Choć słońce zgasło, aktywność naszych graczy ani myśli przygasać.
Właśnie wkroczyliśmy w
nowy okres fabularny! To najlepszy moment, by dołączyć do gry.
Wiosna, wiosna, wiosna… czy to naprawdę ty?
Nie spodziewajcie się ciepła. Zima wciąż trzyma się mocno, a wszystko przez ostatnią astronomiczną anomalię. Na szczęście
Magazyn Czarownica ma kilka skutecznych sposobów na życie bez promieni słonecznych.
Wydarzenia
Zakon Feniksa uderzył na
Wenus – ogień i magia splatały się tego wieczoru w jeden taniec zniszczenia. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za aktywny udział i emocjonującą rozgrywkę!
Nie było jednak czasu na wytchnienie. Gdy nad Londynem gasły ostatnie iskry pożaru, daleko na północy, w Yorkshire, rozbłysła nowa iskra —
Czerwony Świt, zapowiadający zmianę w rytmie wojny.

Nowości
▲ Odświeżony generator kart postaci.
▲ Nowy spis zaklęć.
▲ Zmiana ceny biegłości mugoloznawstwa.
▲ Wieczna Noc wpłynęła na jakość życia - dodatkowym obostrzeniom uległy rzuty na zaopatrzenie.
▲ Mechanika ukrytych akcji.
▲ Możliwość odzyskania komponentów przekazanych postaci, które przyjęły nieaktywną rangę.
▲ Aktualizacja kalendarium.
▲ Drobne poprawki w mechanice eliksirów.
▲ Możliwość zakupienia mugolskiego środka transportu, np. samochodu, za punkty majętności.
▲ Aktualizacja Magicznego Bingo - jeszcze więcej kart z podobiznami naszych graczy i wiele nowych haseł.
▲ 20 nowych lokacji.
▲ 4 nowe zaklęcia.
▲ 7 nowych eliksirów.
▲ Drobne zmiany kosmetyczne.
Fabuła
Elias Rowle nie nadawał się na Ministra Magii.
Nie pozostawiało wątpliwości, że był tylko marionetką w rękach potężnego czarnoksiężnika coraz zachłanniej sięgającego po władzę, jakiej nikt nie mógł mu już odmówić. Za stary, by rozumieć, zbyt głuchy, by usłyszeć, zbyt dziecinny, by zyskać szacunek, szybko stał się ponurym symbolem niepewnej przyszłości. Śmierć bawiła go tak, jak dziecko cieszy się beztroską zabawą, czym wzbudzał zdegustowanie większości wpływowych czarodziejów - bez trudu przybierających jednak fałszywe maski jego przyjaciół.
Zapewne dlatego końcem marca nikt nie sprzeciwił się publicznym egzekucjom mugoli, jakie miały odbyć się u progu jednej z bardziej ekskluzywnych restauracji Londynu - w końcu rozlaną krew prędko z bruku zmyje deszcz, a spalone kości wnet rozsypie po świecie wiatr. Światła stolica czarnoksięskiej utopii uwierzyła, że jest niezniszczalna, a powszechne rozpasanie, arogancja i obojętność przyczyniły się do tego, że miasto nie zdołało ochronić się przed atakiem. Zakon Feniksa zaatakował niespodziewanie i nagle. Przedostawszy się do restauracji nie tylko powstrzymał rzeź mugoli i ukrócił rządy nowego Ministra Magii, pozbawiając go życia, nie tylko zabił nestorów rodów Travers, Burke, Black, Carrow, Lestrange, Parkinson i Avery, nie tylko uprowadził kolejnych, ale przede wszystkim pokazał wszem i wobec, że ze złem nawet teraz - gdy Czarnego Pana lękali się ci, którzy wychwalali jego imię, gdy złowieszcze ciemności spowijały wszystko - da się walczyć i da się zwyciężyć.
Yorkshire zapłonął. Ogromne terytorialnie hrabstwo trudno było utrzymać w ryzach, a krucha potęga rodu stroniącego dotychczas od działań wojennych jako pierwsza padła ofiarą przewrotu. Zakon Feniksa nie zamierzał się zatrzymać.
Upadek komety, walka z żywiołem, wszechobecnie panująca ciemność, omeny złego zdawały się być objawami najmroczniejszych praktyk Lorda Voldemorta - ale te same kataklizmy utrudniały utrzymanie reżimu, czyniąc jego fundamenty kruchymi i niestabilnymi.
Światło walczyło, tak jak życie naturalnie walczy ze śmiercią. Blaski tajemniczych zórz polarnych zaczynały się rozprzestrzeniać. Było to marne pocieszenie wobec wszechobecnej ciemności, zbyt miałkie, by zwalczyć gęstniejącą grozę, ale dostateczne, by pozwolić odetchnąć wspomnieniem dawnego szczęścia. Świetlne enklawy w niezwykły sposób pobudzały najcieplejsze wspomnienia, sprawiając, że w ich objęciach czarodzieje mogli na kilka chwil poczuć się lepiej - odciąć się od rzeczywistości jak od złego snu, którym powinna pozostać.
Ale to nie był zły sen. Mroczne cienie wciąż spozierały z ciemności.
Nadchodziła wiosna, lecz kwiaty nie zakwitły. Starsi mawiali, że pycha kroczy przed upadkiem, a młodzi zaczynali rozumieć sens tych słów.
Forum:
https://www.morsmordre.net/
Nowy okres fabularny i wydarzenie: "Czerwony Świt"!