#16 co jest nie tak ze starymi forami?

Miejsce na tematy w których od ponad roku nikt się nie udzielał.
ODPOWIEDZ ]
Awatar użytkownika
O mnie
w wolnym czasie obserwujemy z Cycem dramy pbf, a w zajętym ciężko pracujemy nad planem zdobycia świata

#11145 17 sie 2015, 18:12

Okiem Edenu służy do poruszania różnorakich „problemów” światka pbf, z którymi borykamy się na co dzień podczas gry. Podczas istnienia tego subforum wiele takich zagadnień zostało już poruszonych, ale pora na kolejne.
Jakiś czas temu Jordana wprost spytała na shoutboxie dlaczego użytkownicy nie rejestrują się już na „starych” forach, które są genialne w grafice i organizacji, acz mimo wszystko nie przyciągają. Natomiast gdyby to było nowe, powstające dopiero forum nieważne jak byłoby brzydkie to przyciągnęłoby do siebie zdecydowanie więcej użytkowników niż jest to w stanie zrobić porządna administracja z konkretnym zapleczem. Zatem gdzie leży kochani błąd?
Wielu z Was pewnie zacznie pisać o nietrafionej tematyce i to jest jakiś argument, jeśli nie weźmiemy pod uwagę wielkiego „bum” jakim cieszy się forum w pierwszych dniach swojego istnienia i jak wszystko ogasa w rytmie kolejnych dni mimo tego, że forum nadal proponuje MG, aktywnych administratorów i gruszki na wierzbie.
W rozmowie prywatnej, którą odbyłam z Insane chyba padła idealna odpowiedź (wybaczcie, ale to punkt widzenia, którym mnie zaraził, a nie jestem pewna czy będziecie gotowi nam przyznać rację). Otóż Insane wspominał, że kiedyś również tego nie rozumiał, ale to raczej chodzi oto, że fora są jak seriale, filmy i wszystko inne. Moda przemija, chcemy coś innego, coś świeżego nawet jeśli nie będzie to zbyt ciekawe. Często rezygnujemy przecież z oglądania dalszych sezonów wcześniej ulubionego serialu, bo już coś jest nie tak, a może po prostu jesteśmy znudzeni przedstawionymi realiami. Po prostu nadchodzi taki moment, że ktoś zaczyna się zwijać, ze względu na to, że odszedł ktoś, odejdzie ktoś kolejny. W końcu grono się sypie i zostaje kilku najwytrwalszych, którzy oczywiście mają prawo nie rozumieć obecnego stanu rzeczy. Mimo wszystko moda przemija, zapał umiera i wszystko zostaje porzucone w kąt, abyśmy mogli przeczytać krótkie ogłoszenie: było miło, ale się zmyło.
Oczywiście to przykładowa odpowiedź z powodem problemu, z którym borykają się fora takie jak AB, wszak wiadomo, że jeśli forum zostaje porzucone przez administrację nie mającą nawet czasu na znalezienie swojego zastępstwa, to już nie jest ciekawie. Pozostawmy jednak tak skrajne przypadki, bo zawsze twierdzę, że administrator powinien mieć do tego „trochę daru”, co by nim być. Wszak tak samo w życiu, nie każdy jest zdolny do tego, by zostać lekarzem, policjantem czy pilotem samolotu. Każdy z nas ma inne predyspozycje. Jeden uratuje babcię na przejściu, a drugi na to by się nie odważył, ale pociągnie forum!
W rozmowie z Insane pojawiła się jeszcze jednak wzmianka na temat tego, że dzięki tej „przemijającej modzie” fora z zamkniętą fabułą naprawdę mają sens. Coś się wydarzy, coś się stanie, świetna zabawa trwa do określonego momentu i każdy zostaje z super wspomnieniami. Oczywiście tu się pojawia pewien niedosyt, bo jak to tak zamykać forum, kiedy jest w świetnej formie i mogłoby jeszcze trwać. Pozwolę sobie jednak zacytować Insane: „nic na siłę” .
Jest jednak pewnie pośród Was grupa, która powie: „no dobra, ale co powiesz/powiecie na fenomen dużych forów, których staż wynosi ponad rok” . Szczerze? Nie do końca potrafię konstruktywnie to wyjaśnić. Życzę im owszem jak najlepiej, ale może to już fakt „sprawdzonej marki”? Forum jest długo na scenie, więc nie ma problemu z tym, aby dołączyć do niego za miesiąc lub dwa, bo ono nadal tam będzie? Będzie tam również wtedy, gdy wpadniemy na otwarcie mało trafionego fora, a my wrócimy na stare śmieci? To chyba tak jak ze sklepami markowymi i zwykłymi. Wolimy produkty od pewnych dostawców, którzy zawsze zadowolą nas swoją jakością niż niepewny grunt, na którym musimy zostawić podobną kwotę pieniędzy. Zaufanie trzeba zdobywać, wiadomo.
Zwieńczę to jednak krótkim ogłoszeniem, że ja wszystkim forom życzę jak najlepiej i mam nadzieję, że będą trzymać się jak najlepiej jeszcze przez długi czas.
Miło jest obserwować kreatywną pracę tak wielu osób, a my użytkownicy może chociaż doceńmy i jak już odchodzimy to współgraczom dajmy o tym znać.
Podobno sierpień jest miesiącem trzeźwości, może jego druga połowa powinna zostać miesiącem aktywnego gracza pbf? 8-)

