#14 Starzejące się społeczeństwo pbf?

Nasze małe centrum wszechświata, oko Saurona. Widzimy wszystko, rozmawiamy o wszystkim, dyskutujemy o tym, co nas najbardziej gryzie!
ODPOWIEDZ ]

Do jakiej grupy wiekowej pbf'owiczów należysz?

Czas głosowania minął 31 lip 2015, 18:50

Młodziaki (tak przed liceum jeszcze)
5
6%
Szkoły średnie
15
19%
Studenci
38
48%
Osoby pracujące (bezrobotni w sumie też się liczą, ale chodzi o zakończenie procesu edukacji)
21
27%
Liczba głosów: 79
Awatar użytkownika
O mnie
w wolnym czasie obserwujemy z Cycem dramy pbf, a w zajętym ciężko pracujemy nad planem zdobycia świata

#9988 24 lip 2015, 18:50

Obrazek


Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że pośród nas graczy pbf zwiększa się wiek. Osoby, z którymi przychodzi mi rozmawiać zwykle są już studentami, czasem nawet osobami pracującymi, a rzadziej już licealistami. Do tych trzech grup zawęziłabym grono naszych pbfmaniaków, bo nie spotkałam na dobrą sprawę gimnazjalistów czy osób z podstawówki. Pytanie tylko dlaczego tak jest? Czy od tego pewnego wieku jesteśmy zamkniętą grupą na nowych? Czy takie strony jak Eden w ogóle sprzyjają temu, aby znaleźć coś dla siebie i ułatwiają odnalezienie się w naszym świecie świeżakom? A przede wszystkim co zrobić, aby faktycznie takich młodych osobników zachęcić.
Gdzie nie spojrzeć każdy ma już jakiś staż w grze, mój np. w wynosi już pewnie z 5 lat… Choć pisanie zaczęłam od blogów, ale swoich blogów, a nie grupowych, bo na te nigdy nie trafiłam. Są osoby, które wspominają, że swoją karierę z pisaniem zaczynały np. na nk, gdzie królowały konta fikcyjne na jakiś forach przypadkowych, gdzie zamiast nazywać to grą, odbywały się tak zwane klimaty i tam nie było postów nawet na pół awatara, a zwykłe jednozdaniówki: „Hej – powiedział”. Także mniej więcej tak to przebiegało, ale widzę, że już odbiegam od tematu.
Każdy z nas ma właśnie jakąś tam historię i dążę do tego, aby zapytać Was, że może przez to, że zawęziły się sposoby na pisanie, bo (może to błędny wniosek, liczę na sprostowanie) blogi grupowe nie są już tak popularne, o nk nie wspomnę, o takich czatach też… Czy to oznacza, że wyemigrowali/zrezygnowali/przenieśli się na fora?
Czy zdarzyło się Wam coś takiego, że to Wy wprowadzaliście świeżynkę na forum? Np. jakąś znajomą!
Pytanie do Was: jak zaczynaliście, kiedy zaczynaliście i co sądzicie o tezie, że nasza grupka fanów pbf się starzeje!

Awatar użytkownika
O mnie
Istotka wyklęta przez wszystkich przeklęta.
Moje fora
eden.wxv.pl
 8008135

#9992 24 lip 2015, 19:00

Czy zdarzyło się Wam coś takiego, że to Wy wprowadzaliście świeżynkę na forum? Np. jakąś znajomą!
Wiele razy, ale tylko niektórzy zostali i znaleźli czas na taką formę rozgrywki.
jak zaczynaliście, kiedy zaczynaliście
Poprzez gadu gadu i grono, krótkie pisanie na żywca z ludźmi, pewnie mało kto to w ogóle kojarzy, a było to chyba w 2005, może 2006, jakoś tak. Nie wiem, dawno to było, potem zaliczone były najróżniejsze fora, głównie na jun.pl, mojeforum.net, pun.pl, cba.pl i w końcu normalnie opłacane hostingi w stylu "nazwaforum.pl".

