańskich miast jedynie w ten wyidealizowany, „romantyczny” sposób. Raz że konsumuję niewiele amerykańskiej kultury w postaci serialów, a dwa mam daleką ciotkę, która wraz z mężem mieszka już szmat czasu w Stanach. W NJ ponad trzy lata i podczas wakacyjnych pobytów Polsce sporo opowiedzieli o tym nie filmowym życiu w Wielkim Jabłku. Według nich mieszkanie w Nowym Jorku ma swoje zalety, ale potrafi być też męczące, hałaśliwe i uciążliwe. W każdym razie bardziej cieszyli się niż płakali, kiedy po paru latach przenieśli się do mniejszej mieściny.

nata pisze:
07 lis 2020, 15:21
Ilu znasz znających język polski Nowojorczyków? A ilu znasz ludzi z Krakowa?
Hmm, nie przechwalając się, co najmniej dwóch, chociaż to byli Nowojorczycy i w dodatku nierodowici :p Ogólnie z tym Nowojorczykiem to było bardziej hipotetyczne stwierdzenie.
nata pisze:
07 lis 2020, 15:21
Nie napisałam, że Kraków to nie tylko smok i hejnał nigdzie. To są miejsca znane, czy się tam było, czy nie - tak samo na podstawie filmów mamy znane miejsca w Nowym Jorku, nawet jeśli nigdy tam nie byliśmy i mi dużo łatwiej przychodzi do głowy Central Park w NY niż Planty w Krakowie, chociaż w tym pierwszym nie byłam nigdy, a w tym drugim podejrzanie dużo razy.
Masz trochę racji, z tymże zauważ, że Internet jest dzisiaj tak rozwinięty, że bez problemu można odbyć sobie różne wirtualne wycieczki po świecie. Wystarczy obejrzeć: https://www.youtube.com/watch?v=SFEYRVI8dX0 i mniej więcej wiesz już jak wyglądają Planty Krakowskie.
nata pisze:
07 lis 2020, 15:21
To byłam ja xd I no nie wiem, za każdym razem jak jechałam w odwiedziny do rodziny na wieś, ludzie jawnie rozmawiali o tym skąd jesteśmy, do kogo przyjechaliśmy i po co w ogóle; jak jeżdżę do kumpeli na działkę, ludzie wychodzą przed dom obczaić samochód na obcych blachach; zdecydowana większość moich znajomych mieszka w wielkich szarych blokach, niedobitki mają różowo-niebiesko-pomarańczową elewację, bo chyba taka farba była na promce, a żule na mojej trasie do pracy mówią do mnie po angielsku, żeby wysępić hajs na browara - tak, jak dla mnie nie ma nic złego w tym, że takie realia można przenieść na forum, a nie posługiwać się tymi trochę wyidealizowanymi amerykańskimi obrazami, bo dalej dają całe mnóstwo pomysłów na fabuły :idk:
Zwykła ludzka ciekawość. Taka specyfika wiejskiej społeczności, choć też nie wszędzie można ją spotkać. Jeżdżę ze znajomymi do domku letniskowego na wsi, ale nie zlatuje się zaraz cała okolica, żeby coś obczaić. Być może dlatego, że dużo ludzi spoza województwa przyjeżdża tam co roku na wypoczynek, więc przyzwyczajono się już do obcej rejestracji. Współczuję tych niefajnych przygód z pijakami.

Awatar użytkownika
Moje fora
Lorne Bay
Podziękował(a): 5 razy | Pomógł(a) : 16 razy

 nata#9784
 9712089

#54059 07 lis 2020, 20:23

Nadia pisze:
07 lis 2020, 20:02
nata pisze:
07 lis 2020, 15:21
Ilu znasz znających język polski Nowojorczyków? A ilu znasz ludzi z Krakowa?
Hmm, nie przechwalając się, co najmniej dwóch, chociaż to byli Nowojorczycy i w dodatku nierodowici :p Ogólnie z tym Nowojorczykiem to było bardziej hipotetyczne stwierdzenie.
Cóż, miało to być raczej pytanie retoryczne. Też znam kilka osób, które przez jakąś część życia mieszkały w NY. Ale tych związanych z Krakowem jest dużo więcej. Na forach nie kojarzę nikogo z NY, z Krakowa już masę, a tych, którzy byli nawet turystycznie jest znowu - więcej. Dlatego właśnie uważam, że ciężej odwzorować Kraków w takim stopniu, żeby mniej osób miało się do tego przyczepić. Po prostu. To znają.

