Strona 1 z 1

Avalon

: 16 mar 2026, 19:59
autor: Avalon
Magia Avalonu oplata Nowy Londyn.
Obrazek
Zarys fabularny
Zapraszamy was na forum urban fantasy, którego akcja toczy się w 1917 roku, w alternatywnym wobec naszego świecie. Tysiąc lat temu, gdy Avalon, Wyspa Jabłoni, został – jak wierzono – zniszczony – część mieszkańców zdołała z niego uciec i osiedliła się w angielskim Glastonbury. Magowie od setek lat wpływają więc na historię Wysp Brytyjskich i po tak długim czasie wrośli w ich krajobraz. Doszło pomiędzy nimi także do podziału na dwie główne frakcje: żyjących w miastach magów Postępu, poszukujących nowych form magii oraz magów Harmonii, którzy kultywują pamięć o korzeniach i Avalonie.
Życiem ich wszystkich zatrząsnął jesienny dzień w 1893 roku, gdy Avalon ponownie pojawił się na morzu: jak się okazało, wcale nie uległ zniszczeniu, po prostu… znikł, a teraz powrócił. Niedługo później, bo w maju 1984 posłana tam wyprawa badawcza zakończyła się porażką: wszyscy jej członkowie zginęli, wokół Avalonu rozpętała się burza, broniąca jego brzegów, a przez Anglię przetoczyła się fala anomalii. Teraz, po wielu latach, nadnaturalni szykują się powoli do tego, by spróbować zbadać przyczyny tej katastrofy… i być może odzyskać swoją ojczyznę. Jedno jest pewne: jego pojawienie to klucz do rozwiązania zagadki problemów z magią, do których ostatnio dochodzi w całej Europie.

Podstawowe informacje
• Możliwość grania w jednej z trzech głównych frakcji: magowie Postępu, magowie Harmonii, wilkołaki - lub pośród przestępców, wyrzutków, zamieszkujących ogarnięty anomaliami Zaułek Cudów.
• Możliwość stworzenia dwóch multikont na start i dwóch kolejnych po napisaniu określonej liczby postów (20 postów na trzecie, 70 postów na czwarte).
• Avatary mają być zdjęciami lub grafikami stylizowanymi na zdjęciowe. To może, ale nie musi być realny wizerunek, nic nie stoi też na przeszkodzie wobec wybrania osoby stojącej tyłem czy np. postaci z gry, której obrazek został przerobiony i przypomina zdjęcie.
• Dostęp do rodzin fabularnych lub stworzenie postaci spoza tej listy
• Kilka ważniejszych rodzin ma ograniczoną liczbę miejsc. Tych rodzin jest w sumie pięć, w każdej znajduje się minimum pięć slotów, a każdy gracz może wybrać tylko jeden (jedno multikonto w którejś z tych pięciu rodzin).
• Umiejętności postaci wybiera się z zamkniętej listy. Poza tym rozdajemy statystyki, poza eventami z MG nie ma jednak wymagań odnośnie rzucania kostką (Wiemy, że nie każdy lubi mechanikę, ale zależy nam na uniknięciu częstych sytuacji, gdy postać „umie wszystko”, i tego się będziemy trzymać).
Dla osób, które mają problem z rozdawaniem statystyk, przygotowaliśmy kilka gotowych zestawów statystyk do skopiowania.
• Korzystanie z kostek nie jest obowiązkowe: poza eventami gracze nie muszą korzystać z mechaniki, jeśli nie chcą.
• Gracze mogą angażować się w eventy ogólnoforumowe i wydarzenia MG lub prowadzić własne, prywatne rozgrywki, nie angażując się w fabuły główne i nie zgłaszając do eventów. W tym drugim przypadku wystarczy wybrać odpowiednią rodzinę, nie włączoną mocno w politykę lub zrobić postać z nazwiskiem spoza listy.
Krótko o rozgrywkach
• Fabuła będzie toczyć się w Nowym Londynie czyli alternatywnej wersji naszego Londynu oraz w miasteczku Glastonbury, zamieszkanym niemal wyłącznie przez magów Harmonii i wilkołaki
• Można spodziewać się ogólnoforumowych fabuł takich jak eventy towarzyskie, wydarzeń związanych z anomaliami, z duchami oraz z wyprawami na Avalon
• Frakcje nie są w stanie wojny. Rywalizują, ale i współpracują jednocześnie, stopień ewentualnej zażyłości albo animozji między poszczególnymi postaciami zależy więc od graczy (i w niektórych wypadkach: od wybranej rodziny, w której wychowanie może narzucać określone podejście). Główne motywy forumowe to nie otwarty konflikt, a budowanie wpływów swojej frakcji, zażegnanie kryzysu związanego z nasileniem anomalii oraz odkrycie sekretów Avalonu
• Okresy fabularne to miesiące: pierwszy, wrzesień, potrwa trzy realne miesiące - w tym czasie wolno zaczynać sesje osadzone we wrześniu (oczywiście, potem można je dokończyć także po rozpoczęciu października, będzie obowiązywał okres przejściowy).

