#45 magia treści postów

Nasze małe centrum wszechświata, oko Saurona. Widzimy wszystko, rozmawiamy o wszystkim, dyskutujemy o tym, co nas najbardziej gryzie!
ODPOWIEDZ ]
Awatar użytkownika
O mnie
w wolnym czasie obserwujemy z Cycem dramy pbf, a w zajętym ciężko pracujemy nad planem zdobycia świata

#24144 01 gru 2016, 18:12

"Im więcej rysowała, tym więcej widziała. A im więcej widziała, tym bardziej chciała rysować"


~ Stephen King "Ręka mistrza"


Zainspirowana tym cytatem od razu przypomniałam sobie o tych wszystkich wypominkach, że niektórym z Was nie chce się czytac długich wywodów w postach. Inni są zwolennikami akcji... I tak dalej. Wszak wiadomo, że o długości postów każdy ma inne zdanie, ale...
Czy to własnie nie jest tak jak w tym cytacie? Im więcej piszemy, tym bardziej rozwijamy swój język i wyobraźnię, przez co wpada nam do głowy więcej treści, którą możemy umieścić w poście i tak dalej?
Jak się zapatrujecie na długości postów i zawartość ich treści? Jak ewoluował Wasz styl pisania? ;D

Awatar użytkownika
O mnie
Chciałabym mieć znów zajawkę
Podziękował(a): 4 razy | Pomógł(a) : 11 razy

 nata#9784
 9712089

#24147 01 gru 2016, 18:52

Jak ewoluował Wasz styl pisania?
Szczęśliwie zaczynałam od postów po jednym zdaniu, jednym słowie, grałam nawet na czatach i w rozgrywce dotyczącej ataku śmierciożerców na hogwart, gdzie dziesięć osób operuje swoją postacią i jakimś kanonem, a ja będę pisała, że moja uczennica zjadła na śniadanie płatki z mlekiem, a zamiast rzucać bombardami, rozmyśla o sensie życia i śmierci, w międzyczasie obgadując jakąś strategię, to nie, to niefajnie.
I tak mi zostało; gram na sl'ach, a nie lubię rozgrywek polegających na spotkaniu przy kawie; lubię jak coś się dzieje i kiedy w momencie rozgrywania włamania, czy whatever ktoś mi opisuje post za postem swoją relację z babcią, to ja jestem na nie.
Jak gram romantyczne wyznanie miłości i ktoś opisuje dalej relację z babcią, to też jestem na nie.
Ale jak ktoś z umiarem wtrąca przemyślenia i nie rozwleka ich zanadto, to spoko, bardzo proszę. Czasem coś pasuje, a czasem w życiu postaci się różne rzeczy dzieją. Ale czasem, nawet często ludzie piszą o pierdołach, mam wrażenie, że tylko po to, żeby napisać więcej.

Dla mnie optymalna długość posta, to tak trochę za avatar, wtedy nie czuję, że na odpierdol się go napisałam, nie muszę się też z nim wtedy męczyć.
I niestety jak widzę u kogoś, z kim chcę pograć, że się rozpisuje mocno, to trochę się jednak boję z nim grać.

Ach, długość to też nie wszystko. Ja lubię w miarę zwięźle, ale treściwie i jak ktoś mi nie ciągnie akcji zupełnie do przodu, to jest mi ciężej odpisać, niż na długaśnego posta. Poza tym zawsze myślałam o grze, jak o czytaniu książki, a nie lubię czytać książek z wielkimi opisami, dlatego pewnie nie jestem fanką typowych lektur szkolnych :/

PS Przypomniałaś mi o książce, którą męczyłam z, chyba, największym uporem. Myślałam, że nie dam rady przez nią przebrnąć, King to dla mnie antymistrz i czytając jego kryminał, dopiero mogę zrozumieć, że ma tak wielu fanów :o

#24151 01 gru 2016, 22:10

Ja tam długie posty lubię; jest się do czego odnosić.