#9997 24 lip 2015, 19:33

Czy zdarzyło się Wam coś takiego, że to Wy wprowadzaliście świeżynkę na forum? Np. jakąś znajomą!
Akurat nie konkretnie na pbf, ale na tekstowe rpg kiedyś skusiłam znajomą i ładnie sobie radziła, chociaż to była jej krótka przygoda. To był jeden jedyny raz, gdy ze znajomym bawiłam się słowem pisanym.

Naszło mnie zaś inne pytanie. Czy to źle, że społeczeństwo pbfów się "starzeje"?
Ja na przykład miło przyjmuję fakt, że na forach piszą ludzie "dorośli", czyli wszyscy którzy mają nawet pozakładane rodziny anie rzadko i dzieci.
Gdy wracałem, po dłuższej przerwie niepisania" wydawało mi się, że grono graczy jest bardzo młode, co skutkowało myślami, że może powinnam zająć się czymś poważniejszym, no ale...przecież to jest nie tylko zwykła rozrywka. Jakaś pasja pisania też się w tym przejawia.
I nie ważne ile mamy lat - powiedziała starucha :mrgreen:
jak zaczynaliście, kiedy zaczynaliście
Zaczynałam od "jednolinijkowców" na Lostowym pbfie, gdy jeszcze modne były zaproszenia wysyłane do losowych osób na gadulcu, a fora jak Eden kompletnie nie istniały.
Ostatnio zmieniony 24 lip 2015, 19:42 przez Fanta, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Moje fora
erised, HV

#9998 24 lip 2015, 19:38

1. "Osoby, z którymi przychodzi mi rozmawiać zwykle są już studentami, czasem nawet osobami pracującymi, a rzadziej już licealistami"
True story. Mam 17 lat obecnie i na większości forów, na których się obracałam, byłam najmłodsza lub jedna z najmłodszych, rzadko zdarzał się ktoś z rocznika 99, jeśli w ogóle. Młodszych ludzi nie spotkałam, ale mam na to pewną tezę...
2. "...nie spotkałam na dobrą sprawę gimnazjalistów czy osób z podstawówki. Pytanie tylko dlaczego tak jest? Czy od tego pewnego wieku jesteśmy zamkniętą grupą na nowych?"
Zastanówmy się, chociażby tylko patrząc na obecnych gimnazjalistów i dzieciaki z podstawówki. Czy naprawdę myślicie, że 11-letnia dziewczynka, która się maluje jak lalka, ubiera jak &@*#^$ i jej największą ambicją jest kupić sobie buty za 300 złotych, zainteresuje się taką rozrywką jak PBFy? Czy dzisiejsi gimnazjaliści, którzy jako alternatywę mają picie piwa za szkołą i popijanie go Kubusiem wybiorą grę na PBFach? Czy dzieciaki, których wyobraźnia została znacznie ograniczona przez gry wideo, które nie czytają książek i nie wiedzą nawet, że filmy z serii "Harry Potter" są ekranizacjami, zdecydują się zagrać w coś takiego? Gdzie trzeba pisać, czytać, wyobrażać sobie, KREOWAĆ SŁOWEM, a nie ma się wszystkiego na tacy? Zdarzają się perełki, oczywiście, ale większość ludzi w wieku 14-15 lat i niżej nie potrafi sklecić sensownego zdania. Nie mówię, że starsze roczniki są jakieś lepsze, bo tak. Są lepsze, bo jednak wychowywaliśmy się (tak, nawet ja, chociaż starej daty nie jestem) jeszcze w trochę innych realiach. Kiedy widzę rozbieżność między mną a moimi braćmi, to łapię się za głowę. Sorry, ale ja już dawno zwątpiłam zarówno w swoich rówieśników, którzy czytają jedną książkę rocznie (i to jest już dużo), jak i w młodsze dzieciaki, które ubierają się, zachowują i chcą być traktowane jak dojrzali ludzie, którymi nie są. To nie my jesteśmy zamknięci na nowych, to potencjalni nowi mają zamknięte umysły ("otwórzcie umysły... wytężcie wewnętrzne oko", już dzisiaj o 20, obejrzyjcie ze mną).
3. "Czy zdarzyło się Wam coś takiego, że to Wy wprowadzaliście świeżynkę na forum?"
Zdarzyło mi się raz, że kolega z kolonii, z którym po roku dopiero od wspólnych wakacji odnowiłam kontakt, zainteresował się, co to takiego te PBFy. Grał ze mną na pierwszych forach, w tym na pierwszy, które współprowadziłam. Tak to jak komuś opowiadam, to patrzą na mnie jak na kosmitkę. "Co jest fajnego w opisywaniu, co robi twoja postać?" - meh. Jak odpowiedzieć na tak zadane pytanie?
4. "...jak zaczynaliście, kiedy zaczynaliście..."
Zaczęło się od "klimacenia" na GG. Dłuższy czas potem przypadkiem znalazłam w necie stronę Lumos (lumos.net.pl) - była to gra przeglądarkowa, w której był "czat klimatyczny". Zwykły czat, na którym pisało się szczątkowe można powiedzieć posty. Samemu kreowało się lokację, opisując, gdzie znajduje się postać (czynności pisząc *w gwiazdkach*), i trzeba było uważać, by nie przegapić postu partnera, był niezły burdel, ale i tak super to wspominam. Potem zaczęły się fora znajomych, na których pisało się podobnie, też używając gwiazdek lub <nawiasów> dla podkreślenia czynności. Z formą opowiadania, użycia akapitów, myślników, pogrubień i kursywy do zaznaczenia myśli i dialogów spotkałam się dopiero trzy lata po rozpoczęciu tej przygody z PBFami, na już nieco bardziej ogarniętych forach, które miały porządne wzory kart postaci, miały bardziej dopracowaną grafikę, grało na nich więcej osób niż 4 czy 5. Ogólnie to tułałam się raczej po jakichś forkach potterowskich, które dość szybko upadały, dopiero jak znalazłam, ekhem, czarta, to trafiłam na SL'e... i wkręciłam się w PBFowy świat na dobre. Miałam długą przerwę, ale wróciłam i cieszę się, chociaż jeszcze wiele rzeczy się zmieniło.

Awatar użytkownika

#10004 24 lip 2015, 20:06

Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że pośród nas graczy pbf zwiększa się wiek. Osoby, z którymi przychodzi mi rozmawiać zwykle są już studentami, czasem nawet osobami pracującymi, a rzadziej już licealistami. Do tych trzech grup zawęziłabym grono naszych pbfmaniaków, bo nie spotkałam na dobrą sprawę gimnazjalistów czy osób z podstawówki. Pytanie tylko dlaczego tak jest?
Myślę, że to zależy również od forów na których się gra i przebywa. Zdarzało mi się rozmawiać z ludźmi, którzy przesiadują na forach zwierzęcych, na forach mangowych i przede wszystkim na tych forach można spotkać się ze znaczną rozpiętością wiekową. Od później podstawówki przez studentów po osoby pracujące. Taki dwunastolatek czy trzynastolatka prędzej przecież zainteresują się odgrywaniem konika czy postaci z ulubionej kreskówki niż pojawią się na forum miasteczkowym czy jakiejś "twardszej" fantastyce. Znam zarówno sporo osób pracujących w wieku powyżej 25 lat, jak i osób w wieku 12-13-14 lat, którzy grają, więc nie przesadzałabym z tym starzejącym się społeczeństwem graczy pbf :P To po prostu my się starzejemy.