Sama lepiej się chyba odnajduję na polskich forkach, ale rozmawiam z ludźmi, sama widzę pewne plusy i minusy, widzę też wątki, które się pojawiają na jednych i drugich forach i z mojej obserwacji więcej jest szarych bloków, plotek i pijaków na polskich :idk:

Awatar użytkownika
O mnie
nic o sobie nie powiem, bo jestem tak nudna, jak to tylko możliwe
Moje fora
Nie ma!
Pomógł(a) : 5 razy

#54063 08 lis 2020, 8:41

Osobiście, tego ukrywać nie będę, mam pewien problem z tymi forkami, które są osadzone w polskich miastach. Próbowałam na takich zacząć grać wielokrotnie, ani razu jednak nie byłam w stanie zaczepić się tam na dłużej, a samej siebie nie uważałam nigdy za gracza, który skacze z kwiatka na kwiatek. Właściwie to bardzo często potrafiłam zostawać na forach do samego końca - o ile już się na nich rozgościłam (ale też nie jestem tym graczem, który ma problem ze zdobyciem gier, relacji i temu podobnych). Z moich obserwacji wynika, że na polskich forach - niestety - bardzo lubimy przedstawiać polskie realia w sposób mocno przejaskrawiony. Nie mówie, że nie mamy wad, że takie coś nie występuje, ale... po prostu mam wrażenie, że mimo wszystko na tych forach zagranicznych jest dużo mniej postaci, które można byłoby umieścić w worku opisanym patologia. Może faktycznie, to kwestia tego, że z polskich miast nie próbujemy wyciągnąć ich potencjału, nie skupiamy się na tym, co rzeczywiście mogłoby być atrakcyjne dla graczy, a nie odpychające?

Jeśli chodzi o mnie, to na ten moment nie jestem zainteresowana graniem w polskich realiach, a tego rodzaju zapowiedzi nawet nie zamierzam śledzić. Może rzuce na taki twór okiem, kiedy już się otworzy, ale nie ma większych szans na to, żebym założyła konto - chyba, że faktycznie zauważę, że coś się tam zmieniło.

Awatar użytkownika

#54065 08 lis 2020, 11:10

nata pisze:
07 lis 2020, 20:23
Dlatego właśnie uważam, że ciężej odwzorować Kraków w takim stopniu, żeby mniej osób miało się do tego przyczepić. Po prostu. To znają.

Jeśli ten Kraków będzie dobrze odwzorowany i admini nie popełnią większych gaf takich jak na przykład postawienie sobie obok Wawelu Pałacu Kultury to nie wiem o co tam się czepiać. Chyba tylko dla samej idei czepiania się. Problem z czepialstwem można zresztą rozwiązać poprzez założenie tematu pod tytułem prośba o lokację. Niech czepliwi gracze zamieszczają w nim prośby o stworzenie miejsc bez których absolutnie nie wyobrażają sobie istnienia Krakowa. Ponadto czy komuś kto mieszka w Krakowie naprawdę będzie chciało się grać na forum o Krakowie?
nata pisze:
07 lis 2020, 15:21



Sama lepiej się chyba odnajduję na polskich forkach, ale rozmawiam z ludźmi, sama widzę pewne plusy i minusy, widzę też wątki, które się pojawiają na jednych i drugich forach i z mojej obserwacji więcej jest szarych bloków, plotek i pijaków na polskich :idk:
Nene pisze:
08 lis 2020, 8:41
Z moich obserwacji wynika, że na polskich forach - niestety - bardzo lubimy przedstawiać polskie realia w sposób mocno przejaskrawiony. Nie mówie, że nie mamy wad, że takie coś nie występuje, ale... po prostu mam wrażenie, że mimo wszystko na tych forach zagranicznych jest dużo mniej postaci, które można byłoby umieścić w worku opisanym patologia. Może faktycznie, to kwestia tego, że z polskich miast nie próbujemy wyciągnąć ich potencjału, nie skupiamy się na tym, co rzeczywiście mogłoby być atrakcyjne dla graczy, a nie odpychające?

