#36 rosnące wymagania - poszukiwania

Miejsce na tematy w których od ponad roku nikt się nie udzielał.
ODPOWIEDZ ]
Awatar użytkownika
O mnie
w wolnym czasie obserwujemy z Cycem dramy pbf, a w zajętym ciężko pracujemy nad planem zdobycia świata

#20268 03 cze 2016, 21:44

Co mnie dziwi, co mnie cieszy? Zasadniczo chciałam napomknąć o sl'owskich głównie poszukiwaniach postaci na xyz. Gdyż zauważyłam, że co raz więcej osób jak juz napisze swoją historię poszukiwań, to nagle pojawiła się nowa rubryka "wymagania". Tutaj pojawia się standard: nie uciekaj. Nie braknie też tekstów o postach, o ich długości i o tym czego oczekujemy od gracza.
To dobrze, czy źle? Czy w pewnym stopniu to nas zabezpiecza przed niechcianymi zgłoszeniami, czy może nie? Jak sądzicie? Według mnie o ile to jest dobre, o tyle robi się dziwne, kiedy wymagania są dłuższe niż sama treść poszukiwań.
Co raz modniejszym jest też pozostawianie poszukiwań w temacie jako "rezerwacja". To dość jasny dla mnie komunikat, że gracze graczom nie ufają. To że z kim się ugadali, nie zmieniło nic w ich życiu, bo nie mają gwarancji na stały odzew i granie.
A teraz najgorsze, ostatnio dzieją się problemy już nawet z oryginalnością poszukiwań. Zdarzyło mi się obserwować, że ktoś coś wstawił, a za kilka godzin pojawiły się całkiem podobne z innego konta. Zbieg okoliczności czy po prostu brak pomysłu na siebie i chęć odegrania skrawka świata czyjejś wyobraźni?
Poszukiwania zawsze były kwestią sporną, a też sporą szansą dla kogoś, kto szuka zaczepu do gry... Poszukiwania też "dorastają", bo to nie jest już tylko "szukam siostry/żony", ale przy nich pojawia się pewna historia. Szukamy postaci pod konkretną fabułę, więc co raz rzadziej pasują te już istniejące postaci i muszą powstawać nowe. To dobrze czy źle?
Czy jest coś w poszukiwaniach, co mogło w Was uderzyć/zdziwić?

#20289 05 cze 2016, 8:29

Zasadniczo chciałam napomknąć o sl'owskich głównie poszukiwaniach postaci na xyz.
Dlaczego głównie? Fora fantasy, sci-fi albo m&a ze szkolnym motywem nie posiadają poszukiwań (poszukiwań z wymaganiami)? Zabrzmi ostro, jak powiem, że przez takie wzmianki i „wywyższanie” (złe słowo, nie mogę dokoptować się do lepszego) SL-i ludzie z forów o innych gatunkach kręcą nosami i nie wchodzą na strony zrzeszające PBFy? Bo tak jest. Po co wpadać, skoro wszystko jest głównie dla SL-i i ledwie można dorwać się do czegoś o innej tematyce? To słowem wstępu, bo nie pierwszy raz widzę podobny wpis z koniecznym motywem „głównie dla...”, a problemy są wszędzie te same. Tyle tylko, że ciężko się wypowiadać, gdy z góry czujesz nacisk na bycie kategoryczną mniejszością.

