Kilka wątków na nadchodzącą słoneczną Australię

Awatar użytkownika

#55896 04 maja 2021, 19:44

Obrazek
Marianne Harding - 29/30 lat – instruktorka jogi oraz opiekunka zwierząt, które podczas rehabilitacji i leczenia nie mogą wrócić na wolność. Miłośniczka koni i jeździectwa. Ocean jest dla niej magiczny, jednak w nieco inny sposób niż dla rodziców i rodzeństwa (jej ojciec jest znanym i odnoszącym niegdyś sukcesy surferem a siostra uznana została za wschodzącą gwiazdę). Uwielbia siedzieć na brzegu i wpatrywać się w zachodzące za horyzontem słońce lub mocząc w wodzie jedynie kostki obserwować rozbijające się o jej nogi fale. Od deski woli matę do jogi. Mama energicznej trzylatki. Miła, pogodna, nieco szalona, mająca milion pomysłów na minutę.

Obrazek
„Mieliśmy wiecznie trwać… na jednej z dzikich plaż”


Koniec. Nie łatwo się rozstać po tylu latach znajomości, gdy człowiek zostawia po sobie nie tylko wspomnienia pięknej miłości, ale także energiczną trzylatkę, która jest dla nich całym światem.
Marianne dobrze pamięta ich pierwsze spotkanie i mimo wszystko nie przeklina tego dnia. Ognisko, gwieździsta noc, impreza z okazji zakończenia lata. {roboczo} Adam przez dłuższy czas posyłał jej dyskretne spojrzenia i chociaż dzieliło ich kilka lat różnicy, coś zaintrygowało go w tej dziewczynie. Byli młodzi, szaleńczo zakochani i kompletnie nieprzewidywalni. Siedząc nad brzegiem oceanu obiecywali sobie miłość po grobowe deski, planowali wspólną przyszłość; ślub, kariera, wycieczki po Europie i na końcu dom i rodzina. Wszystko jednak się skomplikowało, gdy pewnego dnia na rutynowej kontroli u lekarza okazało się, że Mari jest w ciąży. Miała dwadzieścia pięć lat a wizja rodzicielstwa strasznie ją przerażała. Nie chciała stracić tych wszystkich marzeń a co najważniejsze nie chciała stracić jego.
Pierwsze kłopoty zaczęły się po urodzeniu dziecka, gdy wymagało ono od nich poświecenia całego wolnego czasu. Nieprzespane noce, monotonia dnia codziennego doprowadzały do pierwszych konfliktów i kłótni. Każde z nich pragnęło chociaż na chwilę wyrwać się z tego szalonego koła, które kręciło się tylko wokół ich córki. To właśnie dla niej walczyli o swój związek, ale nawet terapia nie pomogła im się dogadać. Podjęli trudną, aczkolwiek konieczną decyzję o rozstaniu, które o dziwo, przebiegło w przyjaznych okolicznościach.
Dziś, pół roku/rok od oficjalnego rozstania wciąż nie mogą na dobre zapomnieć i oddzielić przeszłość grubą kreską. Dla córki pozostali przyjaciółmi, czasami zbyt bliskimi. Gdy układało im się dobrze próbowali dawać sobie kolejne ostatnie szanse. Gdy robiło się trudniej rozumieli swój błąd i dochodzili do wniosku, że to wszystko jest nie w porządku wobec małej i ich samych.
Aż do kolejnego wieczora gdy znów lądują w ich dawnej wspólnej sypialni…
Nie umiemy żyć ze sobą… Ale bez siebie także.

{polizane zaklepane}

Obrazek
„Gdy możemy kochać, nie kochamy.
Gdy chcemy, jest już za późno”


Znali się od zawsze. Marianne miała wrażenie, że gdzie by nie poszła {roboczo} Matthew wszędzie jej towarzyszył. Był obok by wdać się w bójkę, gdy starsi chłopcy ją zaczepiali, był obok gdy zapominała kanapek a on oddawał jej połowę swoich. Był obok gdy pierwszy raz złamano jej serce i był obok, gdy oglądając horrory bała się sama zasnąć. Ich przyjaźń była zawsze stałym elementem jej życia. Matt stał się nie tylko ważną osobą dla niej, stał się częścią jej rodziny. Zawsze mile widziany w ich domu, uwielbiany przez jej rodziców i rodzeństwo. Złoty chłopak, który wydawał się być idealnym kandydatem na męża, jednak nigdy nie było im do tego po drodze.
Mari nie zdawała sobie sprawy, że przez tyle lat przyjaciel darzył ją uczuciem. Że wybrał weterynarię tylko dlatego, że ona tak bardzo marzyła o ratowaniu chorych zwierząt. Chciał być blisko niej. Chciał być dla niej. Chciał dalej być zawsze obok, gdy tego potrzebowała. Nawet gdy związała się z Adamem i urodziła dziecko był wspaniałym przyjacielem i najlepszym wujkiem. Pewnie gdyby wiedziała wcześniej… Dopiero siostry uświadomiły jej podczas jednej z ich corocznych wycieczek na szlak, że to Matthew jest jej bratnią duszą. Była nawet gotowa zaryzykować ich przyjaźń i dać szansę tej relacji, ale gdy przyjechała pod jego drzwi okazało się że jest za późno. Jej najlepszy przyjaciel jechał właśnie na randkę. Na randkę z ich wspólną przyjaciółką i… i wydawał się taki szczęśliwy. Przełykając gorycz porażki życzyła im szczęścia, chociaż w głębi jej serce po prostu pękło.

{przyjaciel znaleziony}
{aktualne przyjaciółka}
_______
  • Wiem, że do otwarcia forum zostało jeszcze trochę czasu, ale lubię mieć dobrze zaplanowaną postać przed otwarciem i napisaniem karty. Tak jak w opisach wyżej szukam trzech osób; dwóch panów i jedną panią. To wszystko to taki wstępny zarys, jestem bardzo elastyczną osobą i w każdej kwestii możemy się dogadać.
  • Wiekowo to fajnie byłoby gdyby były partner i ojciec jej córki był nieco starszy. Może być rok, dwa, trzy a może być i dziesięć. Lubię utrudniać życie moim postaciom, więc każdy pomysł na rozwinięcie tego wątku mile widziany. Pan przyjaciel i przyjaciółka to też koło trzydziestki, by jakoś bardzo to nie odstawało. Zależy mi jednak by przyjaciel Mari był weterynarzem, przez co ciągle razem przebywają nie tylko w czasie wolnym ale także w pracy. Wszystko jest do wspólnego ustalenia!
  • Jako cudowny bonus dodam, że każda z tych postaci dostanie więcej niż relacje z jedną osobą. Mari ma kilka wspaniałych sióstr, z którymi na pewno też dogadacie sobie fajne wątki!
  • Lepiej uderzać do mnie na disco, łatwiej mnie tam złapać stokrotka#4678

ODPOWIEDZ ]