Opisy są już przygotowane, podobnie jak atrakcje na pierwsze tygodnie rozgrywek, więc jutro wrzucimy tutaj zaproszenie na discorda oraz kolejne opisy. W ten weekend możecie spodziewać się otwarcia rejestracji dla wszystkich: w tej chwili kilka zaproszonych osób testuje forum w poszukiwaniu błędów oraz niejasności.



Re: Avalon

: 17 mar 2026, 9:23
autor: Nadia
OMG, przeczytałam zapowiedź i teoretycznie jestem absolutnie na tak xD Wreszcie jakieś nowe, fajnie zapowiadajace się urban fantasy z bardziej oryginalną fabułą. Dlatego mam nadzieję, że uda się postawić forum i przyjdzie trochę ludzi, którzy będą się dobrze bawić. Na pewno podoba mi się opcja różnych frakcji i rywalizacji lub współpracy między nimi, bo z tego może powstać dużo ciekawych wątków, o ile wpływy tych frakcji nie pozostaną tylko na papierze i będą miały realny wpływ na fabułę. Liczę też, że te frakcje i rodziny będą jakieś klimatyczne. Nowy Londyn z enklawami (?) dla różnych stworzeń też brzmi interesujaco. Nie bardzo tylko rozumiem czemu akurat wybraliście wilkołaki jako grywalną rasę. Według legend w Avalon żyły różne magiczne stworzenia, no, ale może macie jakiś dobry powód, dlaczego akurat wilkołaki. W każdym razie będę obserwować projekt.

Re: Avalon

: 17 mar 2026, 9:59
autor: Avalon
Dziękujemy za feedback i cieszymy się z entuzjazmu! Forum na pewno zostanie postawione, ponieważ już stoi ;). Zobaczymy natomiast czy wzbudzi zainteresowanie graczy. W tej chwili mamy gotowe właściwie wszystko i parę osób ocenia, czy opisy są zrozumiałe, a układ pozwala znaleźć potrzebne informacje. Poczynania graczy mają mieć wpływ na świat, chociaż bardziej istotne od zdobywania przewag dla frakcji (które mogą wpłynąć na rosnące napięcia lub nawiązanie mocniejszej współpracy i ogólny kształt rozgrywek, ale raczej nie niszczenie pozostałych, ze względu na fakt, że te nie są w stanie wojny, a raczej... powiedzmy relacji bardzo różnego od siebie rodzeństwa, które ma skrajnie inną wizję na to, co zrobić z rodzinnym majątkiem, ale i jedno, i drugie nie chce, aby wredny sąsiad ten majątek im przejął) może okazać się to, co postacie zrobią z pewnymi konkretnymi wątkami. W świecie gry np. ukryte jest parę sekretów, które mogą zostać odkryte (albo pokryje je kurz) i doprowadzić do zmian w uniwersum oraz dróg, które po wybraniu przez postacie mogą popchnąć fabuły świata w różne kierunki.

Jeżeli chodzi o wilkołaki, nie pochodzą one z Avalonu. W opisach frakcji, które zamieścimy tu dziś wieczorem (wraz z zaproszeniem na dc) znajdziecie parę legend dotyczących ich powstania. Czy któraś jest prawdziwa? A może wszystkie? To jedna z zagadek, która może zostanie w pewnym momencie wyciągnięta przez postacie na światło dziennie... a być może nie (choć na pewno nie nastąpi to prędko: pierwszy miesiąc fabularny ma być rozgrzewką, kolejne dwa będą skupiały się na fabułach związanych z przygotowaniem do eksploracji Avalonu, zaginięcia wilkołaczej bety oraz rosnącą aktywnością duchów... i rzecz jasna prywatnych fabułach graczy, bo jeśli ktoś będzie miał ochotę machnąć ręką na Avalon i artykuł o duchach, będzie mógł swobodnie pisać tylko swoje wątki).

Re: Avalon

: 17 mar 2026, 14:46
autor: Nadia
Wspaniale, że forum jest już właściwie ukończone :) To czekam na dalsze informacje odnośnie frakcji i innych rzeczy.

Re: Avalon

: 17 mar 2026, 18:58
autor: Avalon
Główne frakcje na Avalonie.
Obrazek
Podział na Postęp i Harmonię
Nominalnie podział na Magów Postępu oraz Magów Harmonii nastąpił w roku 1750, ale w istocie doszło do niego już wcześniej. Zdaniem historyków był to proces, który postępował przez dobre sto lat.
Początkowo uciekinierzy z Avalonu trzymali się z dala od miast, kultywując swoją tradycję przede wszystkim w okolicach Glastonbury – gdzie według legend znajdował się niegdyś Camelot i portal łączący Anglię z Avalonem, i już wcześniej mieszkali magiczni. Z czasem jednak część z nich emigrowała do miast, oddalając się od korzeni, zaczynając szukać nowych form magii oraz zapominając o starych – które przestawały działać w miastach. Magowie, którzy przeprowadzili się do Nowego Londynu, odkrywali na przykład, że ich dzieci nie są w stanie już przemieniać się w zwierzęta, że niektóre znane im rytuały nie działają w mieście, że ich magia słabnie… Dla niektórych to dowód, że pogoń za postępem niszczy świat i magię. Dla innych tylko przesłanka, że tak jak zmienia się świat, tak może zmienić się i magia: bo ci, którzy zdecydowali się zostać w mieście, zaczęli łączyć magię z nauką i odkrywać nowe możliwości.

W historii wiele jest napięć pomiędzy miejskimi magami, a tymi, którzy uważają się za prawowitych dziedziców Avalonu. Nieraz obejmowały one także krwawe zamieszki. Napięcia były tym większe, że magowie Nowego Londynu początkowo nie byli kontrolowani i dopuścili się paru zbrodni, które łatwo mogły doprowadzić do prób ogólnego pogromu magicznych. Po dziś dzień z ich powodu magów zwykli ludzie z jednej strony potrzebują, z drugiej – często się boją. Z czasem jednak w Nowym Londynie powstały struktury, które umożliwiły kontrolę nad magami, współpracę z niemagicznym rządem oraz kontakty z Harmonią. Dziś frakcje z jednej strony oddalają się od siebie coraz bardziej, z drugiej w wielu sprawach współpracują: bo ani jedni, ani drudzy nie chcą, aby niemagiczni rozpalili stosy dla wiedźm i czarnoksiężników.

Ponowne objawienie się Avalonu na przełomie XIX i XX wieku oraz katastrofa, do jakiej wtedy doszło, stało się katalizatorem do nowych dyskusji. Mgły, anomalie magiczne i dziwne zjawiska pogodowe, które po katastrofie pierwszej wyprawy uniemożliwiły zbliżenie się do wyspy przez dwadzieścia lat, zaczynają przemijać. Oczy wszystkich – nie tylko magów – zwracają się w tamtą stronę i w tej chwili współpracują w próbie odkrycia sekretów swoich przodków. Powrót Avalonu może jednak równie dobrze ponownie zjednoczyć magów… jak w przyszłości doprowadzić do wojny między frakcjami o panowanie nad nim.
Magowie Postępu
Główna siedziba: Nowy Londyn
Główna jednostka organizacyjna: Biuro Postępu – podlegają mu wszyscy magiczni. Biuro Postępu prowadzi rejestry magicznych, ich działalności, pobiera od każdego magicznego podatki, odpowiada za kontakty z Harmonią, wilkołakami oraz niemagicznymi. Reaguje w sytuacjach, gdy anomalie magiczne przerastają Jednostkę M. W tej chwili szefem Biura Postępu i frakcji zarazem jest Charles Spencer.

Krótki opis frakcji: Magowie Postępu wierzą, że świat zmienia się, a wraz z nim rozwijać się musi także magia. Przyczyn takich katastrof jak upadek Avalonu, rosnąca aktywność duchów czy dziwna choroba, przez którą magiczni zapadają w śpiączki, dopatrują się albo w naturze (jest to coś normalnego, czego nie da się uniknąć), albo w nieostrożnym działaniu jednostek – czasem powodowanym złymi chęciami, czasem niewiedzą. Powtarzają, że przecież u zarania dziejów magia też była inna niż ta używana przez magów Harmonii, i ciągłe oglądanie się wstecz uniemożliwia ruszenie do przodu.
Ich życie skupia się przede wszystkim wokół miast, do czego dostosowali swoją magię, zmieniając rytuały, ale też zdobywając wiedzę i łącząc ją z zaklęciami. Rozwój nauki o ludzkim umyśle i mózgu umożliwił im na przykład opanowanie takich zdolności jak hipnoza, studiowanie techniki – tworzenie magimechanizmów.

Magowie Postępu są mocno zorganizowani, trzymają się razem (zwłaszcza że współistnieją z niemagicznymi), a ich obyczajowość jest tylko trochę bardziej postępowa niż ta, jakiej należy się spodziewać u zwykłych ludzi z początku XX wieku. Wśród Magów Postępu wysoko ceni się naukowców oraz tych, którzy działają na rzecz dobra frakcji. Najwyższe stanowiska zazwyczaj zajmują mężczyźni, a wielkie skandale towarzyskie zdecydowanie nie są mile widziane. Na niezobowiązujące romanse dziewcząt z dobrych domów patrzy się krzywo, a od mężczyzn oczekuje się dyskrecji oraz odpowiedniego traktowania dam.
Magowie Harmonii
Główna siedziba: Glastonbury
Główna jednostka organizacyjna: Dom Harmonii, utrzymywany z w teorii dobrowolnych datków - w praktyce każdy, kogo na to stać, oferuje do Domu Harmonii albo pieniądze, albo swoje wyroby. W Domu Harmonii działa Rada, do której należy jeden przedstawiciel każdego rodu, od dawna jednak jasnym jest, że większość decyzji podejmuje Elisavetta Grey, przewodnicząca Radzie, a nieoficjalnie: całemu Glastonbury. Rada zarządza Glastonbury, dba o przypływ turystów (których pieniądze zasilają lokalne biznesy), pomaga w zdobywaniu kontraktów, odpowiada za kontakty z Biurem Postępu i wilkołakami, i to jej poleceń w dużej mierze słuchają łowcy oraz strażnicy (przede wszystkim Redowie), mający dbać o bezpieczeństwo.

Krótki opis frakcji: Magowie Harmonii wierzą, że magia powiązana jest z naturą i nadmierne oddalenie od niej sprawia, że czarodzieje słabną. Na dowód pokazują zatracanie niektórych form magii w miastach oraz fakt, że magiczne dzieci z pierwszych pokoleń mieszkających w Nowym Londynie okazały się słabsze magicznie niż ich przodkowie - choć z czasem zaczęto to rekompensować. Przyczyn anomalii, rosnącej aktywności duchów i magicznej śpiączki dopatrują się w niszczeniu świata i natury przez nieopanowany postęp. Lubią przypominać, że magia innych mitycznych krain przepadła w większości, bo potomkowie ich mieszkańców za bardzo odeszli od korzeni.