#11151 17 sie 2015, 19:37

Też kilka razy rozmawiałam na ten temat z Adrianem i ogólnie rzecz biorąc, mamy w tej kwestii bardzo podobny punkt widzenia, dlatego napiszę coś od siebie raczej krótko.

Ze starym forum jest jak ze starym swetrem. Na początku jest nowy i modny, i nosi się go, bo tak; później, z jakiegoś powodu, staje się ulubionym. Dba się o niego bardziej, niż o inne, zakłada się go częściej. Z czasem kolor płowieje, materiał się strzępi, gdzieś tam wystaje nitka, na rękawie robi się dziura - ale wtedy nie ma to już znaczenia, bo mamy do swetra sentyment, przeżyliśmy razem z nim niemało i mimo że dawno wyszedł już z mody, to nie zamienilibyśmy go na żaden inny. Przetarte łokcie przypominają nam o spontanicznych wycieczkach, niesprana plama po kawie o pierwszej randce, a wyszarpane z rękawa nitki o nerwowym dreptaniu przed salą egzaminacyjną.

Ale nowy użytkownik, tak jak osoba, która zobaczyłaby taki sweter w sklepie, nie wie o wszystkich tych rzeczach, a nawet jeśli wie - to nic dla niej nie znaczą. Plama jest tylko plamą, dziura jest niechcianym defektem, a nietypowy kolor czymś, co wyszło z mody trzy sezony temu, i z tego samego powodu woli kupić ubranie z nowej kolekcji, zarejestrować się na forum nowym i świeżym, nawet jeśli to stare jest sprawdzone (co, w istocie, wcale nie oznacza, że jest jakieś super - a jedynie tyle, że jego gracze przyzwyczaili się do jego wad już na tyle, że przestali zwracać na nie uwagę). I tylko czas pokaże, czy to nowe będzie czymś, co pokochamy na lata, czy odwiesimy po miesiącu do szafy.

Awatar użytkownika

#11154 17 sie 2015, 19:57

ashe pisze:Ale nowy użytkownik, tak jak osoba, która zobaczyłaby taki sweter w sklepie, nie wie o wszystkich tych rzeczach, a nawet jeśli wie - to nic dla niej nie znaczą. Plama jest tylko plamą, dziura jest niechcianym defektem, a nietypowy kolor czymś, co wyszło z mody trzy sezony temu, i z tego samego powodu woli kupić ubranie z nowej kolekcji, zarejestrować się na forum nowym i świeżym, nawet jeśli to stare jest sprawdzone (co, w istocie, wcale nie oznacza, że jest jakieś super - a jedynie tyle, że jego gracze przyzwyczaili się do jego wad już na tyle, że przestali zwracać na nie uwagę). I tylko czas pokaże, czy to nowe będzie czymś, co pokochamy na lata, czy odwiesimy po miesiącu do szafy.
Dodałabym do tego chyba tylko jedno: przyjemnie jest dziurawić nowy sweter. Dostać na starcie znoszony ciuch z własną, nawet najbardziej fascynującą historią... To nie jest dla każdego. Jesteśmy leniwi, nie zawsze chce nam się dociekać skąd wzięła się dana plama, a kiedy jesteśmy na forum, siłą rzeczy widzimy co się na nim dzieje, sami brudzimy, prujemy nitki i jest to jakieś, nasze, a nie czyjeś.

