#115 Dlaczego nie chcecie ze mną pisać?!

Nasze małe centrum wszechświata, oko Saurona. Widzimy wszystko, rozmawiamy o wszystkim, dyskutujemy o tym, co nas najbardziej gryzie!
ODPOWIEDZ ]
Awatar użytkownika
Moje fora
MagicLullaby

#45352 12 gru 2018, 22:07

Jako, że ja sama aktualnie jestem na etapie tworzenia KP (jak widać doskonale mi to idzie) zaczęłam zastanawiać się nad pewnym zagadnieniem. Co jest spowodowane tym, że niektóre postacie na forach wydają się być rozchwytywane, a moje czasami są pomijane i pozostawione same sobie, i trudno jest stworzyć dla nich jakiś ciekawy wątek. Oczywiście w tym wypadku można unieść się dumą i z wielkim urazem powiedzieć, że to wina forum, że to gracze nie doceniają naszego geniuszu. Niestety prawda jest taka, że najczęściej to my jesteśmy tutaj winni. I nim wasz wewnętrzny “artysta” się oburzy, i obrzucicie mnie zgniłymi pomidorami - pozwólcie, że najpierw przedstawię kilka argumentów, które przyszły mi do głowy.

Kiepsko ogarniasz temat pbf: Owszem, może i jest to głupi powód, ale jeżeli popatrzy się na to z punktu widzenia starych wyjadaczy for tekstowych, nagle nabiera to trochę więcej sensu. Ja siedząc na forach pbf już od może jakiś 12 lat (nie pamiętam dokładnie, ale uzbierało się tego trochę) często spotykałam się z ludźmi, którzy tak jak ja kiedyś zaczynali swoją przygodę z forami. I początkowy nieogar jest jak najbardziej zrozumiały. Chodzi mi tutaj bardziej o ludzi, których trzeba dosłownie prowadzić za rączkę, o człowieka, który sam niczego nie znajdzie, tylko będzie oczekiwać odpowiedzi, która rozwieje wszelkie jego problemy. Gra z osobą, której trzeba co chwila zwracać uwagę, że nie może w poście czegoś takiego zrobić, bo to łamie regulamin, albo jest sprzeczne z mechaniką gry potrafi być naprawdę męczące. Nie wspomnę już o ludziach, którzy grają na jakimś forum kompletnie nie znając uniwersum. Naturalnie nie mam nic przeciwko temu, aby nowe osoby odkrywały uroki pbf, ale kiedy jest się totalnym noobem można przy okazji męczyć tym innych graczy.

Twoje posty są trudne w odbiorze: Naturalnie nikt nie jest drugim Mickiewiczem, i nie każdy będzie władać słowem perfekcyjnie. Każdemu zdarzyło się napisać zdanie, które nie miała absolutnie żadnego sensu, albo popełniliśmy w jakimś prostym słowie błąd ortograficzny, a interpunkcja na jakiś czas przestała dla nas istnieć. Takie rzeczy się zdarzają, ale kiedy jest to normą...wówczas zaczynają się schody. Może dam wam prosty przykład:

“Adam Mickiewicz órodził się 24 gródnia 1798r. w Zaosiu koło Nowogrudka. Rodzina wywodziła się, z drobnej szlahty ojciec zajmował stanowisko w sądzie w Nowogrudku. W tamtych okolicah ópłynął pierwszy okres rzycia Adama ktury, tam hodził do szkoły prowadzonej przez, Dominikanów. W 1812r. Mickiewiczowi ómarł ojciec. W 1815r. rozpoczął studia w Wilnie, a po nih pracę w Kownie.”

Jest to może i bardzo podkoloryzowany przykład, ale wiem z doświadczenia, że takie perełki się zdarzają. Nie jest to wielki fragment, ale przez ilość błędów, źle wstawionych przecinków - sprawia, że przebrnięcie przez ten tekst jest istną katorgą. Niektórzy z was może słyszeli o czymś takim jak rytm tekstu. Kiedyś słowo pisane zostało przyrównane do melodii, która zmusza nas do wystukiwania noga rytmu. z tekstem jest dokładnie tak samo. Jeżeli nauczymy się utrzymywać rytm, to nasza twórczość będzie naprawdę łatwiejsza w odbiorze, i czytanie postów dla niektórych będzie wręcz przyjemnością.

Jesteś zbyt wielkim perfekcjonistą: Czepiasz się często tego, że ktoś napisał ci krótszego posta, wytykasz każdy, nawet najmniejszy błąd interpunkcyjny. Natomiast kiedy zakończenie eventu z MG nie idzie po twojej myśli obrażasz się na cały świat. Wiem, że tacy ludzie się zdarzają i poniekąd rozumiem skąd to może się brać. Tworząc postacie w pewnym momencie przestajemy myśleć o nich jak o papierowych kukiełkach, a stają się poniekąd naszymi dziećmi, dla których bardzo często chcemy jak najlepiej. Chcielibyśmy, aby znalazły dobrych mężów/żony, miały dobrze płatną pracę, miały pełno przyjaciół, i ogólnie były najlepsze we wszystkim, abyście mogli chwalić się tym jaka dobra jest wasza postać. Ten perfekcjonizm często przenosi się na inne aspekty nie tylko fabularne, ale również często na kontakt z innymi graczami. Uwierz, jeżeli będziesz robić awantury komuś, że rozegrał jakiś wątek nie tak jak chciałeś, to z tą osobą najpewniej więcej nie zagrasz, bo będzie ciebie unikać jak ognia. Czasami warto przymrużyć oko na jakiś błąd ortograficzny, albo pogodzić się z tym, że życie...nawet to fabularne nie zawsze jest idealne.