A wymagania wszędzie wzrosły. Z jednej strony to frustrujące, gdy szukasz dla siebie znajomego i non stop nie jesteś „wystarczający”, z drugiej nie ma się czemu dziwić. Kiedyś ludzie zostawali; długo również na forach, które nie do końca im odpowiadały. Wtedy znalezienie żony oznaczało znalezienie żony i koniec basta. Teraz? Teraz znalezienie żony to prawdopodobieństwo jej zmiany co dwa tygodnie, bo user się wykruszy. A przez ten czas możemy zacząć używać już jej imienia, opisywać jej wygląd, złapać się za indywidualne ciekawostki.
Chcąc nie chcąc zależy nam, żeby dorwać osobę, która nas nie wystawi i której będziemy mogli oddać się na fabule całkowicie. Bez konieczności poddawania wszystkiego „restartowi”, bez korekt i edycji, bo znów ważna relacja rozbryzgała się jak kopnięty domek z piasku. Kiedyś wystarczyło machnąć sobie avatar, trzasnąć nick i śmigać na fabułę. Teraz dorabia się szczegółowe historie, szuka punktów charakterystycznych w aparycji, dorzuca odchylenia w charakterze. Pracujemy nad stworzeniem oryginalnej, fajnej, takiej naszej postaci tak długo, że po prostu „nie możemy sobie pozwolić na wpadkę”. A takie „tracenie relacji”, bo user jednak się rozmyślił, ostro demotywuje i sprawia, że często musimy zaczynać od początku. Co nas z kolei wprawia w przeświadczenie, że mimo trudu włożonego w postać, w ogóle nie ruszyliśmy naprzód. Wiecie jak jest – trzeba jakoś to wszystko wytłumaczyć, ogarnąć, bo jednak napisało się już kilka wątków, jednak wprowadziło jakieś motywy, jednak wciągnęło w to osoby trzecie. Nie można uznać, że ktoś wyparował albo go wcale nie było – bo przecież był i odcisnął już piętno. Chcąc nie chcąc nie da rady ot tak se znów wystartować, skoro napaskudziło się już w przeszłości. Nasza wina, że olał sprawę?
/ nie wnikam w tym momencie w kwestię tego, że ktoś zniknął, bo miał faktyczny powód – wiem, że takie się zdarzają, chill. Biorę jednak nacisk na notoryczne: „zarejestruję się, zrobię szum, aż forum zacznie się trząść w posadach, a potem zniknę w obłokach dymu, zostawiając innych z niczym. /

Nie oszukujmy się też – dawniej posty były, jakie były. Nierzadko miały dwa zdania (i to w porywach jakiejś nadludzkiej weny, za którą wszyscy tępili wyzywając cię od esejowców). Nadal są wśród PBFowiczów osoby, które preferują krótkie i szybko pisane posty. Ale nie wszystkim takie pasują. Dając przelotną wzmiankę o tym, jak często samemu się pisze i jak długie te posty wychodzą, nie stawiamy tylko wymagań. To podpowiedź dla samego zainteresowanego. Będzie chociaż wiedział, czy nasza oferta jest dla niego w jakimś stopniu atrakcyjna, bo może – jak ja – z góry wie, że w krótkich, wysyłanych z częstotliwością rkm, postach się zwyczajnie nie czuje. Albo na odwrót.
To dość jasny dla mnie komunikat, że gracze graczom nie ufają.
Bo ciężko ufać, gdy ludzie pozarażali się tendencją do znikania.
A teraz najgorsze, ostatnio dzieją się problemy już nawet z oryginalnością poszukiwań. Zdarzyło mi się obserwować, że ktoś coś wstawił, a za kilka godzin pojawiły się całkiem podobne z innego konta.
W sensie, że jeden user z trzech kont szukał dla każdego po żonie (się uczepiłem tej żony)? Czy chodzi o ogólne założenie, że dla każdego szukał żony niemal pod taką samą historię, z tymi samymi motywami i identycznym wydźwiękiem?
Bo jak to pierwsze – nic dziwnego. Nie wymyślimy miliona nowych typów relacji. Ale jak to drugie – to już przykre, choć nie wychodzę poza obręb forów m&a i może stąd mój brak ogarnięcia. Nie znam tego. Znam userów z cholernie rozległą wyobraźnią, którzy są w stanie przeczytać twoją kartę postaci, poprosić cię o wysłanie dodatkowych ciekawostek na PW, a potem skleić kilka propozycji doszukując się powiązań, wspólnych akcji z przeszłości, podobnych zainteresowań, słowem – czegokolwiek, co mogłoby ich jakoś ze sobą skleić i już nie odrąbać.
Ostatnio założyłem nowe konto (sic!). Reporterska hiena. Z góry było wiadome, że ktoś, kto pisze o ludziach, musi z tymi ludźmi przebywać. Więc machnąłem dobre dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści prywatnych wiadomości do różnych userów, dając im zalążki relacji, pytając, czy w ogóle są chętni – nawet jeżeli w temacie z „poszukiwaniami” nie dali żadnego postu. Jak się okazuje – można coś wyłudzić też od tych, którzy na pierwszy rzut oka nie wyrażają takich chęci. Może po prostu nie chce im się pisać tych wymagań.Większość informacji zwrotnych to wiadomości, w których widać było takie samo zaangażowanie co moje. I nawet się nie spodziewałem, że ludzie, do których napiszę, będą tak chętni, bym znał „top sikrety” ich bohaterów. Oczywiście, wszystko do ruszenia, do doszlifowania, do odegrania na fabule – ale furtkę mam otwartą. Da się? No kurde, jasne, że da. Pomysłowi użytkownicy jeszcze nie wymarli, choć na pewno ich gatunek jest zagrożony.
Więc może ludziom brak po prostu jakichś konkretnych pomysłów na swoje konta. Zakładają po dwadzieścia multikont, które różnią się od siebie tylko imieniem, nazwiskiem i pochodzeniem, zamiast siąść na dupie i wziąć się za wymuskanie jednego bohatera. Może to kwestia tego, że palą się do pisania, ale pisanie jednym kontem (w jednym miejscu) to dla nich za mało → więc tworzą następne, które – cholera – jest podobne. Może to kwestia jakiegoś „wypalenia”. Może to, że nie chce się powielać cudzych pomysłów i ciężej wpaść na własne. Może chodzi o tematykę, o to, że każde miasto jest do siebie podobne, każda metropolia ma zbliżone możliwości, każdy administrator bazuje na niemal tym samym podłożu. Może cokolwiek.
Osobiście z problemem samym w sobie się na co dzień nie spotykam. Na co dzień, bo on na pewno istnieje, tylko widocznie mam spore szczęście i mnie omija szerokim łukiem. Mam dużo relacji, dużo niezłych, jeszcze więcej genialnych, dużo nawiązań i przyszłych motywów, wiele przygotowanych niespodzianek dla innych, które wpadły mi do głowy przez wzgląd na oryginalność relacji – słowem, nie wysiadam z tej szalonej kolejki.

