Morsmordre

Posiadasz doświadczenia w grze na jakimś forum i chciałbyś się nimi podzielić? Jeśli dane forum posiada w tym dziale swój temat, możesz w nim wyrazić swoją opinię.
ODPOWIEDZ ]
Awatar użytkownika
O mnie
jestem szamanem

#41979 03 lip 2018, 17:33

Do forum morsmordre miałam dwa podejścia - przy pierwszym chyba tylko założyłam konto i elo, nie chciało mi się usiąść do KP jak zobaczyłam wzór i karty innych i to jak są dokładnie sprawdzane. To było gdzieś na początku istnienia forum. Później znowu zapragnęłam grać na morsie i tym razem się przemogłam - zajrzałam w poradniki, opisy, przestudiowałam je dokładnie, w międzyczasie myśląc nad postacią, a ta uformowała się błyskawicznie. Więc napisałam KP i czekałam. W tym momencie nie pamiętam już jak długo, ale chyba cały proces akceptacji przebiegł całkiem sprawnie - poprawek nie było wielu, nawet jeśli moja postać nie tak do końca wpisywała się w kanon swojego rodu... Tak właśnie powstał Titus Ollivander i było to... ze dwa lata wstecz? Jeśli nie dłużej! Ja, człowiek, który zawsze prędzej czy później znika, co ma ucieczki opanowane do perfekcji (poziom IV hehe), co się szybko nudzi i traci zapał zostałam na forum dłużej niż miesiąc, dwa. Jak to się stało? Odpowiedź jest prosta - morsy naprawdę potrafią wciągnąć! Czuje się tam ten magiczny klimat znany z książek, ale dodatkowo jest on bardzo, bardzo rozbudowany! Jak już się zacznie pisać, to się chce to robić bez przerwy, szczególnie, że naprawdę jest z kim - ludzie fantastyczni (wcale nie tak ciężko się wbić w rozmowę na sb, wystarczy tylko trochę samozaparcia, a świeżynki są przyjmowane z otwartymi ramionami i zapewniam, że w razie wu znajdą pomoc nie tylko u adminów ale także innych graczy), postaci fenomenalne, z każdym by się chciało zgarnąć jakąś relację! A jeśli już przy relacjach jesteśmy, to naprawdę dawno nie miałam okazji tak bardzo rozwinąć ich podczas gry i przekonać się, że te wpisy w temat to jednak nie są tylko takie zaczepki, a faktycznie mają odzwierciedlenie w fabule - już nawet nie zliczę ile razy Tito miał okazję poplotkować ze swoim przyjacielem (z tego miejsca pragnę pozdrowić Bercika :aaaaa: ), czy poobcować z członkami zacnego rodu Ollivanderów (albo kuzynami tudzież kuzynkami z innym nazwiskiem). Rozbudowana fabuła daje naprawdę OGROMNE pole do popisu, zarówno przy kreacji postaci jak i w późniejszej grze, czasem aż można dostać zawrotów głowy! Nawet jeśli się człowiek wypierze z całej weny od tych wszystkich superanckich wątków, to się można zgłosić do Czary (albo wylosować parszywkę :teheplz:), co polecam, bo z tego też zawsze wychodzą fajne akcje (można na przykład poznać swoją miłość życia).
Miałam co prawda pewną przerwę w morsowaniu, ale głównie dlatego, że po prostu życie za bardzo mnie wciągnęło, bo w końcu wróciłam. I co? I zostałam przyjęta z otwartymi ramionami! Trochę mnie ominęło, chociaż nie tak dużo w gruncie rzeczy, bo mors ma naprawdę zabójcze tempo :lol: co akurat dla mnie jest ogromnym plusem. Nie chce mi się czasem w ogóle pisać i jakbym sobie zrobiła tygodniową przerwę na jakimś slu (na slach gram najczęściej) to najprawdopodobniej nie miałabym już po co wracać. Na morsa można wrócić nawet po miesiącu i nikt nie będzie tym faktem szczególnie zadziwiony...
W każdym razie i ja powróciłam. Z nowymi siłami i nową postacią, która pomimo wielu, wielu, wielu, wielu, (...), wielu wad, także znalazła kompanów (do kieliszka) i wrogów i mnogość przygód oraz prześmiesznych wątków, bo w gruncie rzeczy wcale nie trzeba być szlachetnie urodzonym by wzbudzić zainteresowanie lokalsów.
Mechanika jest skomplikowana, ale do ogarnięcia. Pomimo stażu na forum wciąż mam problem żeby niektóre rzeczy poogarniać, ale da się z tym żyć jak widać i tylko się trzeba nie wstydzić pytać. Mimo to jest to bardzo ciekawe urozmaicenie (nigdy mnie jakoś szczególnie nie ciągnęło do for z mechaniką), tutaj całkiem nieźle rozwiązane, bo w gruncie rzeczy wszystko ma sens i trzyma się kupy, nawet jeśli kostki czasem się buntują :(
Nie wiem czy poruszyłam wszystkie kwestie, które chciałam poruszyć (pewnie nie), ale na ten moment forum Morsmordre z czystym sercem polecam, szczególnie wszystkim kreatywnym, cierpliwym i wytrwałym. Nie dajcie się przestraszyć mnogości opisów, rozbudowanej mechanice i KP (i wojnie!!!!), bo naprawdę warto wdrążyć się w klimat morsów. Zapewniam, że pochłania w całości ;)