Twoje posty nie wnoszą nic ciekawego: No właśnie...nic ciekawego. Wyobraź sobie, że twoja postać bierze udział w jakimś wydarzeniu. Zapisałeś się na przykład na jakiś event, czy losowo zostałeś wciągnięty w wir zdarzeń. Twoje posty są ładne, długie, poprawne stylistyczne...tylko co z tego jeżeli nie wnoszą nic do fabuły. Oczywiście posty nie zawsze muszą być “o czymś” nie muszą pchać fabuły do przodu, ale jeżeli zdarza się to nagminnie...odpowiedzcie sobie sami.

Twoje postacie są zbyt przewidywalne: Istnieją pewne schematy historii postaci, które w zasadzie się powtarzają. Oczywiście, że w dzisiejszych czasach trudno o oryginalność, ale zastanów się czy stworzenie kolejnej postaci emo, której matka zmarła przy porodzie, ojciec odszedł nim ta dowiedziała się, że jest w ciąży, ma jaki kolwiek sens. Postaci, które są niezrozumiałe przez świat, zbuntowane, generalnie to wszyscy ludzie są bez sensu i zadawanie się z nimi jest poniżej godności emo (wiem coś na ten temat, miałam taką postać kiedyś) Wówczas, każdy już na starcie wie, że nie ma sensu zaczynać rozmowy, bo “pan ciemności” i tak wzgardzi uśmiechem waszych postaci. Takie postacie stają się z mało atrakcyjne. Oczywiście nie oznacza to, aby takich postaci nie robić. Postacie z trudnym charakterem czy trudną przeszłością są fajne, ale trudno jest je stworzyć tak, aby nie przypominały nieszczęśliwej gimnazjalistki ze swastyką na plecach i żyletką w jednej ręce, strzykawką w drugiej oraz z makijażem na pandę.

Moje jest najmojsze! Każdy z nas spotkał się z człowiekiem, który cały czas gada o swoich postaciach (ja też kiedyś tak miałam) kogoś, kto jest zafascynowany ich wyjątkowością i dopracowaniem, chociaż w rzeczywistości są takie se. Oczywiście jest to zrozumiałe, bo jak tu nie jarać się swoim własnym dziełem. Musimy, jednak pamiętać, że nie jesteśmy sami i może nie każdy chce słuchać o tym jak to wpadliśmy na tak genialny pomysł na historię dla postaci. Po jakimś czasie gadanie o tym, że znamy naszą postać od podszewki, i wychwalania jej atutów i tego jaka to jest piękna i cudowna...krew może zalać, i często zalewa. Czasami warto ugryźć się w język i przemilczeć genialność swoich postaci, a nawet bym poleciła zastanowić się nad tym, czy są tak genialne jak nam się wydaje.

Zawsze chodzi o twoją postać: Nie ważne jaki to wątek ani z kim, zawsze nastawiasz się na to, że jeżeli ktoś zaproponował ci grę, to na pewno chce poznać twoją postać. Owszem, tak najpewniej jest, ale jeżeli w wątku nastawiasz się głównie na to, że to ktoś będzie tobie zadawać pytania, najlepiej, aby były związane z twoją postacią, tak abyś mógł/mogła w pięknym niemal poemacie opisać to, dlaczego ma takie a nie inne poglądy, które oczywiście są strasznie kontrowersyjne. Powiem krótko - jeżeli w życiu realnym również tak wyglądają twoje rozmowy, to współczuję twoim rozmówcą. Pamiętaj, że chociaż kierujesz postacią fikcyjną, to w tej fikcji jest żywym człowiekiem. Ma prawo być wściekła i nakrzyczeć na panią z warzywniaka, za to, że sprzedała jej starego kalafiora. Może nie mieć ochoty na rozmowę, albo nie wiedzieć o czym rozmawiać i poruszyć temat pogody. “Nic co ludzkie nie jest mi obce” warto się tego trzymać.

Poszukiwacz dram: Chodzi ogólnie o to, że jesteś człowiekiem konfliktowym. Masz problem dosłownie ze wszystkim. Twoje pomysły nie przechodzą na forum, ktoś wytknie ci błąd, albo twoja postać nie zostanie zaakceptowana w takiej formie w jakiej jest. To wszystko jest zapalnikiem awantury, która może rozpętać się na forum. A podczas sprzeczek na czacie, jesteś pierwszą osobą, która bierze czynny udział w dyskusji, chociaż tak naprawdę nie wiesz o co chodzi.