#20293 05 cze 2016, 14:12

Temat poszukiwań to generalnie temat rzeka. Jest masa userów na forach i ciężko jest przebić się z czymś by to właśnie nas ktoś wybrał. Ludzie zaczynają więc kombinować, wymyślają super fabuły, dopisują te wszystkie wymagania, a później i tak zostają często z niczym. Najczęściej to dlatego, ze większość poszukiwań to tak właściwie ta sama historia, którą ktoś już ma na forum (może nawet wiele osób) albo ktoś czegoś takiego szuka. Różnica polega najczęściej na tym jaki kto wklei gif i jak opisze swoją postać. Nie oszukujmy się, większość poszukiwań na fora typu sl to właśnie "mąż/ były mąż/ narzeczony/ kochanek" i to właśnie najczęściej w tej formie bo pań jest masa, a panowie na forach to nadal mniejszość. Osobiście gram tylko na forach sl ale prawda jest niestety taka, że tutaj rzadko kto szaleje z fabułami, poszukiwaniami i najczęściej gra się te same rzeczy bo chodzi o idealne życie postaci, a nie jakieś fajne przypadki. No ale to temat na inną rozmowę.
Wracając do poszukiwań i tego, że się powtarzają to też widziałam tą akcję, że postać XYZ szukała kogoś i była to dość specyficzna historia, a zaraz YYY, która nijak jest związana z XYZ wstawiła niemal identyczne poszukiwania. No nie ma co, śmieszyło mnie to bardzo ale tak to już jest, że robi się bum na pewną historię i już. To samo z plagą wszelkich chorób/ wypadków samochodowych/ urazów/ okropnych wydarzeń w życiu naszych postaci. Jedna osoba zacznie i leci cała lawina później chorych i zranionych. Nie narzekam na to, skądże znowu bo też ten pomysł najpewniej podpatrzyliśmy z jakiegos filmu czy coś więc nie jest to w żaden sposób typowo nasz wymysł.
Co do rezerwacji poszukiwań to ja się wcale nie dziwie. Usuniesz post, a tu zaraz dostajesz pw, że to jednak nie jest to albo co gorsza ktoś nawet nie napisze do nas tylko oleje postać jeszcze przed tworzeniem kp. Wolę się ubezpieczyć i zaznaczyć "rezerwacja" niż pisać od nowa. Zaznaczamy w tych wymaganiach żeby nie uciekać ale nie ma co się oszukiwać, ludzie lubią sobie olać fabuły na rzecz innego forum albo innej postaci obecnej na forum. Lista wymagań jest niekiedy bardzo długa właśnie przez coś takiego. Ludzie nie lubią być wystawiani, a teraz przyjęło się, że robiąc postać od razu musisz mieć pewny związek (nawet jeśli on wejdzie w życie za milion lat), prawdziwą przyjaciółkę i w ogóle wszystko pięknie. Mało osób lubi rozgrywać coś od początku i jak ich ktoś wystawi to wielki foch bo tak grać nie umieją, a użytkownik xyz to jest straszny i ucieka. Czasami tak jest, takie jest życie, że się osoby nie potrafią zgrać, coś nie iskrzy i wtedy zamiast komuś powiedzieć to się wybiera drogę ucieczki. No i to jest błąd. Ja bym przeprowadziła rewolucję w wymaganiach i napisała, że wymagany w zgłoszeniu post fabularny. Pewnie to wszystkich gorszy i w ogóle jak można ale chyba lepiej wyeliminować na starcie słabego gracza, z którym i tak nic nie wyjdzie niż na siłę pisać "rezerwacja", męczyć fabułę jak poniedziałkową pomidorową by koniec końców olać swoją postać bo się człowiek męczy. Osobiście korzystam z pola wymagań w poszukiwaniach ale pisze otwarcie, że jestem leniem więc jeśli ktoś się obija z postami ale nie ucieka to mi nie przeszkadza. Tak samo jak piszę, że nie obiecuję miłości i gruszek na wierzbie to bo zalezy czy się zgramy. I to jest fair dla obu stron myślę.
Nie wiem czy coś mnie jeszcze w poszukiwaniach zdziwi bo od kiedy poza ustaloną fabułą dla obu postaci, wyglądem, wiekiem i charakterem mamy jeszcze wymagania co do osoby, która prowadzi postać to chyba nic nowego już się nie pojawi. Zawsze warto jednak próbować, nie?