#11157 17 sie 2015, 22:43

Nie spodziewałam się, że rzeczywiście Yenna pociągniesz temat, ale dobrze się stało! Zależy mi na ewentualnych wypowiedziach wszelakich grających ziomków, więc... Będę śledzić temat dalej! Twierdzenie Twoje i Insane jest chyba jednym z trafniejszych. Moda przemija. I chociaż nie można tu mówić o modzie na granie na SLach to jednak chociażby miejsce! Przykładowo NY - tyle razy było to miejsce odgrzewane po NYNS i tym drugim forum, którego już nazwy nie pamiętam, że... Jakby spojrzeć na nowości obecne z NY, nie obraźcie się, ale wygląda to nie najlepiej przy niektórych boomach. Najwyraźniej tak ma być.

Ashe, cudowne porównanie z tym swetrem, srs! I tak samo pociągnięcie motywu przez Jolkę. Więc... No cóż, ja chyba lubię swój stary, znoszony już trochę sweter, którego inni może wytykają, wiszącego w szafie, jedynie za ewentualnie nowe, pojawiające się ładne łaty. Gusta i guściki, wiadomo. Jakby ktoś jednak miał remedium na stare fora, jakiś Perwoll Black Magic - niech się pochwali. Chętnie poczytam! ^^

Awatar użytkownika
O mnie
jestem szamanem
Podziękował(a): 1 raz

#11159 18 sie 2015, 0:12

Stare fora mają swoich stałych użytkowników, którzy często znają się jak łyse konie, przeprowadzili swoje fabuły, rozwinęli swoje postaci i jak się pojawia ktoś nowy to może się trochę obawiać tego, że po prostu nie trafi w gusta wyjadaczy, nie znajdzie nikogo kto będzie chciał grać ze świeżynką i kaput! Zero zabawy. No a jak powstaje nowe forum to każdy zaczyna z czystą kartą, postaci się dopiero kreują, fabuły zostają wymyślone i tak dalej i tak dalej. To taki trochę irracjonalny strach przed tym, że jeśli jestem całkiem nowy to po prostu nie wbiję się w grupę, która na forum siedzi od początku. Tak mi się przynajmniej wydaje :)

Awatar użytkownika

#11385 24 sie 2015, 17:18

. No a jak powstaje nowe forum to każdy zaczyna z czystą kartą, postaci się dopiero kreują, fabuły zostają wymyślone i tak dalej i tak dalej.
Zazwyczaj jest tak, że na nowych forach to pierwsi są znajomi adminów, potem zaczynają się gadki na sb ty grałeś tam itp. i robią się grupy. W rzeczywistości rzadko kiedy forum nie ma elit i jest czysta karta. A jak już masz mało znany wygląd, albo nie lubiany, to możesz pomarzyć o fajnych rozgrywkach.

#11391 24 sie 2015, 18:22

ness. pisze:Zazwyczaj jest tak, że na nowych forach to pierwsi są znajomi adminów, potem zaczynają się gadki na sb ty grałeś tam itp. i robią się grupy. W rzeczywistości rzadko kiedy forum nie ma elit i jest czysta karta. A jak już masz mało znany wygląd, albo nie lubiany, to możesz pomarzyć o fajnych rozgrywkach.
popieram, szczególnie ostatnie zdanie. zauważyliście też, że odkąd powstały fora zrzeszające graczy nasz nick stał się 'marką'? jesteśmy trochę bardziej rozpoznawalni? przez co ludzie bardziej kojarzą to jak piszemy, jak odpisuje (w sensie co ile), czy uciekamy, jakie są nasze postacie itp. i przez to ludzie często się zamykają na 'nowych i niezbyt dobrze znanych osobników'

To tak było po za tematem. Jeżeli chodzi o temat to jestem przypadkiem z AB, więc pozwólcie, że przedstawię akurat wszystko na przykładzie tego forum. Byłam na forum zaraz po otwarciu, grałam długo i miałam mega fajne wątki, sytuacje i wyszalałam się jak 5-6 lat temu. Na spontanie bez myślenia zrobiłam sobie wątkowe YOLO co chyba było najlepszą rzeczą jaką zrobiła, bo teraz te wszystkie gry są jakieś sztywne w ramach i nie czuje tego co kiedyś. Z resztą nie mam już tych 'stałych' znajomych, bo ci po prostu przestali grać już jakiś czas temu. Dlatego myślę o jakiejś mega długiej przerwie od pbfów.
W każdym bądź razie było fajnie, ale po prostu się wypaliłam. Jestem człowiekiem, który jak się nasyci to szybko się nudzi i odchodzi, żeby nie zepsuć sobie, smaku, dobrej opinii i jeszcze lepszych wspomnień. AB wspominam jako jedno z lepszych for, na których grałam.
Miałam podejście drugie z myślą, że znów będzie tak fajnie. Jednak jak szybko weszłam tak szybko przestałam wchodzić. Mam wrażenie, że na forum nie ma życia. Rozumiem fakt, że graczy jest o wiele mniej, ale jednocześni Ci stali co zostali grają ze sobą do upadłego i dobrze się znają, więc to takie dość porządny krąg. Nie mówię o elitkach i kółkach wzajemnej adoracji! Co to to nie, bo każdy nowy użytkownik jest oprowadzany, witany i wciągany do rozmów na sb. Tyle tylko, że porównuje forum do filmowego misia 'TED'a' i misia, które mamy na półce. Kiedyś forum było takim Tedem i bawiło się z nami, a po tym czasem jakby przestał żyć i to my możemy pobawić się nim, ale jeżeli on już nie odpowiada to to nie jest takie samo.
Tak bardzo lubiłam AB, że czasami mruczę pod nosem, że mogli by zacząć od początku z czymś nowym, bo wtedy wpadłabym ponownie i tym razem starałabym się ogarnąć wszystko jeszcze raz na YOLO, żeby było, więcej, żeby się nie znudzić własnymi wątkami i zostać na dłużej.