Jesteś zbyt niecierpliwy, lub za bardzo ociągasz się z odpisami: Wszystko jest dla ludzi ale w umiarze. Rozumiem to uczucie, kiedy załapałeś się na rewelacyjny wątek i jarasz się nim niczym drewno w kominku na święta, ale zbytnie poganianie rzadko kiedy wpływa korzystnie na wątek. Nie oczekuj, że po skończonym wątku będziesz usatysfakcjonowany, bo na pewno osoba, która poganiałeś zacznie pisać jakieś gnioty, abyś tylko się odczepił, albo w ogóle oleje się na wątek. Poganianie szkodzi i jednej i drugiej stronie. Ty wkurzysz się, że nie dostałeś tak świetnego wątku jak się na to zapowiadało, a ta druga osoba straci do ciebie cierpliwość. Nie mniej, zbytnie ociąganie się z odpisem również nie jest zbyt dobre. Oczywiście istnieją różne losowe wydarzenia w życiu, a może po prostu chcesz stworzyć jakiś superextrawywalonywkosmos odpis. Zbyt długo przetrzymywane wątki tracą na swojej atrakcyjności dla piszących. Na pewno każdy z was chociaż kilka razy spotkał się z taką sytuacją, że wątek którym się podniecaliście po upływie miesiąca bez odpisu po prostu się wam nudzi, chociaż nawet akcja w nim nie rozkręciła się na dobre. Jest to zrozumiałe, i warto w takim wypadku brać siły na zamiary, albo uzbroić się w cierpliwość

Po prostu nie masz pomysłu na postać: Ile razy tworzyło się postać od niechcenia, od tak na szybko, aby coś było bo chcemy grać na jakimś forum, które nam się podoba. Ja sama nawet do tej pory popełniam ten błąd. Jeżeli stworzysz jakąś postać od tak, zostanie to bardzo szybko wychwycone na fabule. Większość doświadczonych graczy zauważy, że nie wiesz nic o swojej postaci. Na proste pytania typu: “jak chcesz pokierować swoją postacią?” - odpowiadasz jakoś to będzie, albo się zobaczy nie zachęcisz tym nikogo do gry. To tak samo jak byś miał w znajomych człowieka, który nie wie co chce robić, gdzie chce iść, ani gdzie widzi siebie za dwa lata, albo chociażby jutro. Sami przyznacie, że z takim człowiekiem trudno nawiązać jakąkolwiek nić porozumienia. Z postaciami jest tak samo, tylko w tym wypadku jeżeli to ty nie będziesz wiedział czego oczekujesz od swojej postaci, to ona sama nie znajdzie dla siebie drogi.

Postać jest zbyt neutralna: W świecie wiedźmina neutralność była na wagę złota, a przynajmniej w wiedźmińskiej fusze. Tylko jeśli orientujecie się w uniwersum wiedźmina, wiecie, że nie było tam prawdziwie neutralnej postaci. Bo czy naprawdę można stworzyć postać, która będzie miała dosłownie wszystko gdzieś? czy to wówczas nie wymaga wyzbycia się z naszej postaci jakichkolwiek uczuć? Oczywiście możecie nie chcieć się mieszać w jakieś wojny, powstania, czy inne zrywy. Wasza postać może mieć gdzieś to czy ktoś umrze czy nie, ale czy takie podejście nie blokuje ci drogi do naprawdę fajnych wątków. Może czasami warto przejąć się czyimś losem, aby wejść w jakąś fajną fabułę? Gdyby twoja postać była prawdziwie neutralna, nie miałaby ani wrogów, ani przyjaciół. A bez jednego i drugiego może być nudno.

POMOCY! RZECZYWISTOŚĆ: Mam tutaj na myśli postacie, które są zbyt realne. Tak jak było powiedziane w punkcie 9 umiar jest istotny. Nawet zbyt realna postać może nie zachęcać do gry. Może być to spowodowane różnymi rzeczami. Taka postać może gadać tylko o przyziemnych sprawach, nie chcesz pakować jej w żadne niebezpieczne wątki, bo przecież normalny człowiek unika niebezpieczeństwa. Owszem wszędzie upomina się o to, aby postacie były jak najbardziej realne, ale warto wspomnieć o tym, aby nie przesadzać z tą realnością.

MARY SUE!: Tego tworu chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Tak jak w poprzednim punkcie mówiłam, że zbyt realna postać nie jest zbyt dobra, to w tym wypadku sprawa ma się na odwrót. Zbyt wyidealizowana postać również nie jest postacią z którą każdy chciałby grać. Są to postacie nietykalne. Zawsze najpiękniejsze, najbardziej zdolne, nie ma dla nich tak naprawdę żadnych tajemnic, i wszystko wychodzi za pierwszym razem. Nie ważne, że nigdy łyżew nawet na oczy nie widziały. Raz założą i od razu na lodowisku wykonują skomplikowane akrobacje, bo muzyka, która wydobywa się z głośników dała im jakąś niesamowitą pewność siebie. Nawet Sherlock Holmes, chociaż wydaje się być idealny miał swoje wady. Był ćpunem, socjopatą, i często traktował ludzi jak przedmioty. Wzbogacenie postaci o kilka ciekawych wad nie musi oznaczać, że będzie złą postacią. Wręcz przeciwnie. Wedle mnie wady to coś co ubarwia nam życie. Przez nie może wyniknąć mnóstwo zabawnych, lub nawet tragicznych sytuacji. Warto pobawić się tym ;)