Ślę serdeczne pozdrowienia! :papa:
  • Obrazek

Awatar użytkownika
O mnie
somebody asked me 'who would i want to win out in a fight beetwen batman and superman?'. and i would like to hold the pair of them under the water until the bubbles stop.
Moje fora
and that was my answer

 stonedsoldier#8363
 66171062

#44345 09 paź 2018, 13:23

Mały update ode mnie - po ostatnich kryzysach egzystencjalnych powroty na takie forum są tylko i wyłącznie przyjemnością. Ostatnio zauważyłam też napływ nowych dusz, dlatego polecam gorąco każdemu, kto jeszcze ma jakieś wątpliwości.

Awatar użytkownika
O mnie
Licealistka, mól książkowy, który uwielbia pisać do szuflady. Czasem pogram w jakąś dobrą gierkę koputerową, albo siatkówkę.
Ostatnio mi kpop i kdramy padły na mózg. Czytam wszystko, ale rzadko się odzywam :/
Moje fora
Morsmordre, czekam na Omena i Javię
 halla#4119
 65593206

#44885 08 lis 2018, 21:05

To będzie całkiem długa ocena, więc jeśli macie ochotę poczytać o mojej miesięcznej już przygodzie z Morsmordre (ale leci czas), zachęcam do chwycenia kubeczka czegoś ciepłego w łapki i posłuchaniu jak to ja - osoba, która tylko raz zdołała zagrzać miejsca na forum starszym niż miesiąc, teraz nie ma ochoty za nic w świecie opuszczać tworu istniejącego już od ponad 3 lat! Ci, którzy kojarzą mój temat w „Okiem Edenu” pewnie zatem zapytają, dlaczego akurat to forum udało się mnie zatrzymać przy sobie? Odpowiedź jest prosta: bo jest fenomenalne.

Początek gry, to chyba najtrudniejszy etap i rzeczywiście, przebicie się poprzez wszystkie tematy techniczne wymaga pewnej determinacji. Ostatnimi czas jednak został dodany generator kart postaci, więc już i tak wysiłek wkładany w jej dopracowanie został znacznie zmniejszony. Warto wykorzystać ten zaoszczędzony na wklejaniu kodów czas, dla czytania opisu świata i mechaniki, bo Merlin świadkiem, że bez tego ani rusz. Administracja przykłada wielką wagę do jakości pisanych kart, tego, czy zgadzają się z realiami fabularnymi itp. Nie ma tu miejsca na fuszerkę, ani też luźne interpretacje zasad, więc na Morsie szczególnie mogą odnaleźć się osoby zaznajomione z uniwersum Harrego Pottera. Szczególnie już warto starannie przemyśleć postać pochodzącą z rodziny arystokratycznej, ponieważ każda z nich posiada szczególną charakterystykę, do jakiej dostosować się musi jej nowy członek. Dlatego właśnie wiele osób doradza by postać szlachcica tworzyć jako multikonto, żeby na samiutkim początku móc wdrożyć się w życie forum, nie mając na sobie ciężaru, w postaci przestrzegania nawet większej ilości zasad. (Szlachcianki bowiem, są tutaj faktycznie dystyngowanymi kobietami wysoko urodzonymi, a nie Mary Sue od tańca i od wyżynania dementorów).
Warto przeszukać poszukiwania, a nawet po zarejestrowaniu się zapytać na czacie czy ktoś nie szuka przypadkiem brata/siostry/kuzyna, albowiem każda relacja przyda się przy zaczęciu rozgrywki. A skoro mowa już o czacie...