Też zaczynałem od krótkich, czasami zawierających jedno zdanie albo słowo. "Wszedł", "zaszczekał", "uciekł" ─ to był szczyt możliwości dla dwunastolatka, którym byłem, gdy wchodziłem do waszego świata. Ale teraz? Teraz nie wyobrażam sobie, żeby napisać post krótszy niż na długość awatara, a i to często wydaje mi się niewystarczające.

Nie dlatego, że rozpisuję się na mus. Nigdy nie piszę po to, żeby dolać jeszcze oliwy do ognia, bo za mało literek wcisnąłem w posta i nie daj Boże będzie krótszy od dziesięciopiętrowca. Jak kończy mi się pomysł, to urywam i wysyłam ─ niech się dzieje, co chce. Ale generalnie mocno się wczuwam. W akcję, w myśli bohatera, nawet w jego przeszłość. I wtedy wychodzą eseje. Kilka razy je skracałem, bo wychodziło, że jestem jakiś nienormalny, gdy mój towarzysz wysłał mi posta na jedną stronę Worda, a ja mu odpowiedziałem pięcioma. No chore.

Tyle tylko, że dawniej miałem uboższy słowik. Teraz słowo "warknął" mogę zmienić na "wydał z siebie warknięcie, jak trzask łamanego drewna". Bardziej bazuję na porównaniach i próbuję wizualizować to, co kiedyś podawałem czarno na białym. Jak ktoś mi się odpłaca tym samym, to mam +20% do szczęścia. Ale, chcąc nie chcąc, posty przez to wychodzą dłuższe, bo żeby opisać dobrze jakąś czynność, nie wystarczy jej po prostu nazwać. Trzeba ją tak rozrysować, by czytelnik miał wrażenie, że widzi to tuż przed nosem.
Nie wiem, jak to się prezentuje na innych forach; mnie zależy na tym, by zacząć rozwijać swoje spojrzenie i nadawać nowych obrazów starym rzeczom, sytuacjom, osobom. Dzięki temu mogę napisać kilka podobnych akcji, bazujących na podobnych motywach, bez znudzenia ─ bo przecież za każdym razem będzie to postrzegane z kompletnie innej perspektywy.

Dodatkowo kiedyś skupiałem się tylko na poczynaniach własnej postaci i nie ingerowałem w otaczający ją świat. Mea culpa. Teraz kieruję florą i fauną, wprowadzam NPC, budynki, szlifuję krajobrazy. Wszystko po to, by bohatera wreszcie osadzić w konkretnym miejscu i w konkretnym szaleństwie, a nie grać nim w niebycie, jakby na świecie był tylko on jeden i ewentualnie drugi bohater. Już w ogóle absurdem dla mnie jest, gdy ktoś uznaje, że wchodząc do baru, postać jest sama, tylko dlatego, że nie ma w temacie innych kont. Tragedia.

I niektórzy nie lubią, jak dodaje się "wzmianki o przeszłości" postaci; ja lubię. O ile są dobrze wyważone i opisywane wspomnienia wiążą się z obecną fabularną akcją. Żeby tylko było jasne ─ nie jestem zwolennikiem wykładania kart na stół. Nie chodzi mi o to, by każdy ruch poprzedzać wspomnieniem, które jasno wskazuje na intencje bohatera. Wręcz przeciwnie. Takie skrawki myśli sprzed lat czasami mocno gmatwają. Gram też na forum, na którym podobne zagrania mogą zostać obrócone przeciwko bohaterowi, którego prowadzę. Nie wiem, czy na SL-ach by się to sprawdziło; tam nikt nie wpływa na umysł i nie wyciąga brudów nieupranych od wieków za pomocą mocy czy artefaktów o magicznych właściwościach. Może w tym też rzecz.

Na koniec ─ nadal uważam, że osoby, które "piszą krótkie posty, bo nie chce im się pisać" nie mają czego szukać na PBFach, w których przecież o pisanie właśnie chodzi. Nie, nie wykluczam tych, którzy stawiają wszystko na wartką akcję. Wykluczam tych, którzy marudzą, że dostali post o linijkę dłuższy od ich własnego i teraz "Boże, muszą przebrnąć przez tę ścianę tekstu...".

edit:
Właśnie. Co do Kinga ─ to głównie jego książki mnie tak pchnęły naprzód. Od kiedy przebrnąłem przez "Desperację" obrałem sobie nowy cel. Teraz trenuję, żeby King stał się moim rywalem, a nie idolem.

#24174 03 gru 2016, 13:15

Problem z długimi postami jest taki, że z 80% pbfowego społeczeństwa tak naprawdę nie umie ich pisać.
Wynik jest taki, że pomiędzy przemyśleniami, będącymi czasem bardziej, czasem mniej na temat, zawiera się czynności i rozmowy, które... nie mają prawa zaistnieć w jednej czasoprzestrzeni. Tak jakby się prowadziło kilka alternatywnych rozmów w jednym poście.
Kiedyś czytałam posty postaci z mafii, odbierające transport narkotykowy. Zaaranżowali oni sobie sami strzelaninę i wyglądało to tak, że jeden z nich dostał kulkę, ale przez kolejnych 5 postów, dzielił je na sytuację sprzed dostania i sytuację po dostaniu. Czyli przez pierwszą połowę posta uprawiał sobie pogaduszki, a przez drugą jęczał jak bardzo boli. Uważam ten skrajny przykład za idealne zobrazowanie tego, co mam na myśli.

Więc jak dla mnie... nic na siłę. Lubię długie posty. Ale jeśli widzę kpienie sobie z czasoprzestrzeni, to proszę nie.

Drugi minus długich postów jest taki, że akcja ciągnie się wtedy jak z flaki z olejem. Prawdopodobnie dlatego, że np. ja wracając zmęczona z zajęć na uczelni, chętnie napiszę sobie treściwego posta na jakieś 300 słów, ale taki na choćby i 1000 wymaga już ode mnie stanowczo zbyt dużego wysiłku umysłowego. Więc piszę go dopiero w weekend, gdy jestem wypoczęta. Zanim drugi gracz mi odpisze, zwykle zaczyna się kolejny tydzień, więc ostatecznie piszę posta raz w tygodniu. Przy dobrych wiatrach.

#24178 03 gru 2016, 15:04

Fenoloftaleina pisze:Problem z długimi postami jest taki, że z 80% pbfowego społeczeństwa tak naprawdę nie umie ich pisać.
:shock: Obrazek Obrazek
Celniej niż tymi trzema emotkami nie potrafię tego skomentować. Nie wiem skąd wzięłaś tę liczbę, ale jest mega zawyżona, a jeśli jednak nie, to nie odnosi się do całej społeczności graczy, a jedynie do pewnej określonej grupy graczy wchodzącej w skład tejże społeczności.