Trochę tego wypisałam, ale cóż...czego to się nie robi, aby chociaż na chwilę uciec od pisania KP Jakie jest wasze zdanie w tym temacie. Zgodzicie się ze mną, a może któryś z punktów, jest wedle was nie potrzebny, a może sami macie jeszcze jakieś pomysły dlaczego nasze postacie mogą odstraszać. Zapraszam do dyskusji ;)
Ostatnio zmieniony 20 gru 2018, 18:30 przez Dinna, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

#45361 15 gru 2018, 0:39

Gra z osobą, której trzeba co chwila zwracać uwagę, że nie może w poście czegoś takiego zrobić, bo to łamie regulamin, albo jest sprzeczne z mechaniką gry potrafi być naprawdę męczące.
Tutaj wydaje mi się, że problemem nie jest świeżak, który pojęcia o PBFach nie ma, bo sporo PBFów jest tak skonstruowanych, że świeżaki powinny się odnaleźć. Sama jak pamiętam swoje początki, to najpierw czytałam cudze posty, żeby zrozumieć o co w tej zabawie chodzi, a potem tematy opisujące świat, regulaminy itd. Problemem jest to, że niektórym nie chce się czytać. Wiem, brzmi to dziwnie w kontekście rozrywki, która polega na czytaniu i pisaniu, ale czy przychodzi świeżak czy nieco bardziej doświadczona osoba - nie czyta regulaminów, tematów wprowadzających i zaczyna się jazda z takim użytkownikiem...
Jakie wymiary avatara? Odpowiedź w regulaminie.
Kiedy mogę założyć drugą postać? Odpowiedź w regulaminie.
W ilu tematach mogę pisać jednocześnie? Odpowiedź w regulaminie.
Czy mogę "TO"? Odpowiedź w temacie X.
Czy mogę "TAMTO"? Odpowiedź w temacie X.
itd.
Innymi słowy, zamiast zapoznać się z tym nieszczęsnym regulaminem i podstawowymi tematami (bo naprawdę nikt chyba nie wymaga znajomości całego forum od A do Z już na starcie) taki użytkownik woli wykazywać się absolutną niewiedzą i ignorancją (chyba mogę tak to nazwać). Po n-tym odesłaniu do regulaminu, którego ewidentnie taka osoba nie przeczytała i administrator i chyba inni gracze zaczynają się orientować, że mają do czynienia z trudnym materiałem. To jednak odstrasza.
Nie jest to wielki fragment, ale przez ilość błędów, źle wstawionych przecinków - sprawia, że przebrnięcie przez ten tekst jest istną katorgą.
Myślę, że błędy to jedna kwestia i tak naprawdę obecnie nie jest to problem aż tak rażący. Naprawdę rzadko się zdarzają osoby, które aż tak kaleczą język (chociaż zdarzają się, to prawda), ale bardziej wydaje mi się, że decydujący jest tu styl pisania. Każdemu może się zdarzyć napisać "wierza" czy "kóra" albo pomieszać przecinki, natomiast styl to jest coś unikatowego. Jedni mają lekkie pióro, inni z kolei piszą tak jakby treść posta stanowiła definicję wyciętą żywcem z wikipedii. Posty, które są ciężkie, zdania, które zawierają mnóstwo powtórzeń czy są zupełnie pozbawione ładunku emocjonalnego albo przypominają wypracowanie z pierwszych klas podstawówki... nie jest łatwo "pisać" z taką osobą. Zaryzykuję twierdzenie, że "instynktownie" szukamy użytkowników o podobnym stylu pisania do własnego i z takimi nam się najlepiej gra.
Większość doświadczonych graczy zauważy, że nie wiesz nic o swojej postaci. Na proste pytania typu: “jak chcesz pokierować swoją postacią?” - odpowiadasz jakoś to będzie, albo się zobaczy nie zachęcisz tym nikogo do gry.
To jest nagminny problem. Stworzyć postać dla samego stworzenia postaci. Bez pomysłu, byle grać. Dlatego na niektórych forach już w karcie postaci wymaga się podania tego jakie bohater ma cele w swoim życiu, do czego dąży. To jest naprawdę ważne. Czy postać chce zostać wybitnym magizoologiem, czy chce objąć przywództwo w jakiejś organizacji czy chce zdobyć bogactwo i sławę... ważne, żeby od samego początku wiedzieć w jakim kierunku chcemy rozwijać postać. Wiadomo, w trakcie gry może się to zmieniać, ale dzięki temu mamy zarys tego co chcemy osiągnąć.
Postać jest zbyt neutralna
Neutralność dla wielu użytkowników oznacza bezpieczeństwo. Postać czuje się bezpiecznie, bo jest neutralna, tak przynajmniej zauważyłam. Natomiast prawdziwa neutralność jest szalenie trudna do odegrania. Wystarczy zapytać użytkownika: "PiS, PO czy SLD", "Jesteś za aborcją czy przeciw?", "Jesteś za rozdzieleniem Kościoła od Państwa czy nie?". I co? Gdzie jest ta neutralność? Nagle okazuje się, że neutralności nie ma, ale w obawie przed tym, że szybko stracimy postać wrzucając ją w jakiś konflikt, wolimy dmuchać na zimne i zachować sztuczną neutralność, a tym samym blokujemy bohaterowi możliwości ciekawego rozwoju.