Co mogę powiedzieć? Przykro mi słyszeć, że gracze kojarzą własny kraj głównie z patologiami i szarymi blokowiskami. Może powinni zebrać kasę i pojeździć trochę po Polsce, żeby przekonać się, że ma ona do zaoferowania dużo więcej niż bloki? Albo chociaż poczytać jakieś przewodniki turystyczne? Trudno uwierzyć, że gracz potrafi stworzyć sobie postać bogatego i zdolnego amerykańskiego lekarza mieszkającego w San Francisco, a ma problem z wykreowaniem postaci bogatej polskiej bizneswoman mieszkającej wilii w dobrej dzielnicy Warszawy i jeżdżącej drogim mercedesem. To tak jakby rzeczywiście ludzie mieli problem z wyjściem ze stereotypów o powszechnie panującej polskiej biedzie i patologii.

Awatar użytkownika
Moje fora
Valar Morghulis
 Ameerah#2958
 518893

#54099 09 lis 2020, 17:48

Nene pisze:
08 lis 2020, 8:41
Jeśli chodzi o mnie, to na ten moment nie jestem zainteresowana graniem w polskich realiach, a tego rodzaju zapowiedzi nawet nie zamierzam śledzić. Może rzuce na taki twór okiem, kiedy już się otworzy, ale nie ma większych szans na to, żebym założyła konto - chyba, że faktycznie zauważę, że coś się tam zmieniło.
Mam dokładnie tak samo.
Nigdy nie interesowało mnie granie na takich forach. Trudno mi nawet określić dlaczego. Może dlatego, że przez większość życia nie mieszkałam w Polsce i bywam tam średnio raz na dwa lata, a więc trudno byłoby mi się w tych polskich realiach odnaleźć. :idk:

Awatar użytkownika
Moje fora
Lorne Bay
Podziękował(a): 5 razy | Pomógł(a) : 16 razy

 nata#9784
 9712089

#54117 09 lis 2020, 20:55

Nadia pisze:
08 lis 2020, 11:10
nata pisze:
07 lis 2020, 20:23
Dlatego właśnie uważam, że ciężej odwzorować Kraków w takim stopniu, żeby mniej osób miało się do tego przyczepić. Po prostu. To znają.

Jeśli ten Kraków będzie dobrze odwzorowany i admini nie popełnią większych gaf takich jak na przykład postawienie sobie obok Wawelu Pałacu Kultury to nie wiem o co tam się czepiać. Chyba tylko dla samej idei czepiania się. Problem z czepialstwem można zresztą rozwiązać poprzez założenie tematu pod tytułem prośba o lokację. Niech czepliwi gracze zamieszczają w nim prośby o stworzenie miejsc bez których absolutnie nie wyobrażają sobie istnienia Krakowa.
:lol:
Już parę lat temu zauważyłam dużo czepiania się dla samej idei czepiania się na forach, szczególnie sl'ach, jestem pełna podziwu, że Cię to ominęło!
Nadia pisze:
08 lis 2020, 11:10
Co mogę powiedzieć? Przykro mi słyszeć, że gracze kojarzą własny kraj głównie z patologiami i szarymi blokowiskami. Może powinni zebrać kasę i pojeździć trochę po Polsce, żeby przekonać się, że ma ona do zaoferowania dużo więcej niż bloki? Albo chociaż poczytać jakieś przewodniki turystyczne? Trudno uwierzyć, że gracz potrafi stworzyć sobie postać bogatego i zdolnego amerykańskiego lekarza mieszkającego w San Francisco, a ma problem z wykreowaniem postaci bogatej polskiej bizneswoman mieszkającej wilii w dobrej dzielnicy Warszawy i jeżdżącej drogim mercedesem. To tak jakby rzeczywiście ludzie mieli problem z wyjściem ze stereotypów o powszechnie panującej polskiej biedzie i patologii.