Nie ma też co porównywać tego co było dekadę temu do tego co jest dziś. PBFy jak wszystko inne ewoluowały przez ten czas. Kiedyś pisało się krócej i dynamicznej, za to teraz, gdy posty są dłuższe jest po prostu ciekawiej i wcale specjalnie się to na dynamice nie odbija. A jeśli ktoś powyżej poziomu podstawówki nie potrafi w ciągu trzech kwadransów napisać tekstu na 250-300 słów, to ja się naprawdę zastanawiam, jak ta osoba radzi sobie pisząc klasówki czy egzaminy z języka polskiego.
Yenna pisze:Zainspirowana tym cytatem od razu przypomniałam sobie o tych wszystkich wypominkach, że niektórym z Was nie chce się czytac długich wywodów w postach. Inni są zwolennikami akcji... I tak dalej. Wszak wiadomo, że o długości postów każdy ma inne zdanie, ale...
Czy to własnie nie jest tak jak w tym cytacie? Im więcej piszemy, tym bardziej rozwijamy swój język i wyobraźnię, przez co wpada nam do głowy więcej treści, którą możemy umieścić w poście i tak dalej?
Jak się zapatrujecie na długości postów i zawartość ich treści? Jak ewoluował Wasz styl pisania? ;D
Jak gracz nie leje wody i robi akapity to taki długi post czyta się z czystą przyjemnością. A ci, którzy narzekają, to widocznie należą do grupy Polaków, którzy nawet jednej książki rocznie nie przeczytają. Akcja też może być dynamiczna, gdy posty są długie. Łatwiej sobie wyobrazić daną sytuację i zachowania pozostałych graczy. Co do cytatu z Kinga, to nie tylko pisanie rozwija, ale przede wszystkim czytanie. Im więcej się czyta książek, tym bardziej rozwija się wyobraźnię, a jeszcze bardziej powiększa się nie tylko zasób słownictwa, ale też znajomość struktur gramatycznych i stylistycznych, nie wspominając już o sposobie zapisu dialogów, interpunkcji, ortografii, etc.

#24180 03 gru 2016, 15:22

Ludzie na PBFach może i potrafią pisać w porównaniu z gimbazą, ale zazwyczaj znacznie gorzej niż im się wydaje. Jak widzę argumenty "nie lubisz czytać długich postów, bo pewnie w ogóle nie lubisz czytać i co ty tu robisz, wyjdź" to mam ochotę się pociąć kostką masła, serio. Sorry - większość postów nie grzeszy wysoką literacką jakością. Świetnie obrazuje to przykład gdzieś wyżej, ten z warknięciem, gdzie zwykłe słowo jest zastąpione jakimś bolokiem językowym, żeby zobrazować "bogactwo".

Gram/grałam w różnych miejscach, grałam z ludźmi piszącymi po linijce i ludźmi tworzącymi elaboraty na kilka stron A4 lekko licząc. We wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek. Tak jak nie da się w zdaniu opisać sensownej akcji postaci, takiej, do której inni gracze / MG mogą się odnieść, tak jak widzę elaborat to wiem, że trzy czwarte tego posta na nic mi się nie przyda. Nie odpiszę przecież na cudze myśli i wspomnienia, tylko na czyjeś działania lub to, co powie!

O ile przemyślenia, retrospekcje i zrywy uczuć są znośne, jeśli nie stanowią większości posta, to jednak wciąż nie wydają mi się szczególnie potrzebne. PBF to nie książka, większość graczy literatami całkiem wyraźnie nie jest. Pewnie, po prostu ciekawiej jest pisać w taki sposób. Czytać, niekoniecznie, zwłaszcza w środku rąbanki, kiedy naprawdę są lepsze rzeczy do roboty niż roztrząsanie w nieskończoność drobiazgów.

To wszystko nie ma wielkiego znaczenia, jeżeli piszący splata słowa w sposób zajmujący. I tutaj wracamy do początku mojego posta. Każdy uważa, że umie to robić. A inni gracze, chcąc nie chcąc, muszą to czytać, bo a nuż gdzieś między głęboką duchowością współgracz zrobił coś istotnego.

#24184 03 gru 2016, 16:56

Celniej niż tymi trzema emotkami nie potrafię tego skomentować. Nie wiem skąd wzięłaś tę liczbę, ale jest mega zawyżona, a jeśli jednak nie, to nie odnosi się do całej społeczności graczy, a jedynie do pewnej określonej grupy graczy wchodzącej w skład tejże społeczności.
Tę liczbę wzięłam z kilkunastu lat doświadczenia, podczas których widziałam ewolucję postów i grałam na licznych forach, pisząc zarówno posty na 100, 300, 1000, jak i nawet 3000 słów.
Wzięłam ją więc z autopsji i własnego doświadczenia, być może masz inne, ale tutaj warto zaznaczyć, że dla mnie post na 300 słów WCALE NIE JEST DŁUGI. Jest krótki.
Przez te kilkanaście lat grałam z naprawdę dużą liczbą osób, a wśród tych, którzy pisali długie posty, znalazłam jedną, powtarzam, JEDNĄ tylko osobę, która nie miałaby żadnych problemów z zachowaniem czasoprzestrzeni, jakie opisałam w poprzednim poście. I nie jestem to ja, bo też mam ten problem.
Wedle moich doświadczeń, ten procent jest więc jeszcze zaniżony.

Przy czym od maleńkości byłam typem osoby okupującej bibliotekę i wśród tych wszystkich książek, które przeczytałam, jakoś nie znalazłam żadnej, która tak rozwlekle, jak to się robi na pbfach, opisywałaby jedną, krótką scenę, przypominającą czasowo te, które zwykle zawieramy w jednym poście (no, chyba że to opis przyrody, ale nie o tym rozmawiamy?). Tyle, ile pisze się w jednym poście na tysiąc słów, wystarczy czasem w książce na cały rozdział.
Czy więc pisanie długich postów jest koniecznie konsekwencją czytania dużej ilości książek? Dla mnie nie.
Już przed zaczęciem gry na pbfach, miałam na koncie całkiem potężne książki, pisałam też opowiadania. Mimo to, dłuższe posty zaczęłam pisać wyłącznie, dlatego że inni zaczęli - a ja się dostosowywałam.

Moje doświadczenie i moje opinie mogą różnić się od tych, które zostały zebrane przez innych użytkowników, natomiast nie widzę powodu żeby podsumowywać je wyśmiewającymi emotkami.

Awatar użytkownika
O mnie
jestem szamanem

#24199 03 gru 2016, 20:35

Problem z długimi postami jest taki, że z 80% pbfowego społeczeństwa tak naprawdę nie umie ich pisać.
Wynik jest taki, że pomiędzy przemyśleniami, będącymi czasem bardziej, czasem mniej na temat, zawiera się czynności i rozmowy, które... nie mają prawa zaistnieć w jednej czasoprzestrzeni. Tak jakby się prowadziło kilka alternatywnych rozmów w jednym poście.
to jest tak trafne spostrzeżenie, że w tym momencie można zakończyć dyskusję :x zgadzam się w stu procentach i mnie chuj jasny strzela jak muszę czytać takie absurdalne rzeczy, a uwierzcie, że naprawdę uwielbiam absurd! no ale się irytuję jak nagle sobie uświadamiam, że już nie wiem o co chodzi i na co mam odpisywać i przede wszystkim jak to zrobić, żeby to wyszło w miarę sensownie :(
wcale nie jest tak, że im dłużej piszemy tym więcej treści i posty dłuższe - ja, owszem, zaczynałam od kilku linijek, później pisałam po pińcet stron tylko po to, żeby się rozpisać, a teraz preferuję treściwe i krótkie posty bo serio, nie chce mi się czytać opisu natury na sryliard linijek (jakby mi się kiedyś zachciało to sięgnę po książkę, a nie będę wchodzić do internetów)... jasne, fajnie umiejscowić gdzieś postać, no ale po kiego grzyba opisywać każde źdźbło trawy albo każdy pączek kwiatka na drzewie? no bezsens :roll: myśli postaci, retry - spoko, ale w granicach rozsądku, zależnie od wątku, bo to nie jest tak, że całkiem odrzucam długie posty i nimi gardzę, ale czasem są po prostu niepotrzebne, a taką samą magię można uzyskać w znacznie prostszy, znacznie krótszy i znacznie szybszy sposób. ta cała magia przecież się nie opiera na długości tylko jakości, na odpowiednim zestawieniu słów, na akcji, na dialogach, na opisie zachowania i mimiki, a nie na tym, że na kilka stron A4 będę opisywać w jakie piękne wzory się kora na drzewach układa bo aż mi się spać chce jak mnie ktoś atakuje takim gniotem ;p sory resory c:
w każdym razie w moim przypadku to było tak, że nagle zrozumiałam co jest ważne w postach a co sobie mogę darować i nikt na tym nie ucierpi tylko nawet skorzysta, bo zamiast spędzić godzinę na czytaniu to spędzi pół - i on sobie mniej wzrok popsuje i ja szybciej dostanę odpowiedź, to chyba znaczy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu ;d

Awatar użytkownika
O mnie
Chciałabym mieć znów zajawkę
Podziękował(a): 4 razy | Pomógł(a) : 11 razy

 nata#9784
 9712089

#24232 05 gru 2016, 11:58

Alice Parks pisze:A ci, którzy narzekają, to widocznie należą do grupy Polaków, którzy nawet jednej książki rocznie nie przeczytają.
Śmiechłam. Bardzo nie lubię, kiedy ludzie chcąc pokazać wyższość swojej racji używają do tego takich argumentów z kosmosu.
growlithe pisze: Wykluczam tych, którzy marudzą, że dostali post o linijkę dłuższy od ich własnego i teraz "Boże, muszą przebrnąć przez tę ścianę tekstu...".
Jakoś tak z osiem lat mi stuknie, jak narzekam, kiedy ktoś mi pisze dłuższe posty, niż ja jemu i dalej na pbfach żyję. Bo nikt nie narzeka, że post jest krótszy o linijkę, ale jak ktoś odpisuje dwa razy dłużej, to rzeczywiście tak i nie chodzi z reguły o to, ze trzeba go przeczytać, tylko na niego odpisać.
fenoloftaleina pisze:Przy czym od maleńkości byłam typem osoby okupującej bibliotekę i wśród tych wszystkich książek, które przeczytałam, jakoś nie znalazłam żadnej, która tak rozwlekle, jak to się robi na pbfach, opisywałaby jedną, krótką scenę, przypominającą czasowo te, które zwykle zawieramy w jednym poście
nic, tylko podbić, bo zgadzam się całkowicie.

I w ogóle dalej uważam, że mniej znaczy więcej, less is better i inne teksty, które ładnie wyglądają na tumblrowych obrazkach. Ale jak ktoś lubi pisać długo, to spoko, dla mnie może sobie robić co chce, po prostu ciężko mi się na takie posty odpisuje :x

Awatar użytkownika
O mnie
avataruję na potęgę i dzielę się tym co stworzę
Moje fora
administruję bazarek, forum z zasobami graficznymi
Podziękował(a): 2 razy | Pomógł(a) : 1 raz

#24240 05 gru 2016, 17:14

Wolę posty krótkie, a treściwe. Przy dłuższych zniechęca mnie zazwyczaj to, że postać mówi wiele i robi dużo w ciągu... Chwili? Tak to wygląda z boku i potem człowiek musi się odnosić do poruszanych aspektów przez co nadaje się rozgrywce dziwnego wrażenia (X gada o majtkach, potem o trawie, a na końcu o tym, że lubi maślankę i to wszystko w jednym poście) :|
Uroczyście przysięgam, iż knuję coś niedobrego.

Obrazek

Awatar użytkownika
O mnie
ta dziwna ciocia, przed którą ostrzegała cię rodzina
Moje fora
morsmordre
Podziękował(a): 20 razy | Pomógł(a) : 15 razy

 bezimienna#5963

#24273 06 gru 2016, 20:15

Długi post nie jest zły, ale:
- Bardzo nie lubię toczyć rozmów z "wcinaniem się" pomiędzy dialogi. W ten sposób postacie toczą kilka osobnych rozmów w jednej sesji i gubię się w tym kiedy ktoś coś powiedział. Zostało to oczywiście wspomniane wcześniej, ale nie mogłam powstrzymać się przed powtórzeniem, bo to naprawdę często się zdarza.
- Nie lubię czytania sobie w myślach, odnoszenia się w swoim poście do przemyśleń drugiej postaci.
- Nie lubię czytać filozoficznych wywodów autora postu. Interesują mnie przemyślenia postaci.
- Kompletnie nie daję sobie rady z ludźmi, których posty składają się z samych myśli i dialogów. Tu już nawet nie chodzi o tempo akcji, tylko o to, że ludzie opisują czasami retrospekcję tego jak ich postać sześć lat temu spadła z rowerka i akurat sobie o tym przypomniała, bo niebo miało podobny kolor (za dużo Poszukiwania straconego czasu?), a nie potrafią określić jak ich postać się czuje w danym towarzystwie. Zero języka ciała. Nic. Po prostu takie toczące rozmowę kłody.

Jeżeli post jest długi, ponieważ posiada dużo interesującej treści, odniesień do tego co aktualnie się dzieje, akcji, czy nawet opisania emocji, które postacią targają - wątpię abym ja ani ktokolwiek inny miał cokolwiek przeciwko. Szczególnie, jeżeli ktoś naprawdę dobrze pisze. W przypadku, kiedy jest to tylko lanie wody, to sami wiecie - ciężko się to czyta i przyznaję się, że czasami pomijałam kawałki takich kolosów, bo autor pisał szósty raz o tym samym i praktycznie nic się w tej sesji nie działo. Na szczęście takie sytuacje mam już za sobą, bo znalazłam towarzystwo piszące w taki sposób, że nie mam problemów z czytaniem i rozgrywka sprawia mi przyjemność. Każdemu polecam to samo - znaleźć sobie ludzi, którzy mają do tematu podobne podejście i wyciągać ich na sesje. Jestem pewna, że sposób prowadzenia rozgrywek, któremu wystawiłam tutaj nieprzychylną opinię komuś innemu sprawia dużo radości. :hug3:

Co do mojego pisania - raz trafia mi się post na stronę/dwie A4, a drugi raz pięć linijek. Nie widzę w tym nic złego. Po prostu piszę tyle ile mam aktualnie do powiedzenia. Szczególnie, że prowadząc Mistrza Gry trzeba uważać na to, co się pisze i rozsądnie dobierać niektóre słowa, żeby nikt się w nich nie pogubił. ;) I tyle.

Awatar użytkownika

#24402 16 gru 2016, 10:11

nie ilość, a jakość, obecnie wolę posty krótkie, ale takie co mają coś w sobie, że czytam i już mnie palce świerzbią do odpisania, bo czasami mam króciutki post, a i tak mi się nie chce odpisywać bo jest jakiś taki nijaki...
bywa też tak, że dostane posta mega długiego, patrzę na ilość i to mnie zniechęca, ale czytam i myślę, że każda linijka jest na miejscu, każda mi się podoba, takie też lubię!
po prostu post musi mieć w sobie coś, tą "magię" i wtedy nie ważne czy długi, czy krótki

ja sama zaczynałam od takich jednolinijkowców, hehe, potem waliłam długaśne posty, bo wszyscy takie pisali, no to trzeba było się rozpisać, zresztą sobie grałam wtedy na uczuciach, bawiłam się w psychologa mojej postaci XD
teraz piszę różnie, piszę tyle ile mi wychodzi, konkrety, czasem się coś zagłębie w postać, nie leje wody bez sensu, po prostu staram się napisać posta tak, żeby czytała się go fajnie, żeby oddał tą moją postać, nie zanudzał, ale raczej sprawiał, że ta osoba, po drugiej stronie monitora będzie mi chciała odpisać od razu :)

Awatar użytkownika

#24574 28 gru 2016, 14:44

twoja stara pisze:ta cała magia przecież się nie opiera na długości tylko jakości, na odpowiednim zestawieniu słów, na akcji, na dialogach, na opisie zachowania i mimiki, a nie na tym, że na kilka stron A4 będę opisywać w jakie piękne wzory się kora na drzewach układa
O to to! Aby dać literacki popis nie trzeba mieć do dyspozycji pięciu wordowskich stron i akcji rozhulanej na pięć dialogów na różne tematy. Chodzi o dobór słów, o bogactwo językowe, o umiejętność zainspirowania i zaciekawienia drugiej osoby treścią. Nie wiąże się to z ilością słów zawartych w poście i z liczbą litrów potu wylanych nad jego tworzeniem. Nie przywołujmy tutaj skrajnych dwulinijkowców, ale 300 słów wcale nie musi być ubogie. :roll:

Sama jestem typem osoby, która gdy jest natchniona przez przychylność muz, to nie ma zmiłuj, ale od dawna przestałam uważać długość posta za wyznacznik jego fajności, wirtuozem słowa można być nawet i w kilku zdaniach. Zwłaszcza, że jak już ktoś słusznie zwrócił uwagę, większość osób udzielających się na forach nie umie pisać długich postów, przez co chronologia idzie się miziać. Mnie na przykład bardzo uczulają zbyt wybujałe i zawiłe wtrącenia na temat przeszłości postaci, w których autor dokopuje się tak głęboko, że już prawie dotyka życia prenatalnego bohatera, a przecież nie ma to żadnego związku z bieżącą akcją. Niby sama niejednokrotnie odwołuję się do szczegółów z przeszłego życia postaci, ale sęk tkwi w tym, aby znać granicę.

Długi post przecież nie ma być ścianą żali wylanych na temat zdarzeń sprzed dekady czy rozmyślaniem o kwestiach kompletnie nieistotnych — długi post, aby był dobry, nie może być pozbawiony akcji. Chodzi o malowanie słowem, obrazowanie zdarzeń, emocji, mimiki, otoczenia tak, aby czytający mógł dosłownie poczuć klimat sytuacji. Nie wrzucam postaci w bezimienne, pozbawione wyrazu miejsce. Chcę, żeby znalazła się w przestrzeni żywej i niepozbawionej koloru, w tym celu muszę ją opisać. Ba, nie muszę, ja chcę to robić. Na tej samej zasadzie lubię popieścić emocje bohatera, wówczas nabiera on niejakiego autentyzmu i mogę lepiej wczuć się w jego sytuację.

Każdy post, który jest napisany umiejętnie, będzie świetny, bo ilość w tym wypadku gra stosunkowo małą rolę. <aaaa>

Awatar użytkownika
O mnie
Opiekun Crystal Empire
Moje fora
Crystal Empire
Bywam, gdy mam czas

 #0054 Bajarz

#24588 29 gru 2016, 17:48

Ciekawy temat!

U mnie to zaczęło się od dwu-trzech linijkowych postów, a teraz, jak mnie wena złapie to potrafię stworzyć naprawdę długie posty, tak około strony z worda (nie pamiętam ile to jest słów.)
Ogółem, mam postawione przed sobą zadanie-starać się pisać posty nie krótsze niż 150 słów.

Oczywiście zależy od sytuacji w jakiej znadzie się postać, jaki jest mój wspólgracz, ale jak tutaj już padło post musi mieć tą magię, to coś, żeby się chciało i łatwo odpisywało. To samo tyczy się osoby, z którą piszę-też musi być to coś.

Lubię pisać zarówno w trzeciej jak i pierwszej osobie, tylko ta druga opcja ostatnio jest mi bliższa. Łatwiej wcielić mi się w postać, opisywać co ona w danym momencie czuje itd.-nie wiem, czy na sowim forum tego nie wprowadzę.


W sumie, tyle ode mnie

ODPOWIEDZ ]