Dorzuciłabym jeszcze do tego użytkownika szarą myszkę - nie udziela się, nie pisze na sb, nie podejmuje się żadnych aktywności, a jedyne co robi to loguje się na forum czekając na... (zbawienie?), bo ktoś taki zupełnie nie daje się poznać społeczności danego forum i dla niej jest w pewnym sensie niewidzialny oraz użytkownika jęczydupę, który jak się pojawia na forum to chyba tylko po to, żeby ponarzekać o swoim życiu prywatnym, o tym, że nie ma weny, o tym, że nie wie co napisać, o tym, że życie jest zue i okrutne... tak, to też odstrasza.
Obrazek

Awatar użytkownika
Moje fora
MagicLullaby

#45362 15 gru 2018, 11:49

Jęczydupa często narzeka nie tylko na brak weny, ale na to, że jest totalnym beztalenciem, grafomanem, i na pewno nic jej na tym forum nie wyjdzie XD A jeżeli wpakuje się w jakiś wątek gdzie jej postać może stracić życie, czat zapełnia się jej narzekaniami, że na pewno nie wyjdzie z tego cało, że jej postać umrze, bo tak beznadziejnie odnajduje się w eventach. Oczywiście to narzekanie ma na celu zmiękczenie adminów, czy prowadzącego event, bo gracz liczy na to, że może jego postać wyjdzie z jakiejś akcji w jednym kawałku, a potem będzie mógł się chwalić na fabule jaki to sukces osiągnął XDDDD

Awatar użytkownika
O mnie
Opiekun Crystal Empire i Dragon Ball Interstellar
Moje fora
Crystal Empire, Dragon Ball Interstellar

 #0054 Bajarz

#45427 20 gru 2018, 15:54

Wymienione przykłady są jak najbardziej trafione, ale wydaje mi się, że w głównej mierze chodzi tutaj o nas samych i to, jak prezentujemy się na forum i to, czy darzymy szacunkiem innych.

Co z tego, że nasze postacie wejdą w kanon popularności, jak my sami, nie będziemy współgrać z innymi?

Ludzie, jak widzą, że ktoś nie szanuje innych, to nikt potem nie chce z taką osobą pisać.
Ja wiem po sobie, że jak w pewnym momencie nie szanowałam ludzi, co było bardzo złe, ale na szczęście człowiek się uczy, to w pewnym momencie nikt nie chciał ze mną pisać i do tego moja "sława" potrafiła rozejść się w trybie błyskawicy na inne fora, na których się pojawiłam, bo ktoś tam mnie znał i widział co odwalałam. Z automatu był to straszak dla ludzi, a i zdarzało się, że nowi, Ci co się przejmowali opinią innych zamiast sprawdzić samemu jak jest, do razu domawiali sesji.

Reasumując: to, czy ktoś będzie z nami grać czy nie, w głównej mierze zależy od naszego podejścia, głównie szacunku do drugiej osoby.
Obrazek

Awatar użytkownika
Moje fora
obecnie brak

#45484 25 gru 2018, 22:37

Wydaje mi się, że nie został poruszony temat, który dość często dotyczy ciekawych postaci - niewstrzelenie się w forumowe zapotrzebowanie, forumowy temat, niszę. Powiedzmy, że gramy na forum o uniwersytecie i chcemy stworzyć trochę mniej szablonową postać, więc tworzymy starszą nauczycielkę z manią na punkcie kotów, jędzę i znaną piłę. Chociaż teoretycznie z taką postacią można przeprowadzić dużo gier, to będziemy jednak do tego potrzebować pomysłu i chętnych, a bardzo często zdarza się, że ani jedno, ani drugie się jednak nie znajdzie. Podobnie może być, gdy na forum postacie się znają, a my stworzymy taką z innego kręgu, przez co niekoniecznie uda się ją wepchnąć do tej bardziej "uczęszczanej" fabuły, wątku, do popularniejszej sieci kontaktów. I automatycznie mamy mniej do grania.
Czasem jest też już przesyt - nowe forum, tysięczna postać. Szczególnie na sl-ach, jeśli nie ma interesującego wizerunku, to użytkownicy ją często omijają.

Awatar użytkownika
O mnie
Lubię jeść i spać. Czasem coś piszę.
 rożec#4268

#46026 15 lut 2019, 23:29

DINNA pisze:to współczuję twoim rozmówcą
rozmówcom


Wydaje mi się, że wstrzelenie się w forum w dużej mierze zależy od nas samych. Nie ma sensu tutaj się licytować czy ja gram na pbf od wczoraj czy od piętnastu lat, każdy ma jakieś oczekiwania względem grania swoich gier. Osobiście zauważyłam całkiem zdrową, jeśli się temu przyjrzeć, tendencje grania wątków, które się komuś wymarzyły. Chcesz pograć jak kogoś okładasz po pysku - szukasz takich relacji, chcesz pograć wątek kłótni kochanków - szukasz takiej relacji, chcesz pograć słodkie pierdzenie przy rodzinnym stole - szukasz takiej relacji. Nierzadko jeśli nie obserwujesz zapotrzebowania na danym forum, a jestem użytkownikiem, który do końca świata będzie powtarzał, że karierę na forum robi się od dogłębnego zapoznania się z działami poszukiwań - bo to właśnie tam dowiesz się czego oczekiwać od graczy danego forum, to nie wstrzelisz się choćby skały srały. I owszem, są tacy gracze, ludzie-kolosy, którzy wchodzą z taką charyzmą i samozaparciem, że wciągają w wątki i w siebie jak czarna dziura, ale to, przynajmniej z mojego doświadczenia, zdarza się rzadko. Jak zawitasz na forum na którym w poszukiwaniach dominuje zapytanie o chłopaka czy kochanka to wiesz (że jesteś na SL'u, nawet jeśli się dobrze maskuje) że postać faceta z pociągającym wizerunkiem będzie dobrym strzałem na początek. Jak widzisz forum, w którego poszukiwaniach są dwa posty, to nietrudno jest założyć, że albo jest zamkniętą kliką graczy, którzy czują się wyśmienicie we własnym towarzystwie, albo, że kreatywności może nie być tam za dużo i czeka Cię ciężka praca w zagadywaniu, proponowaniu i przedstawianiu swoich pomysłów stając na głowie i klaszcząc stopami.
Zawsze, ale t zawsze przeglądaj poszukiwania, to jest kopalnia wiedzy o tym jaki jest na forum trend, jakie zapotrzebowanie, czy są pomysły takie jak lubisz, czy nie, czy pograsz tam picie herbatki przy kwiatku, czy może jednak będziesz uciekać przez kanały przed bazyliszkiem. W poszukiwaniach też sama forma postów mi osobiście mówi dużo o tym jak wyglądają wątki pisane przez graczy i nie chcę generalizować, bo zdarzyło się, że się szczerze zdziwiłam - ale to jak jest napisane poszukiwanie bardzo często odzwierciedla to, co znajdę potem na fabule.
Osobiście piszę posrane wątki, postacie, które nie funkcjonują poprawnie, fabuły, przy których ciężko wzdychasz na myśl o konieczności odpisu, bo tego właśnie szukam - trudnych spraw, jak nie widzę trudnych spraw w poszukiwaniach, nie czuję trudnych spraw na forum to rzadko kiedy próbuję, bo wiem, że jak wyskoczę z taksydermistą chowającym zabalsamowaną matkę w piwnicy albo prawniczką ukrywającą fakt, że kogoś zabiła, to raczej nikt ze mną nie pogra.

Jak czuję, że mam super pomysły na fabułę i płonę jak pochodnia w piosence Cypisa w szósty dzień tygodnia, to próbuję mimo przeciwności, jeśli takie się objawiają. Piszę na PW, piszę na CB, zagaduje na discordzie. Nierzadko nie ma z kim grać nie z powodu słabej postaci, a właśnie z powodu bycia wyżej wspomnianą szarą myszką wstydniszką. Sama przechodziłam (znając moją tendencję do spierdolonych wątków i postaci, uwierzcie, że poczułam co to znaczy być odrzuconym więcej niż jeden raz, lol) przez ten etap, kiedy robię postać na forum, myślę dniami i nocami nad tym jaka jestem fajna i jakie mam fan-ta-sty-czne pomysły na wątki, ale nikogo o nie nie zagaduje, bo się wstydzę, że mnie ktoś wyśmieje, że chcę z nim grać bijatykę czy wielką miłość. To jest dla mnie najgorszy typ gracza, ten, który chce dużo, miauczy, że ma mało ale nie wyjdzie z żadną propozycją nawet, jeśli cała społeczność forumowa stoi otworem i z otwartymi ramionami.

Do zestawu opisanych powyżej przypadków chcę dołączyć dalekiego kuzyna typu szarej myszki, czyli szarą myszkę z wrzodem na dupie. To gracz, który siedzi cicho i czeka na zbawienie, czasem nawet mówi, że "chcę z kimś grać!" albo "zaproponuj cokolwiek!" a jak wyjdziesz z inicjatywą i proponujesz co możesz, robisz fikołki i zasuwasz hula, to kręci nosem i wzdycha, że nie, jednak to nie.

Awatar użytkownika
O mnie
When I look out my window
What do you think I see?
Some other cat lookin' over
Over his shoulder at me
Moje fora
moduję morsmordre - jay vane

 chubbydumpling#8363

#46951 24 kwie 2019, 15:01

Głupio to zabrzmi, ale nigdy nie miałam problemów, żeby ktoś chciał pisać z moją postacią. Zawsze znajdowałam chętnych i to w sporej części bez szukania. Po prostu — a to wspólna misja, a to polecenie przez kogoś, a to ktoś stworzył fajną postać i warto się do niego odezwać, a to poszukiwania zgrabne. Nie mogę zatem postawić się w pozycji tej niechcianej i nawet nie chcę. Rzucenie paru słów o tym, jak to wygląda po tej drugiej, lepszej stronie też może wiele osobom pomóc lub otworzyć oczy i odpowie na pytanie Co jest ze mną nie tak? Postaram się uporządkować wypowiedź w kilka podanych wcześniej kwestii.
  • Kiepsko ogarniasz temat pbf
Tutaj muszę zgodzić się z @żagiewnica. Mój staż na forach jest żałośnie krótki w porównaniu z większością userów — nie trwa wszak nawet 3 lat. W czerwcu minie ta magiczna liczba i jakoś nie narzekam na brak zainteresowania współgraczy. Zaczęłam od trudnego forum z mechaniką, z rozbudowanym światem i wciąż tam jestem — ciągnące się, trwające kilka lat relacje, rozwijanie się postaci, sklep mistrza gry, kryzysy i wzloty pomiędzy autorami są to wspaniałe przygody. Po prostu świat pbf. Na początku też powinęła mi się raz czy dwa noga, teraz też mi się zdarza, ale są to pojedyncze przypadki, a jako perfekcjonistka dążę, by nigdy się już nie zdarzyły. Przyszłam nie wiedząc nic, a jednak tematy przeczytałam, regulamin, zakładki, własne zaplecze historyczne bardzo mi pomogło wraz z poczuciem realizmu i starzy gracze przyjęli mnie z otwartymi ramionami. Jeśli ktoś więc zagląda na forum, które nie jest kalką każdego poprzedniego SL'a, bez czytania odpowiednich tematów, to chyba można go nazwać tylko jednym słowem. Taka ignorancja odbije się w przyszłości na wyśmianiu przez siedzących w świecie userów. Sama kręcę głową i śmieję się pod nosem, czytając karty, które są zupełnie nie w tonie i klimacie. Jeśli ktoś sądzi, że nie widać, że nie zaznajomił się z opisami, mówię od razu — widać wszystko. Nikt kto traktuje poważnie swoją zabawę, nie będzie marnował czasu na Bronka Nowaka w świecie pełnym goblinów i Bronek nie ma prawa oczekiwać poklasku. Zawsze zastanawiam się, czy ludzie są tak leniwi, czy tak ograniczeni, tworząc postaci nijak wpisujące się w świat. Myślę, że sporym problemem wielu graczy jest to, że zwyczajnie się do tego nie nadają. Nie tylko do pisania, ale czytania, egzystowania w tym świecie. Chociaż to komiczne, bo przecież właśnie na tym opiera się PBF. Nie raz i nie dwa spotkałam się z tekstem typu Tylko nie pisz posta na 5 km. Będę pisać tyle, ile chcę. Jak ktoś wiec ma problem z czytaniem postów, to co dopiero z czytaniem tematów wdrażających w świat forum? Owszem. Nikt nikomu nie zakaże pisać, a każda potwora znajdzie swojego adoratora, jednak nie oszukujmy się. Fałsz usłyszymy momentalnie, tak samo, jak rzucimy okiem na czyjegoś posta, aforyzmy na cboxie czy wręcz topornie napisaną kartę postaci.
  • Twoje posty są trudne w odbiorze
Powtórzę się za @Black Cat. Podałabym tutaj nie przykład irracjonalnej interpunkcji, a zwykłego braku stylu. Każdy spotkał się z autorem, który chce być tym wyjątkowym pisarzem i tworzy rzeczy, które powinny być zakazane. Ciągłe pisanie metaforami jest męczące i nieoryginalne, bo nikt tak nie mówi. Silenie się na wzniosłość tekstu przyprawia o dreszcze żenady. Podobnie jak górnolotne emocje i porównania do Prozerpiny w poście Edyty Polki, która mija się z klimatem, kulturą, własną osobowością. Tak samo iść można w drugą stronę, gdy posty są powierzchowne, wyprute z uczuć, opisów, przeżyć i rozkmin wewnętrznych postaci. Gdy bohater jest tak naprawdę zadaniowcem — poszedł tam, zrobił to, usiadł, wstał, zjadł, spał. Jako osoba lubująca się we wszelkiego rodzaju opisach, minimalizująca dialogi postaci do minimum, wychwytuję to momentalnie. Jeśli idziesz na forum, gdzie większość autorów jest wymagająca, nie oczekuj, że będą trawić twoje banały spisane w 20 minut.
  • Jesteś zbyt wielkim perfekcjonistą
Perfekcjonizm – postawa człowieka, która stawia dokładność wykonywanych czynności na najwyższym miejscu. Co złego jest w byciu perfekcjonistą? Dla mnie to oznaka rozwoju, a przeciwieństwem jest regres. Dlatego lepiej być zacofanym neandertalczykiem? Nazwałabym ten podpunkt Jesteś zbyt wielkim wrzodem/no-lifem. Bo nie mówię tylko o długości posta czy wytykania błędów — osobiście nie mam nic przeciwko, bo dzięki temu się rozwijam. Nie cierpię jednak jak ktoś po 2h od wrzucenia postu, pisze do mnie, kiedy odpiszę. Nie ma nic gorszego niż poganiacz, który siedzi non stop na forum i nie ma życia, a od ciebie oczekuje tego samego. Jestem na forum dla zabawy, a nie z obowiązku i niektórzy tego nie rozumieją. Ostatnio wzięłam nieobecność przez pobyt w szpitalu, a dziewczyna i tak potrafiła napisać, żebym się pospieszyła. Także proszę o wybaczenie. Czepianie się MG to też nie perfekcjonizm. Jeśli ktoś jest wrzodem na dupie, to nie jest perfekcjonistą. Jeśli chodzi o rozgrywanie wątków pod dyktando — zawsze to powtarzam, że to najgorsze co można sobie zrobić. Zabijasz kreatywność swoją i swojego partnera. Jako perfekcjonistka pod względem językowym, stylowym i maniaczka na punkcie klimatu, akurat doskonale czuję się w wątkach niearanżowanych. Owszem, umawiamy się na to, od czego wychodzimy ze współautorem, ale poddajemy się flow. Jeśli ktoś wymaga od drugiej połowy podporządkowania (chociaż PBF polega na wspólnym tworzeniu), to niech pisze do szuflady.
  • Twoje posty nie wnoszą nic ciekawego/Twoje postacie są zbyt przewidywalne/Nie masz pomysłu na postać/Mary Sue
Dla mnie te cztery punkty najczęściej się na siebie nakrywają i wynikają z siebie nawzajem. Jeśli ktoś nie ma pomysłu na postać, to nie ma nic ciekawego do zaoferowania, a w związku z tym jego postać jest nijaka. Nikt raczej nie chce pisać z kimś, kto powtarza w kółko to samo, bo nie ma nic do zaoferowania, a jego postaci to papierkowe księżniczki, które nie mają wad. Moją osobistą radą jest tworzenie postaci, którą można opisać max 3 słowami. Dla przykładu okrutny, chaotyczny, sarkastyczny. Wiemy, więc jak postać zareaguje, gdy zobaczy płaczącą kobietę; możemy odczuć emocje, które będą mu towarzyszyć przy rodzinnym stole i kłótni, etc, etc. I na tym można budować postać. To coś na zasadzie zbyt dużego wyboru w menu — im więcej dań, tym mniej zdecydowani jesteśmy. Przy dużym ograniczeniu jesteśmy zdolni stworzyć coś naprawdę konkretnego, konsekwentnego i empirycznego. Gdy nasza postać jest sympatyczna, ale wredna; wychowana, ale często nieprzyjemna; delikatna, ale niezależna, to może ma schizofrenię, a mało jest graczy (nie spotkałam się z żadnym), którzy umieją podobną chorobę właściwie rozegrać. Wchodzenie w schemat też jest mało zachęcające. Bo ile jest bogatych playboyów, którzy jednak mają dobre serca? Albo wręcz przeciwnie — bad boyów z paskudną tajemnicą? Księżniczek, które znają karate, ważą 50 kg i umieją powalić dorosłego faceta? Ludzie albo nie mają wyobraźni, albo są zbyt leniwi, żeby wymyślić coś oryginalnego. A to właśnie w dobrze ważonej oryginalności kryje się wiele zachęty.
  • Postać jest zbyt neutralna
Neutralność nie jest posiadaniem wszystkiego w rzyci. Czy jeśli ktoś nie wybierze czerni lub bieli, bo lubi zieleń, to znaczy, że jest neutralny? Po prostu lubi co innego. A jeśli pomaga i jednym i drugim to oznacza, że niezły z niego cwaniak. Opis tego punktu kojarzy mi się bardziej z brakiem pomysłu na postać w podanych przez @Dinna. Jeśli chodzi o bycie szarą masą bez wyrazu, to już bardziej zrozumiałe. Jeśli zaś chodzi o strony konfliktu na forum, to neutralność daje spore spektrum. Sama lubię się poruszać w tej frakcji, bo mogę mieć chaotic neutral, neutral good, etc. Nie jestem ograniczona i mogę grać z każdym. Więc nie uznałabym tego za minus.

Już gdzieś wyżej było to wspomniane, że spory problem leży w nas samych. I tutaj się zgadzam. Trzeba nad sobą pracować. Nie marudzić, a brać się do roboty. Dążyć do poszerzenia spektrum i własnych możliwości. Stawiać sobie wysokie poprzeczki, a nie doszukiwać się problemu w innych ludziach. Wychodzić naprzeciw, bo nigdy nie bałam się sięgać po to, co chciałam i owszem, sparzyłam się wielokrotnie, ale opłaciło się. Zahartowało mnie i teraz nie obawiam się, że sobie nie poradzę. Gdziekolwiek pójdę, zawsze znajdę grupę chętnych do gry osób i to bez znaczenia czy to SL, czy fantasy. Nie jest to narcyzm, a prawda, bo nigdy nie miałam problemów i nie pytałam samej siebie Dlaczego ja? Czemu nikt ze mną nie pisze? Chodzi o to, jaką mamy charyzmę, jakie pomysły na postaci, jaki styl i pióro. A jeśli nie idzie, to może szuflada albo idź robić coś innego.
Obrazek

ODPOWIEDZ ]