Awatar użytkownika

#20296 05 cze 2016, 16:12

Kilka takich tam...
Kiedyś wystarczyło machnąć sobie avatar, trzasnąć nick i śmigać na fabułę. Teraz dorabia się szczegółowe historie, szuka punktów charakterystycznych w aparycji, dorzuca odchylenia w charakterze. Pracujemy nad stworzeniem oryginalnej, fajnej, takiej naszej postaci tak długo, że po prostu „nie możemy sobie pozwolić na wpadkę”.
Akurat to jest zabawne, że takie uorginalnianie (jest takie słowo?) postaci zwykle kończy się tym, że postać wychodzi... przeciętna. Nie zawsze, ale często. Mam na myśli konkretniej mówiąc to, że każdy szuka coś oryginalnego i każdy próbuje dodać coś oryginalnego do postaci, w efekcie czego postacie "oryginalne" zaczynają się powielać co prowadzi do ich przeciętności. Ileż już razy spotykałam się z takimi odchyleniami w charakterach, oryginalnymi historiami itd. które były niemal identyczne jak u wielu innych postaci. Obecnie tak bardzo pędzi się w stronę tej oryginalności, że stworzenie czegoś naprawdę oryginalnego staja się nie lada wyczynem.
Ostatnio założyłem nowe konto (sic!). Reporterska hiena. Z góry było wiadome, że ktoś, kto pisze o ludziach, musi z tymi ludźmi przebywać. Więc machnąłem dobre dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści prywatnych wiadomości do różnych userów, dając im zalążki relacji, pytając, czy w ogóle są chętni – nawet jeżeli w temacie z „poszukiwaniami” nie dali żadnego postu. Jak się okazuje – można coś wyłudzić też od tych, którzy na pierwszy rzut oka nie wyrażają takich chęci. Może po prostu nie chce im się pisać tych wymagań.Większość informacji zwrotnych to wiadomości, w których widać było takie samo zaangażowanie co moje.
A to już zupełnie inny problem. Nie wiem czy to kwestie obecnych czasów, czy pojawia się jakaś "nieśmiałość" w graczach, ale obecnie to naprawdę standardowe. Napisz post w poszukiwaniach szukając kogoś do wspólnej relacji albo sesji - małe szanse, że ktoś się odezwie. Wyślij PW z zapytaniem do zaledwie kilku osób o wspólną fabułę - na bank znajdziesz kogoś do relacji czy sesji. Sama widzę to po swoim i po innych forach, że użytkownicy "boją się" do kogoś pierwsi wyciągnąć rękę. Ktoś marudzi na sb, że nie ma z kim pisać... zaglądam do działu z poszukiwaniami, widzę trzy chętne osoby do sesji, pytam marudera czy odezwał się do którejś z tych osób. Nie. Podaje linki do profili tych osób - maruder wysyła PW z propozycją wspólnej sesji i nagle okazuje się, że znalezienie kogoś do pisania wcale nie jest takie trudne. Kiedyś w ludziach nie było takiej blokady, a dzisiaj naprawdę mnóstwo osób ma problem z tym, żeby do kogoś się zwyczajnie odezwać pierwszemu.
Zakładają po dwadzieścia multikont, które różnią się od siebie tylko imieniem, nazwiskiem i pochodzeniem, zamiast siąść na dupie i wziąć się za wymuskanie jednego bohatera. Może to kwestia tego, że palą się do pisania, ale pisanie jednym kontem (w jednym miejscu) to dla nich za mało → więc tworzą następne, które – cholera – jest podobne.
A to prawda. Znam kilka osób, które tworzą co pare tygodni nowe konto, które jest niemal identyczne od poprzedniego. Po co? Na co? Nie wiem. Dla mnie zabawa postacią zaczyna się tak naprawdę po pół roku, po roku gry nią gdy ten bohater ma już trochę doświadczeń, rozwinął się, nabył nowe cechy, nowe umiejętności. Dla mnie dopiero to jest frajdą i naprawdę nie rozumiem po co tworzyć pierdyliard postaci, które trudno jest od siebie odróżnić, zabawić się nimi pare tygodni i out... kolejna postać.