XD

Awatar użytkownika
O mnie
ta dziwna ciocia, przed którą ostrzegała cię rodzina
Moje fora
marudzę
Podziękował(a): 21 razy | Pomógł(a) : 15 razy
 bezimienna#5963

#54130 10 lis 2020, 13:58

nata pisze:
07 lis 2020, 15:21
Mamy utarte poglądy na zagraniczne miasta, wykreowane przez romantyczne historie z filmów, nie znamy ich osobiście i łatwiej jest w takim miejscu zagrać bardziej "filmową" fabułę, naciągnąć fakty, gdzie na polskim forum to po prostu nie przejdzie.
To. Ja osobiście na forach gram po to, żeby się trochę od tej szarej rzeczywistości oderwać, a nie przeżywać ją podwójnie. Takie Los Angeles znane mi wyłącznie z piosenek i filmów to jak inna rzeczywistość, a Warszawa... no mam to za oknem. Zakładając, że gralibyśmy na poważnie, to wszelkie wizerunki supergwiazd i filmowe scenariusze rozgrywające się na Nowym Świecie byłyby absurdalne. Chyba jedyne co by się (w moim odczuciu) w Polsce sprawdziło, to jakieś forum historyczne, gdzie wiele elementów można przekręcić i nikogo to razić nie będzie. Ewentualnie coś nastawionego na humor i karykaturę tego co widzimy. Do tej pory pamiętam SL w moim rodzinnym Szczecinie, gdzie w miejscu w którym stoi mój dom rodzinny były jakieś randomowe rzeczy których nawet nie ma w okolicy, a w ogłoszeniu pisało, że Szczecin to jakieś miasto gangów i bezdomni tam płoną na ulicach. :roll: Forum było robione na poważnie i nie przetrwało próby czasu (admini chyba zwiali jak z kolegami zrobiliśmy armię dresów i bezdomnego z wizerunkiem DiCaprio), ale gdyby tak pójść głębiej w ten absurd, to by się pewnie urodziło z tego coś pięknego.
Ostatnio zmieniony 10 lis 2020, 22:00 przez Bezimienna, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Moje fora
Lorne Bay
Podziękował(a): 5 razy | Pomógł(a) : 16 razy

 nata#9784
 9712089

#54134 10 lis 2020, 14:35

Bezimienna pisze:
10 lis 2020, 13:58
nata pisze:
07 lis 2020, 15:21
Mamy utarte poglądy na zagraniczne miasta, wykreowane przez romantyczne historie z filmów, nie znamy ich osobiście i łatwiej jest w takim miejscu zagrać bardziej "filmową" fabułę, naciągnąć fakty, gdzie na polskim forum to po prostu nie przejdzie.
To. Ja osobiście na forach gram po to, żeby się trochę od tej szarej rzeczywistości oderwać, a nie przeżywać ją podwójnie. Takie Los Angeles znane mi wyłącznie z piosenek i filmów to jak inna rzeczywistość, a Warszawa... no mam to za oknem. Zakładając, że gralibyśmy na poważnie, to wszelkie wizerunki supergwiazd i filmowe scenariusza rozgrywające się na Nowym Świecie byłyby absurdalne. Chyba jedyne co by się (w moim odczuciu) w Polsce sprawdziło, to jakieś forum historyczne, gdzie wiele elementów można przekręcić i nikogo to razić nie będzie. Ewentualnie coś nastawionego na humor i karykaturę tego co widzimy. Do tej pory pamiętam SL w moim rodzinnym Szczecinie, gdzie w miejscu w którym stoi mój dom rodzinny były jakieś randomowe rzeczy których nawet nie ma w okolicy, a w ogłoszeniu pisało, że Szczecin to jakieś miasto gangów i bezdomni tam płoną na ulicach. :roll: Forum było robione na poważnie i nie przetrwało próby czasu (admini chyba zwiali jak z kolegami zrobiliśmy armię dresów i bezdomnego z wizerunkiem DiCaprio), ale gdyby tak pójść głębiej w ten absurd, to by się pewnie urodziło z tego coś pięknego.
Pamiętam Dzielnię (Na Dzielni?), gdzie właśnie było dużo dresów, tipsiar, panterki w avatarach i totalnego przerysowania, chociaż chyba finalnie tam nie zagrałam, więc przynajmniej na otwarciu tak kojarzę, ciągle wspominam, że ktoś miał Paris Hilton jako taką typową Andżelę <3

Ale owszem, zawsze jak widzę jakąś Amber Heard, Chrisa Wooda, czy kogoś z tych "chwytliwych" na polskim forku jakoś tak coś mi nie gra :lol: