Kobieta życia i przyrodni brata

#47316 12 maja 2019, 23:41

Marc ma 38 lat i trudną przeszłość. Przyszłość natomiast maluje mu się..., czarno.

Jeszcze kilka tygodni wcześniej był onkologiem w klinice w Seattle, ale kiedy jego siostra i szwagier ulegli wypadkowi, zostawił wszystko i pojechał do małego, sennego Berrylane. Szwagier i jego starsza siostrzenica zginęli na miejscu. Siostra trafiła do szpitala miejskiego. Jest w śpiączce, z której nie wiadomo czy wybudzi się kiedykolwiek. Jego młodsza siostrzenica wyszła z wypadku tylko ze złamaną rączką. Dziewczynce groziło dzieciństwo spędzone w domu dziecka, więc Marc zdecydował się zaopiekować małą. Przeprowadził się do Berrylane, a Ty?

Ty pojechałaś razem z nim, mimo że nie byłaś pewna. Kochasz go od bardzo dawna - pamiętasz jeszcze, kiedy pierwszy raz wiedziałaś, że to właśnie ten? Ten Marc, z którym przeszłaś przez przeszłość - najgorsze wspomnienia od przypalania niedopałkiem, po którym okrągłe blizny całowałaś co noc, do bicia gołą pięścią w twarz, rozwalania krzeseł na plecach, które gładziłaś leżąc pod nim.
Tobie jednej przyznał się do tego, co wyprawiał jego ojciec i do tego, czego obawia się najbardziej. I mimo że widziałaś jak Marc jest porywczy, nie bałaś się nigdy, bo wiesz, że nie skrzywdziłby Cię, prawda?
Zamieszkałaś z Marciem i jego siostrzenicą, mimo że dziewczynka przypomina Ci na każdym kroku o stracie dziecka, na które czekaliście bardzo długo. Wspierasz go, tym bardziej teraz, kiedy pojawił się on...

Jest przyrodnim bratem Marca, którego ich ojciec rozpieszczał na każdym kroku, mimo że był niedzoelnym tatusiem.
Ma pozycję, świetną pracę i śliczną kobietę, ale nie ma jednego... zdrowia. Przychodzi do Marca jak do lekarza; nie wie, że są braćmi. Ma raka, a w Berrylane szybko rozeszło się, że Marc jest specjalistą. Oczekuje pomocy.
Kiedy Marc wraca do domu i opowiada Ci to wszystko, nie wiesz co powiedzieć. Widzisz i rozumiesz jego niechęć, ale z drugiej strony - to jego brat.


To zarys. Wszytko możemy ustalić. Kontakt piszesz pw tu lub na Berrylane na skrzynkę Marca G. Jonesa.

ODPOWIEDZ ]