Może to nie do końca na temat, ale musiałam. :evil:
Obrazek

Awatar użytkownika
O mnie
w wolnym czasie obserwujemy z Cycem dramy pbf, a w zajętym ciężko pracujemy nad planem zdobycia świata

#20303 05 cze 2016, 20:06

Growlithe, rawr pisze:Dlaczego głównie? Fora fantasy, sci-fi albo m&a ze szkolnym motywem nie posiadają poszukiwań (poszukiwań z wymaganiami)? Zabrzmi ostro, jak powiem, że przez takie wzmianki i „wywyższanie” (złe słowo, nie mogę dokoptować się do lepszego) SL-i ludzie z forów o innych gatunkach kręcą nosami i nie wchodzą na strony zrzeszające PBFy? Bo tak jest. Po co wpadać, skoro wszystko jest głównie dla SL-i i ledwie można dorwać się do czegoś o innej tematyce? To słowem wstępu, bo nie pierwszy raz widzę podobny wpis z koniecznym motywem „głównie dla...”, a problemy są wszędzie te same. Tyle tylko, że ciężko się wypowiadać, gdy z góry czujesz nacisk na bycie kategoryczną mniejszością.
Dlatego głównie, że na takich forach gram i w tej chwili orientuje się w nich najlepiej. ;) Nie chodziło oto, że fora fantasy są gorsze. Niepotrzebna nadinterpretacja. Na drugi raz postaram się doprecyzować, bo widze, że znowu robi się niemiła atmosfera.
A z pozostałą częścią Twojej wypowiedzi się zgadzam. Dodam jeszcze tylko, że w sprawie kradzieży fabuł chodziło mi nie tylko o "żonę", ale całość z historią dla niej.
blackcat pisze: Sama widzę to po swoim i po innych forach, że użytkownicy "boją się" do kogoś pierwsi wyciągnąć rękę. Ktoś marudzi na sb, że nie ma z kim pisać... zaglądam do działu z poszukiwaniami, widzę trzy chętne osoby do sesji, pytam marudera czy odezwał się do którejś z tych osób. Nie. Podaje linki do profili tych osób - maruder wysyła PW z propozycją wspólnej sesji i nagle okazuje się, że znalezienie kogoś do pisania wcale nie jest takie trudne. Kiedyś w ludziach nie było takiej blokady, a dzisiaj naprawdę mnóstwo osób ma problem z tym, żeby do kogoś się zwyczajnie odezwać pierwszemu.
True story xD
blackcat pisze:Znam kilka osób, które tworzą co pare tygodni nowe konto, które jest niemal identyczne od poprzedniego. Po co? Na co? Nie wiem.
Też tego nie ogarniam. Czasem rozumiem to, że ktoś kogoś nie czuje i out, ale nie czaje mnożenia kont zamiast np. wykorzystania nowego pomyslu, żeby ubrawić poprzednią i rozwijać ją... To jest zastanawiające. Wydaje mi się, że na slach w dużej mierze mają na to wpływ po prostu pogonie za wyglądami, co jest no... Takie jakie jest.

ODPOWIEDZ ]