Awatar użytkownika

#10005 24 lip 2015, 20:19

Zastanówmy się, chociażby tylko patrząc na obecnych gimnazjalistów i dzieciaki z podstawówki. Czy naprawdę myślicie, że 11-letnia dziewczynka, która się maluje jak lalka, ubiera jak &@*#^$ i jej największą ambicją jest kupić sobie buty za 300 złotych, zainteresuje się taką rozrywką jak PBFy? Czy dzisiejsi gimnazjaliści, którzy jako alternatywę mają picie piwa za szkołą i popijanie go Kubusiem wybiorą grę na PBFach?
Tutaj się zgodzić nie mogę. Sama jestem rocznikiem 99, a zaczęłam grać na forach jak miałam właśnie te 11, max 12 lat. Wierz mi, że potrafiłam skleić zdanie i myślę, że źle się ocenia dzisiejszą młodzież. Fakt, dużo osób w moim, a raczej naszym przedziale wiekowym jest zepsuta, ale też bez przesady! Ale nie rozwijam bardziej tematu, bo nie o to chodzi w tym temacie. :p
Czy zdarzyło się Wam coś takiego, że to Wy wprowadzaliście świeżynkę na forum? Np. jakąś znajomą!
Owszem, znajomą która niestety nic nie rozumiała na forach, natomiast moją drugą koleżankę namawiałam jeszcze w tym roku, ale brak jej na to wszystko czasu, choć zaczęła się łapać!
Pytanie do Was: jak zaczynaliście, kiedy zaczynaliście i co sądzicie o tezie, że nasza grupka fanów pbf się starzeje!
Mnie na fora wciągnęła siostra, która grała na tych starych NY, na eev chyba. Ja dopiero grałam na następnej odsłonie, na wxv. A potem poleciało! Aczkolwiek rzeczywiście można zauważyć, że postaci się "starzeją". Jak pamiętam, kiedyś dominowali licealiści, później studenci, a dopiero po jakimś czasie ludzie zaczęli tworzyć typowo dorosłe postacie. Sama pamiętam, że się dziwiłam jak można grać takimi "staruchami", ale to pewnie też ze względu na mój wiek. :lol: Sama teraz tworzę studentów i dorosłych, za licealistów się raczej nie biorę.

Awatar użytkownika
Moje fora
erised, HV

#10014 24 lip 2015, 21:20

Tutaj się zgodzić nie mogę. Sama jestem rocznikiem 99, a zaczęłam grać na forach jak miałam właśnie te 11, max 12 lat. Wierz mi, że potrafiłam skleić zdanie i myślę, że źle się ocenia dzisiejszą młodzież. Fakt, dużo osób w moim, a raczej naszym przedziale wiekowym jest zepsuta, ale też bez przesady!
"Zdarzają się perełki, oczywiście" -> widocznie jesteś wspomnianą przeze mnie perełką :3

#10026 24 lip 2015, 21:51

Właściwie to nie mam co tu napisać, bo Basiek pięknie wszystko określiła. Młodzi są... Inni. Niekoniecznie gorsi. Po prostu mają swoje formy zabawy (ponownie odniosę się do tego, że są tutaj wyjątki od reguły, jak wszędzie), które nas nie jarają i odwrotnie też mam wrażenie, że nie da się zassać pewnej partii ludzi na pbfy.
Ja mam 24 lata, zasiliłam grono bezrobotnych (świeżo po mgrce, więc mam nadzieję, że to tymczasowy stan), pisać nie zamierzam przestać, chociaż uważam, że chwilami za dużo czasu spędzam przy komputerze. To mi jednak sprawia przyjemność i nie zamierzam tego zmieniać. Piszę od 11 lat. Zaczynałam na wizarschool, potem wolvrpg, a potem jakoś wbiłam się w NYNS i proszę, mam z Loganem AB i jakoś leci. Nie jest nas nawet garstka, ale kto pisze ten pisze. Wielkie miejsca już mnie nie jarają, bo wolę systematyczne pisanie i pewność, że nikt mi forum nie zamknie. To jednak nie jest miejsce na dane rozkminy.
Mam wrażenie, że te nieco starsze roczniki ciągnie do pisania, czasami do MG... A te nieco młodsze do większej ilości bajerów, typu snapy, insty, szafy, cholera wie co jeszcze. To mnie nie kręci, ale wiadomo, że się o gustach czasami nie dyskutuje. Czy się starzejemy? Cóż, raczej się tego nie uniknie, a jak ktoś znajdzie niezwiązany z medycyną estetyczną sposób to niech się podzieli. :lol: Jednak odnoszę wrażenie, że frakcji młodej nie przybywa. Może kiedyś zostaniemy znowu złączeni w dwa wielkie fora... Kiedyś tak było, jeśli chodzi o SLe. Kilka sztuk, ale stabilne. Eden czy inne portale nie były potrzebne. Moim zdaniem nie jest to miejsce zrzeszające czy ściągające nowych użytkowników/piszących. Prędzej miejsce, gdzie można pokazać się, a przy okazji rozpromować czy to avy czy inne bzdety. Bez tych for dalibyśmy radę i prawdopodobnie wróciłoby do łask piękne partnerstwo.
Obrazek
His mind was a library and I wanted to read all the books.



Obrazek

Awatar użytkownika

#10038 24 lip 2015, 23:10

Niby jest w tym trochę prawdy, bo pamiętam, że kiedy miałam te 14-16 lat, spotykałam na forach ludzi w różnym wieku. Byli "zaawansowani" studenci, ale były też osoby dużo młodsze ode mnie i nierzadko wydawało mi się, że piszą nawet lepiej niż ja, co mnie miło zaskakiwało. Teraz nie mogę powiedzieć, że wcale nie spotykam młodszych osób, ale jest ich zdecydowanie mniej. Nie pamiętam jednak nikogo z podstawówki, mimo że sama zaczynałam mając 12 lat: ale trzeba przyznać, że od tamtego czasu znacznie zmieniłam środowisko, w którym gram. Zaczynałam od zwierzaków i klimatów anime, bo to mnie wtedy głównie jarało, więc może teraz młodsi również odnajdują się właśnie tam?

Co mogę powiedzieć o "młodym pokoleniu" to to, że mam 7 lat młodszego ode mnie brata, w tym roku skończył podstawówkę i mogę śmiało stwierdzić, że jego umiejętności pisania są tragiczne, bo nieraz usiłowałam pomagać mu w lekcjach. Z tego, co mama opowiadała mi po zebraniach o jęczeniu nauczycieli mogłam wywnioskować też, że to nie tylko mojemu bratu brak wyobraźni: znaczna większość klasy miała problemy z najprostszymi formami pisemnymi. Dlatego stwierdzenie, że młodsze dzieciaki nie potrafią sklecić kilku sensownych zdań, nie jest takie znowu wyssane z palca. Oczywiście nie można powiedzieć, że jest tak ze wszystkimi bez wyjątku, bo na pewno zdarzają się te perełki, którym nie przeszkadza czytanie książek bez obrazków i tak dalej, ale... no. PBFom ciężko jest konkurować na przykład z grami. Zdarzyło mi się długo dyskutować z młodszym bratem na temat PBFów i... no cóż, mimo wielu moich argumentów, według mnie przekonujących, młody kompletnie nie rozumiał, co widzę w rozwijaniu postaci i opisywaniu jej czynności. Ja z kolei nie rozumiałam, co takiego on widzi w grze w LOLa czy Nostale, więc można powiedzieć, że między nami remis.

Nie udało mi się nigdy ściągnąć na forum nikogo, kto wcześniej nie miał nic wspólnego z tym środowiskiem. Raz tylko jedna znajoma zainteresowała się tym wszystkim, trochę jej opowiedziałam, zarejestrowała się na jednym forum, pogadała trochę z ludźmi na sb... i to wszystko, jej karta nie powstała i koleżanka nie zdecydowała się na grę, bo zwyczajnie jej się to nie widziało. Ale nie ma co kogokolwiek zmuszać. Gdyby nie to, że już od podstawówki bardzo lubiłam pisać i nie brakowało mi pomysłów na opowiadania pisane w klasie, pewnie nie zainteresowałabym się czymś takim jak PBFy i myślę, że osobie, która wcześniej nie próbowała swoich sił w pisaniu albo kojarzy to tylko z nudnymi wypracowaniami w szkole, ciężko byłoby się odnaleźć na jakimkolwiek forum.

Awatar użytkownika
Moje fora
morsmorde
Pomógł(a) : 1 raz

 Mrusia#8627

#10098 25 lip 2015, 20:45

Mam 21 lat, jestę studentę i niedługo będę obchodziła dopiero trzecią rocznicę swojej obecności w świecie pebeefów...
Nie pamiętam, jakim cudem wpadłam na pierwsze forum. Po prostu zaczęłam z ciekawością czytać, co to za cudo, stwierdzając, że bardzo cudne te cudo (do tego czasu pisałam jakieś dziwne opowiadanie w zeszycie). Nie pozostałam tam jednak, gdyż odstraszył mnie wygląd. Pamiętam za to, że wpisałam "pbf fantasy" w Googlach i one skierowały mnie na jakiś zacny ranking, który za to wysłał mnie do buraków z Leviathana... Tak, zostałam tam. :evil:
Potem jakoś to szło... rozwijało się, zaskakiwało mnie, doceniało i też opieprzało. Nie powiem, że zawsze jest miło i ekstra, ale kocham to! Kocham pisanie, wszystkie te internetowe znajomości, z których każda potrafi zaskoczyć i czegoś ciekawego nauczyć... Poprawiłam swoją ortografię i gramatykę... Pamiętam, że w podstawówce leciały sobie jedyneczki z dyktand... Dosłownie.
Co zaś się tyczy starzenia naszej społeczności... Zgadzam się z tezą, ale to tak ostrożnie, gdyż, patrząc na innych staże, nadal jestem tu świeżynką. Zgadzam się również z uwagą, że współczesne dzieciaki/nastolatkowie w większości schodzą na psy (np. dzieci rodzą dzieci ;) ). Mam siostrę, która właśnie ruszy do średniej. Nie sądzę, by była w stanie napisać trzy bezbłędne zdanka... Choć znam gimnazjalistę, który pisze obłędnie! Mam też siostrę w trzeciej LO, która twardo twierdzi, że woli filmy... Oraz przyjaciółkę, która uważa, że nie byłaby w stanie wymyślić czegoś takiego (powiedziała mi to po przeczytaniu jednej z moich kart). Podobnie jest z resztą mojego otoczenia. Jedna znajoma stwierdziła, że wpadnie, ale nawet nie zaczęła tworzyć karty postaci, za to namawia mnie do napisania książki. Mama zaś... ciągle piszesz i piszesz te posty! Co z tego masz?! Choć ona nie pojmuje, jak można siedzieć dłużej niż 5 minut przed komputerem. Jestem więc ewenementem w swoim środowisku.

Awatar użytkownika

#10155 26 lip 2015, 1:53

Czy zdarzyło się Wam coś takiego, że to Wy wprowadzaliście świeżynkę na forum?
nope, nikogo od nowa raczej nie wprowadzałam, tylko ściągałam ze sobą ludzi na określone forum, ale to kwestia tego, że w sumie wśród moich znajomych nie zdarzył się ktoś, kto byłby zainteresowany "tym pisaniem", coś tam się popytali, ale na tym się kończyło.
jak zaczynaliście, kiedy zaczynaliście
w moim przypadku zaczęło się od prowadzenia bloga na onecie, jak miałam jedenaście lat (teraz mam osiemnaście). nie był to blog grupowy, po prostu pisałam sobie tam jakieś opowiadanka, ludzie mi coś tam komentowali, było fajnie. później pisałam rpgi ze znajomymi na GG, ale już wtedy wyciągałam jakąś długość, to nie były jednolinijkowce, bo od zawsze miałam tendencję do lania wody. potem znajoma, z którą pisałam na GG wciągnęła mnie na nk, ale nie na zasadzie, że tworzyło się własną postać z twarzą jakiegoś celebryty, tylko brało się też oryginalne imię i nazwisko. już nawet nie pamiętam kiedy i jak przeszłam na takie typowe pbfy, ale to było przynajmniej cztery lata temu.
co sądzicie o tezie, że nasza grupka fanów pbf się starzeje
coś w tym jest, ale nie sądzę, że to w stu procentach prawda. niby jak rozmawiam z kimś, kogo poznałam na forum, to zawsze była to osoba starsza ode mnie, ale zdarzali się też młodsi, nawet ludzie jeszcze przed liceum. co prawda mogę policzyć te "przypadki" na palcach jednej ręki, ale jednak.

no i wydaje mi się, że Basiek ma dużo racji. acz wiadomo, że zdarzają się wyjątki, tych jednak nie jest na tyle dużo, żeby zmieniać o roczniku '00 i młodszych zdanie, przynajmniej nie dla mnie.