Ludzie są przecudowni i otwarci na każdego. Jasne, zdarzają się jakieś drobne sprzeczki, ale zazwyczaj są szybko kończone przez samych autorów, lub delikatną uwagę moderatorów. Prawda jest bowiem taka, że o kulturę czatu bardzo się dba i nie ma tam miejsca na wulgaryzmy, czy niestosowne teksty. Teraz czas przejść do kwestii, która pewnie ciekawi wszystkich mi podobnych, mianowicie: Czy da się przebić przez starych wyjadaczy? A więc, do rozmowy łatwo dołączyć, jeśli tylko ma się odrobinę chęci poznania kogoś. Wystarczy tylko się nie bać, rozluźnić i zacząć, bo to też ludzie. Jasne, zdarzają się sytuacje, że nie mam pojęcia, o jakiej zabawnej sytuacji toczy się rozmowa, ale wydaje się to zrozumiałe, skoro społeczność morsów to nie bezosobowi gracze, ale właściwie w sporej części grupa dobrych znajomych, którzy regularnie organizują wspólne spotkania w różnych zakątkach Polski i bawią się ze sobą już od paru wiosen. Mimo tego wciąż są otwarci na nowych graczy, zawsze dopytują kogo się tworzy, czy nie trzeba pomocy, a jak tak, to chętnie pomagają.

Jak głosi forumowe FAQ, nie ma głupich pytań i nie warto bać się zapytać o coś, czy to w odpowiednim temacie, czy to na sb. Sama trochę się zastanawiałam nad tym i owym, ale kilka razy zdarzyło mi się już szukać pomocy i bum, dostałam ją natychmiastowo. Mechanika jest bardzo dopracowana, toteż wydaje się skomplikowana na pierwszy rzut oka, ale właśnie dlatego tak wiele osób chętnych jest do pomocy. Wszyscy byli kiedyś na naszym miejscu i zaczynali od zera, nie wiedząc nic a nic. Ach, ten dreszczyk emocji, kiedy pierwszy raz ogarniasz wątek z rzucaniem zaklęć i rzeczywiście rozumiesz co po kolei trzeba zrobić... <3
Jak to jest z rozpoczęciem gry? Warto założyć temat dla relacji, ale niestety tam nie zawsze pojawi się wielu graczy. Miałam kilka takich momentów, kiedy faktycznie zauważałam sporą różnicę między starymi wyjadaczami, którzy dosłownie nie wyrabiają z odpisywaniem i po ludzku brakuje im czasu na nowe gry, tyle mają wątków, a moimi poszukiwaniami do grania, ale szczerze nie ma się czym zbytnio przyjmować. Na wszystko potrzeba czasu, więc i ludzie do relacji się znajdą im dłużej wśród nich posiedzimy (takie przynajmniej odnoszę wrażenie), a na wstępie wystarczy użyć tematu do „Poszukiwań Towarzyszy” w rozgrywkach i zacząć tworzyć swoją „sieć kontaktów”.

Urozmaiceń fabularnych też nie brakuje, Mistrzowie działają prężnie, organizują eventy z zapisami lub ogólnoforumowe, sami gracze tworzą wydarzenia np. śluby postaci, organizacje fabularne również nie próżnują ze swoimi misjami i spotkaniami... Jednym zdaniem, każdy znajdzie coś dla siebie i chociaż nie ma co się oszukiwać, dopieszczanie postaci, zbieranie punktów itp. jest długotrwałym wysiłkiem, to przede wszystkim nie należy porównywać się do graczy siedzących na Morsmorde od początku. Oczywiste jest, że będą mieć dziesięć razy silniejsze postacie, wykupione umiejętności, skrupulatnie zbierane „relacje” wykształcone na przestrzeni rozwijającej się fabuły itp.
Słowem kończącym, gdybyście poszukiwali dopracowanego, potterowskiego/magicznego forum osadzonym w klimacie lat 50 i lubicie przykładać się do szczegółów, jeśli chodzi o tworzenie postaci i kierowanie jej losami, to Morsmordre jest miejscem dla ciebie!
Wiadomo, dużo może mi się jeszcze nasunąć na myśl w trakcie dalszych miesięcy gry, toteż być może pojawi się tutaj update. Aktualnie werdykt jest jeden: Zdecydowanie warto!
Obrazek