Dawn will come to the darkest of nights

ODPOWIEDZ ]
Awatar użytkownika
O mnie
If you want to love others, I think you should love yourself first.
Moje fora
Hope Valley, Los Angeles, Yellowlair Oats.
 Lil Meow Meow#3728

#58298 04 lip 2022, 2:35

Nie ukrywam, trochę zraziłam się do poszukiwań, gdyż nie mam do nich zbytnio szczęścia, ale stwierdziłam, że zaryzykuję ten ostatni raz i spróbuję, bo co mi szkodzi w sumie. Od jakiegoś czasu chodzi za mną pewien koncept, który mam ochotę rozegrać na jakimś forum. Aktualnie najbardziej myślę o otwierającym się niedługo LA, aczkolwiek nie wykluczam również innych opcji, choć nie oszukujmy się — nie ma takowych zbyt dużo do wyboru. W każdym razie jak tego bym nie wrzuciła, nie dałoby mi to spokoju, dlatego tak pokrótce zarzucę pomysłem, który wykroił się w mojej głowie.

Pan lub pani X jest jakąś ważną postacią (aktorem, muzykiem, architektem, no ogółem taka dziedzina, w której można wygrać nagrodę taką ważniejszą jak Oscar i tym podobne) albo po prostu jakiś biznesmen, szef jakiejś firmy, generalnie ktoś dość popularny z zadatkami na większe osiągnięcia, pochodzący z bogatej rodziny. Wszystko by się tej osóbce idealnie układało, do czasu... To byłby dzień, który odmieniłby jego/jej życie o sto osiemdziesiąt stopni. Wracałby/wracałaby skądś późną nocą. Nagle byłby/byłaby świadkiem czegoś w rodzaju zbrodni, gdyż jacyś ludzie zawzięcie chcieliby się pozbyć pewnej rodziny (okoliczności dlaczego i o co chodzi już by się wspólnie omówiło, jest wiele różnych opcji, bo nie chcę tutaj dawać żadnych konkretów, by było więcej możliwości.). Widząc to na własne oczy po prostu pan/pani X rzuciłby/rzuciłaby się na ratunek, by powstrzymać zbirów, ale w trakcie tej heroicznej akcji doszłoby do poważnego wypadku, w którym każdy na tym by jakoś ucierpiał. I tutaj pojawia się pan lub pani Y. W zależności od tego, jak byśmy sobie to ustalili, rodzina tej osoby albo by zginęła, albo nie. Niemniej pan/pani Y przeżyłby/przeżyłaby dzięki panu/pani X, który/a zresztą sam/a uszedłby/uszłaby ledwo z życiem. Przez egipskie ciemności jakie panowałyby wówczas nie widzieliby za bardzo swoich twarzy, ale za to słyszeliby swoje głosy. Pan/pani X w wyniku doznanych obrażeń skończyłby/skończyłaby z poważnym uszkodzeniem serca, przez co musiałoby być ono wymienione. A jako iż z dawcą byłoby trudno... wszczepiliby mu/jej sztuczne serce. Z kolei pan/pani Y wyszedłby/wyszłaby z tego niemal bez szwanku, może z jakimiś drobnymi obiciami i mniejszymi ranami. To zawsze też można dogadać, ale w ten czy inny sposób w tym przypadku nie byłoby to nic tak poważnego, to na pewno. Pan/pani Y chciałaby podziękować za ratunek, ale… z jakiegoś powodu nie byłby/byłaby w stanie go odnaleźć ( a szukałaby go uparcie, lecz bezskutecznie) i tu ich drogi by się rozeszły... pozornie.
Od tych wydarzeń minęłyby jakieś cztery lata, mniej więcej. Pan/pani X od tamtej pory stałby się/ stałaby się osobą wypraną niemal z uczuć, tylko dlatego, by świadomie odepchnąć od siebie wszystkich, by ci mniej cierpieli, kiedy odejdzie z tego świata. Wiara w przetrwanie by u tej osoby praktycznie wyparowała w przeciągu tego czasu, nie wierzyłaby w żadne cuda ani nawet w znalezienie tego dawcy. Zdawałaby sobie sprawę ze swojej sytuacji o tyle, że wolałaby nic do nikogo nie poczuć, byle nikogo nie zranić, poza tym nie chcąc nadużywać nie swojego narządu, który mógłby też gorzej reagować na wzmożone emocje, mocno by je ograniczyła i dlatego zdawać by się mogło, że zupełnie nic nie czuje, choć w rzeczywistości byłoby inaczej. Niemniej z roku na rok chęci do życia słabłyby. Byłaby kimś wrażliwym, ogółem pozytywny charakter, więc wewnątrz siebie by to wszystko mocno przeżywała, samo odsunięcie się od rodziców też nie byłoby dla niej łatwe, ale według niej byłoby to jedyne słuszne rozwiązanie, zwłaszcza że nastawiałaby się raczej na śmierć, która mogła ją dorwać dosłownie w każdym momencie. I tak cieszyłaby się, że to sztuczne serce dało jej możliwość przeżycia choćby te cztery lata. A im dalej, tym gorzej by się czuła, więc postawiłaby nad sobą przysłowiowy krzyżyk nad głową, tworząc specjalną listę rzeczy do zrobienia zanim faktycznie odejdzie. Jego/jej ostatnim celem byłoby właśnie wygranie tej ważnej nagrody i wtedy z tak zwanym spokojem mógłby/mogłaby umrzeć, wiedząc, że nie zostanie tak całkowicie oddany/a w zapomnienie, że świat będzie o nim/niej pamiętał. A potem... byłoby mu/jej już wszystko jedno. I tu ponownie pojawia się pan/pani Y. Szukałby/szukałaby prawdopodobnie pracy, czy coś i akurat tak by się złożyło, że skończyłby/skończyłaby jako asystent/ka pana/pani X, choć początkowo pan/pani X byłby/byłaby temu przeciwny/a, ale jego/jej przyjaciel by nalegał, że kogoś takiego zdecydowanie potrzebuje. Z biegiem czasu zrodziłoby się z tego jakieś uczucie, które zmiękczyłoby pozornie nie do ruszenia sztuczne serduszko pana/pani X. Odkąd by ją/ jego poznał/a, wszystko by się zmieniło w jego/jej postrzeganiu i chciałby/chciałaby dalej o siebie walczyć, a wiara w to, że jakimś cudem uda mu/jej się utrzymać nieco dłużej przy życiu, a ten dawca finalnie się znajdzie prędko by się przywróciła. I tu zasadniczo jak to wszystko się dalej potoczy... wyszłoby w praniu, a myślę, że to wszystko daje wiele rozmaitych kombinacji na wszelkie dramy, a też nie chcę z góry planować co się stanie dalej... bo to nie ma sensu, gdyż często w trakcie pisania się coś zmienia i wychodzi inaczej niż w zamierzeniu miało. XD W sumie zależy wszystko od tego, jak się będzie nam pisało i czy będzie zgranie.

Ogółem jeśli chodzi o obie te postaci, w którą wcielę się ja i ewentualny zainteresowany tymże pomysłem... Tutaj jest całkowita dowolność w kwestii tego kim ostatecznie oboje będą i czym się będą zajmować, ale najlepiej jakby pan/pani Y był/a odrobinę młodszy/a od pana/pani X, aczkolwiek wiek tutaj nie jest w ogóle istotny. Choć też nie byłabym w stanie odegrać osoby powyżej 32 roku życia, u mnie taki najlepszy przedział, w którym po prostu czuję się najlepiej to takie 19 — 30 lat. A tak poza tym cała reszta szczegółów jest już do dogadania, bo to tylko ogólny zarys jak na razie, a resztę najchętniej ustalę z kimś, kto byłby zainteresowany rozegraniem tego typu miłosnej dramy. Przytoczę, iż nie jestem zwolenniczką złych zakończeń, dlatego przewiduję tu takie szczęśliwe. Oczywiście droga do tego może być kręta i długa, przeplatana masą dram i emocji, możliwe też tutaj będą sytuacje, w których sami autorzy się popłaczą, bo ten zamysł ma na takie rzeczy totalny potencjał, a ja uwielbiam tego typu historie.
Nie chcę również wybierać tak zwanej strony, choć póki co skłaniałabym się raczej ku opcji pana, który będzie miał problemy z serduszkiem. Bo gdybym właśnie wybrała tę opcję, byłby pan. Cóż, nie będę ukrywać, że jednak wolę wcielać się w męskie postaci, gdyż damskie mi słabo wychodzą, to wolę nakreślić z góry. Wiem też, że nie każdemu pasują Azjaci na wizerunkach, lecz mi się nimi najlepiej gra i pasują do tworzonych przeze mnie postaci, dlatego ogółem jeśli stworzę kogoś z tejże dwójki, raczej postawię na Azjatę. Mam też swoje bardziej ulubione twarze, ale i w tej kwestii zawsze można dojść do porozumienia. Niemniej wcielić się w tą drugą postać też mogę (ale tak samo musiałaby być mężczyzną). Ja nie widzę w razie co problemu ani przeciwwskazań, wszystko jest tak naprawdę do uzgodnienia! Po prostu nie chcę niczego narzucać, zarzuciłam jedynie jakimś zarysem, a jak on zostanie zrealizowany i kto wcieli się w kogo zależy już od wspólnych ustaleń.
Mogę rozgrywać parki zarówno homo jak i hetero, choć ostatnimi czasy kończę z homo, ale tym razem dla odmiany miło będzie pójść w hetero. To chyba tyle z rzeczy ważniejszych, a co do pozostałej reszty — najlepiej zgłosić się na mojego Discorda, tak najłatwiej ustalić każdy najdrobniejszy detal począwszy od wyboru wizerunku i nicku po zawód postaci.
Jeśli ktoś się znajdzie ukocham bardzo mocno! *.*

Mój Discord: Lil Meow Meow#3728
Ostatnio zmieniony 26 lip 2022, 17:26 przez Lil Meow Meow, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
O mnie
If you want to love others, I think you should love yourself first.
Moje fora
Hope Valley, Los Angeles, Yellowlair Oats.
 Lil Meow Meow#3728

#58441 26 lip 2022, 17:26

Znalazłam super osóbkę, będzie dramka na LA, więc mamy to! *.* :loff:
Obrazek

ODPOWIEDZ ]