Awatar użytkownika

#10163 26 lip 2015, 13:01

Trochę wstyd mi czytać opinie o gimnazjalistach. Nie można mierzyć wszystkich swoją miarą. Wbrew pozorom na forach trochę gimnazjalistów jest i takie słowa o ubieraniu się jak kurwa, czy zejściu na psy są dla nich niezwykle krzywdzące i niesprawiedliwe. Gimbaza odkąd powstała była wielką klatką z małpami. Non stop, od 1999 roku jest tam tak samo a zmienną stanowią jedynie zmiany kulturowe jakie niesie za sobą internet.
U siebie na forum mamy przedstawicielkę gimnazjum i gra naprawdę miodnie. Gdzie indziej też trafiłam na rozgrywkę z gimnazjalistą i... długo byłam w szoku kiedy dowiedziałam się, że chłopak ma te zaledwie kilkanaście lat. Z "naszymi" rocznikami, które mają ponad 20-30 lat też było podobnie. Tylko zapomniał wół, jak cielęciem był, co? :)
Czy zdarzyło się Wam coś takiego, że to Wy wprowadzaliście świeżynkę na forum? Np. jakąś znajomą!
A tak, moje drugie adminowe pół. Obie siedziałyśmy na polonistyce i kiedy już się bardziej zakolegowałyśmy, wspomniałam jej o forach, na których gram. Też zaczęła grać.
Pytanie do Was: jak zaczynaliście, kiedy zaczynaliście i co sądzicie o tezie, że nasza grupka fanów pbf się starzeje!
Nie pamiętam, który to był dokładnie rok. Byłam z gimnazjum, bawiłam się we wklejanie opowiadań na blogi. Wykopałam jakiegoś, na którym toczyła się rozgrywka blogowa i dołączyłam do gry. Potem znalazłam jakieś fora, gdzie autorzy opisywali przygody swoich postaci na blogach na Onecie, a większe dyskusje, ustalanie relacji działo się na zrzeszającym ich forum. Od tego do tego jakoś wskoczyłam na PBFy. Czy się starzejemy? To naturalne, że nam lata lecą. A że coraz mniej młodziaków na forach? Tak bywa, że moda na coś przychodzi i odchodzi. Nie każdego musi to bawić, interesować i nie znaczy to, że jest jakiś tępy. Granie w planszówki RPG też nie jest specjalnie popularne.
Ech, miło tak sobie powspominać : o

Awatar użytkownika

#10176 26 lip 2015, 17:31

bo nie spotkałam na dobrą sprawę gimnazjalistów czy osób z podstawówki.
Też mnie to zadziwia, bo sama zaczynałam w podstawówce. Ja mam taką teze, że po prostu my mamy jakiś warsztat pisania, większość ludzi potrafi skleić posta na długość, avatara. Ja jak zaczynałam to nie potrafiłam tego zrobić, jak większość ludzi i po prostu z czasem poprawiłam swoje umiejętności. Wyobraź sobie, że przychodzi nowa osoba, która pisze posty na trzy linijki, nie ma szans, że się odnajdzie, bo kto będzie z nią chciał zaczynać fabułę? Nikt, więc ludzie szybko się zrażają
Czy dzisiejsi gimnazjaliści, którzy jako alternatywę mają picie piwa za szkołą i popijanie go Kubusiem wybiorą grę na PBFach?

Serio? Skończyłam gim dwa lata temu, dzieciaki nie popsuły się w dwa lata. Tacy ludzie zawsze istnieli, tylko mamy chyba w genach zapisane za moich czasów bla bla bla. Ja w wieku 15 lat też popijałam piwo i popalałam fajki, nie ma sie czym chwalić, ale młodzi ludzie chcą próbować nowych rzeczy, co niekoniecznie oznacza, że są matołami. Z resztą mam starszego brata i on myśli o mnie to samo co wy o swoim młodszym rodzeństwie jednocześnie, ostatnio przyznał, że to co się dzieje dzisiaj działo się zawsze, tylko media nie miały aż tak wielkiego przekazu.