Myślę, że nie tylko z AB tak jest, ale z każdym innym 'starym forum' jak to określiliście w temacie. :)

Awatar użytkownika

#11650 29 sie 2015, 1:07

Temat starych forów to rzeka. Tutaj faktycznie na dwie osoby przypadają trzy zdania, a wszystko płynie niesamowicie prędko, nie pozwalając na dłuższą chwilę zastanowienia. Opinia zapewne będzie skrajnie inna przy każdym przetoczonym przykładzie forum, ale to szczegół, który poruszę później, o ile nie wypadnie mi to z głowy.

Po pierwsze - kiedy właściwie forum jest stare? Wydaje mi się, że nie można tu zastosować uniwersalnego licznika, a jedynie porównanie stażu dwóch przykładowych stron. Jestem zdania, że rok to zbyt mało, by mówić o sprawdzonej marce, ale czy pięć lat to wystarczająco? Bo czy sprawdzoną marką można nazwać forum, gdzie - owszem - nazwa pozostaje ta sama od lat, a administracja zmienia się co miesiąc i sama już nie wie, co począć z tym, co dostała w spadku po ludziach, którzy utworzyli coś z konkretną myślą, z konkretnym pomysłem? Tej kwestii poświęciłam kilka minut i doszłam do wniosku, że sam fakt wymiany osób u władzy zaprzecza starzeniu się strony; nowe twarze to nowe pomysły. Młoda krew we mnie drzemie, daj mi bit, nie zmarnuję, nie? Raz jest lepiej, raz gorzej, ale nikt nigdy nie chce źle, i nikt nigdy nie chce doprowadzić do upadku tego, co tworzy, wprowadzając co raz to jakiś podmuch wiosennego wiatru w postaci chociażby zmian fabuły lub wyglądu, które zawsze przypomną postronnym o tym, że forum żyje, ma się dobrze i nadal pozostaje w kwiecie wieku.
Jednak, by nie odbiec zbytnio od tematu - właśnie pojedyncze podmuchy świeżości są tym, co czasami nie do końca styka z ideą starych forów. Nowa administracja, nowa fabuła, nowy szablon... Doświadczeni wyjadacze z dużym stażem nie zawsze są zadowoleni, nie zawsze odnajdują się pośród nowinek i zmian, i po prostu gdzieś znikają, albo powoli tracą na aktywności. Władza zapomina o wiernych kompanach na rzecz ściągania młodego narybku i niejednokrotnie na tym traci, bo są gusta i guściki, bo każdy sobie rzepkę skrobie i każdy ma prawo się znudzić lub zmęczyć. Znika gdzieś pierwotny zamysł forum, znika klimat; lata pracy zostają pochłonięte przez próby, testy i falę innych, nieprzemyślanych cudów ludzkiego umysłu, stworzonych na rzecz chwili i zadowolenia tłumu, w którym nie wszyscy są identyczni.
Teraz na starych forach rosną nowe fora, jak pasożytnicze grzyby, które wysysają z nich to, co najlepsze, bo ktoś cisnął na siłę, bo ktoś nie umiał odpuścić. Nie w każdym przypadku tak jest, ale coraz częściej to nie jest już to samo... I wszystko brnie albo w stronę upadku, albo zapomnienia.