(np. dzieci rodzą dzieci ).
Kiedyś też dzieci rodziły dzieci, tylko były oddawane do domów dziecka, by dziewczyna nie przyniosła rodzinie wstydu. Teraz nie jest to aż tak wielki temat tabu, ale kiedyś czternastki brały śluby i miały w wieku dwudziestu lat kilkuosobową rodzinę. Tak jak i prostytucja, tak i nastoletnie matki istniały zawsze, tylko teraz głośno się o tym mówi.


Cóż odeszłam nieco od tematu. Grać zaczęłam jakoś 6-7 lat temu, pierwsze forum było o Londynie, na serwerze fora.pl i tęsknie za tamtymi czasami, gdy ludzie robili to po prostu dla przyjemności, a nie ścigali się o lepszą grafikę, dłuższą kartę, tylko ciekawe sytuacje i przyjemną atmosferę.

Awatar użytkownika
O mnie
#BLM
Pomógł(a) : 1 raz
 goodaz#5250

#10188 26 lip 2015, 20:56

Yenna pisze:nie spotkałam na dobrą sprawę gimnazjalistów czy osób z podstawówki
Zaczynając przygodę z pbfami, miałam jakieś 15/16 lat, grałam na wilczym forum na którym było mnóstwo osób 14-17 lat. W większości jednak byli to gimnazjaliści... Ale to było kilka lat temu, heh. Teraz nie wiem jak jest, zarejestrowałam się na kilku forach ale zaraz kazałam usunąć konto, nie odpowiadała mi atmosfera. XD
Na tych forach byli jedynie licealiści i studenci, przynaj,niej tak mi się wydaje.

Gimnazjaliści pewnie przeżywają swoje pierwsze miłości i chodzą na randki (o ile takie randki jeszcze istnieją). Młodzież teraz zakopana w telefonach, jakies instagramy, snapchaty i te wszystkie socjalne badziewia... XD Nie mają czasu na pbfy... XD
I'VE GOT LOVE FOR THE GHETTO , LOVE FOR THE HOOD
LOVE FOR THE PEOPLE THAT TURN THE BAD INTO GOOD
- Morray "Trenches"

Awatar użytkownika
Moje fora
chyba jelonki
Raz na ruski rok

#10190 26 lip 2015, 21:22

Wszystko zaczęło się od blogów grupowych. Grałam bardzo długo na jednym, a kiedy ten się rozpadł szukałam swojego miejsca na ziemi i znalazłam w komentarzu link do pbfu. Pierwszym z jakim się zetknęłam było miasto. Zaczynałam grę na Bostonie (nie pamiętam niestety domeny, ale wtedy to chyba był jun.pl), grałam swoją obecną równolatką (o zgrozo!) i wcale nie miałam ochoty bawić się w postaci z ulubionej kreskówki, w pieski, czy koniki (może to dlatego, że jeżdżę konno i ten temat wolałam ogarniać w realu). Niedługo później przeskoczyłam na jakieś nawiązujące do Zmierzchu, ale była to jednorazowa i krótka przygoda. Pozostałam wierna sl-om. W tym roku cyknęło mi dziesięć lat.

Nie uważam, aby "młodsze" pokolenia były gorsze, inne, otumanione, czy za głupie na sformułowanie sensownych zdań. Wydaje mi się, że szybciej dorastają i mają inne rozrywki, niż te, których kiedyś szukaliśmy sobie my. Zauważyłam, że o wiele łatwiej jest mi wciągnąć osobę mniej więcej w moim wieku na forum, niż młodsze roczniki - kuzynki, kuzyni, dzieci znajomych rodziców. Wszyscy nieco się krzywią i twierdzą, że to trochę bez sensu, aby kogoś udawać. Oni patrzą na to w ten sposób, ja i pewnie sporo innych osób, uważają tworzenie postaci i granie nią jako element tworzenia, kreacji, pisanie książki lub opowiadania, ale w unikalnej formie.

Podsumowując - tak, uważam, że się starzejemy, bo zmienia się świat, zmienia się społeczeństwo i technologia, a co za tym idzie generują się inne potrzeby i rozrywki.