Po drugie - moda, to fakt. Moda na seriale, na miejsca, na książki, na filmy; na wspomniane już wizerunki. Mam wrażenie, że po każdej emisji Pottera na TVN forom w tych realiach przybywa użytkowników. Mam wrażenie, że każda nowa książka z serii chociażby Uniwersum Metro 2033 staje się powodem do poszukiwań pbfów o tej tematyce. Mam wrażenie, że premiera drugiej części Kosogłosa nakłoni chociaż kilku ludzi do zerknięcia okiem na tworzone przez userów-pasjonatów wizje Panem. Większość z nas, o ile nie wszyscy, znamy pojęcie sezonowców. Przychodzą i odchodzą, dokładając i zabierając z palącego się ogniska forum. Zasadniczo uważam, że konkretny temat i wzór jest kluczem do długowieczności forum - bo czy Potter i Igrzyska Śmierci zostaną zapomniane? Przecież ktoś je przeczyta dziś, jutro, za tydzień, za miesiąc. Może komuś gry typu pbf nie są obce, a może ktoś dopiero je odkryje. Ciężko wnieść do gotowych realiów coś nowego, ciężko zrobić z Gdańska Londyn, ale czasami lekka monotonia jest opłacalna.
I znów, by nie odbiec od tematu - problemem starych forów jest brak konkretnego tematu, gadka szmatka i kombinowanie. To się nudzi, to traci fanów, tego niemalże nie da odkryć się na nowo (a jeśli się da, to z efektem podobnym do opisanego w po pierwsze). Pozostaje tylko utrzymywanie starych wyjadaczy i ewentualne przyjazne machanie do nowych buziek, szukanie im miejsca. Ciężko jest zatrzymać kogoś na długo samym hasłem Nieznań, czy inne Biernatki, bo ludzie dziś nie do końca wiedzą, gdzie to jest i o co tam chodzi, a co będzie za rok? Za rok może nie być już nic, bo temat okaże się zbyt mało rozbudowany i zbyt mało znany. Również uważam gotowce i zamknięte fabuły za dobrą opcję, a przynajmniej bezpieczną - to zawsze więcej konkretów, mniejsza szansa na pomyłkę i większa na stały napływ nowicjuszy.

Po trzecie - starzy wyjadacze właśnie, czyli... Właściwie kto? Czy trzeba być na forum od początku, by móc się nim nazywać? Przecież niejednokrotnie to ci młodsi stażem orientują się lepiej i to nie tylko w nowościach. Nowicjusze mają zapał, chęci, są zainteresowani. Czasami czytają cudze wątki sprzed lat, czasami zadają pytania. Nie od razu otwierają się na nich kółka wzajemnej adoracji, ale wytrwali zawsze znajdą sobie miejsce. To nie jest tak, że fankluby nie tolerują chamów albo egoistów, albo odmawiają wątków, albo szydzą za plecami. Niestety, na początku wszyscy ci krewni i znajomi Królika odstraszają, chwilami sugerując, że tu wszyscy już się znają i to im wystarcza. W tym momencie również często wini administracja, nie wspierając nowych lub wręcz ich ignorując. Na nowych forach faktycznie takie problemy przewijają się rzadziej, chociaż - jak wspomniała Ness. - znajomi adminów i kumple z innych pbfów znajdą się wszędzie, by samą swoją obecnością nakłonić świeżaka do ucieczki. I w tym wypadku nie jest to ich wina, bo ludzie zrażają się łatwo i szybko, zbyt łatwo i zbyt szybko.
Ponownie, słowem podsumowania - elity odbijają się na zdrowiu starych forów, bo z jednej strony je napędzają, a z drugiej strony skutecznie odstraszają część nowych buziek...

Ech, temat-rzeka i nie wszystko można powiedzieć, ale moim zdaniem wszystko łączy się w jednym punkcie i jest nim administracja. Jeśli jest pomysłowa, jeśli siedzi w niej dobry analityk i ktoś otwarty na ludzi i ich problemy, jeśli jest tam ktoś, kto nie boi się powiedzieć stop i start - forum będzie żyć długo i szczęśliwie, bo - w mojej opinii - liczą się realia i użytkownicy; pierwsze trzeba właściwie pobrać lub zbudować, a drugie trzeba ściągnąć, zatrzymać i cały czas pilnować.
Wydaje mi się, że ze starymi forami są właśnie trzy problemy - kiepski system zarządzania, kiepska myśl przewodnia i kiepska integracja między starymi i nowymi użytkownikami. Czystej karty nigdy nie ma, to fakt, ale zawsze zapisaną kartę można odsunąć na drugi plan, pozostawiając miejsce dopiero tworzącym się kartom historii.

ODPOWIEDZ ]