Życie większości z nich skupia się w Glastonbury, ważna jest dla nich społeczność i ich dobro, a kultywowanie tradycji traktują jako jedyny sposób, aby zachować magię. Wierzą, że gdzieś w Wiedźmim Lesie wciąż znajduje się portal prowadzący na Avalon oraz ruiny Camelotu - niedostępne ludzkim oczom. Niektórzy magowie Harmonii mieszkają osobno, na angielskiej czy walijskiej wsi, są to jednak raczej pojedyncze rodziny, które do emigracji skłoniły czy to konflikty w społeczności, czy fakt, że posiadacz ziemi zaoferował im duże pieniądze za magiczne usługi. Do Glastonbury przyciąga ich Wiedźmi Las oraz fakt, że trzymanie się razem jest dla magów bezpieczniejsze.

Magowie Harmonii mają trochę swobodniejsze podejście do życia niż magowie Postępu. Przez palce patrzy się na niektóre wybryki młodzieży, a romanse pozamałżeńskie wywołują nieco mniejsze skandale. Wciąż jednak traktują jako istotne założenie rodziny: ich zdaniem to nie tylko jedyny sposób, aby zachować magię, ale też by dusze z Avalonu mogły wciąż się odradzać, wszak teraz mniej jest magów niż w czasach, gdy istniała wyspa. Koniec magii, jest też końcem cyklu i ostatecznym końcem żywota. Mniejsze są tu także podziały pomiędzy kobietami i mężczyznami, zdarza się więc, że kobiety zajmują się łowiectwem czy uczą walki.
Wilkołaki
Główna siedziba: Wilcza Wioska na obrzeżach Glastonbury i Wilczy Las. Dodatkowo Dom Stada w Nowym Londynie.
Główna jednostka organizacyjna: wilkołaki są stadne, nie są w stanie funkcjonować całkowicie samotnie, a jedyne stado w Anglii jest stadem Maxwellów z Glastonbury.

Istnieje kilka legend, dotyczących powstania wilkołaków, dziś jednak już nikt nie wie, która z nich jest prawdziwa. Same wilkołaki najczęściej powtarzają tę, według której ich przodkowie wieki temu posiadali zdolność przemiany w wilki, lecz ta została niemal zapomniana - a potem, gdy kilkaset lat temu tonął Avalon, anomalie magiczne stały się katalizatorem jej odzyskania u potomków dawnych wilkołaków, mieszkających na Wyspach. Funkcjonują jednak także inne opowieści. Poetycka baśń (mająca wiele wersji) opowiada o człowieku, który zakochał się w księżycowej bogini i został przez nią pobłogosławiony zdolnością zamiany w zwierzę. Niektórzy magowie twierdzą, że wilkołactwo to w istocie klątwa, rzucona kiedyś na pewną rodzinę przez szukającego zemsty czarodzieja, a w której opanowaniu pomogli inni magowie, dzięki czemu wilkołaki nauczyły się panować nad swoją formą. Są i tacy, którzy uważają, że w istocie pierwszy wilkołak był rycerzem Okrągłego Stołu i zaklął go Merlin, chcąc dać mu większą siłę i szybkość do misji, którą musiał wykonać.

Niezależnie od tego, jak było naprawdę, faktem jest, że dziś w Glastonbury i Nowym Londynie mieszka w sumie około dwieście wilkołaków, słuchających poleceń jednego alfy. Nie mogą korzystać z magii, w ludzkiej formie niewiele różnią się od ludzi - choć niektórzy mają bardziej wyczulone zmysły i są silniejsi niż wskazywałaby na to ich postura - za to potrafią zmieniać się w ogromne wilki. Dwie noce w miesiącu, w okolicach pełni, przemiana zostaje wymuszona i muszą wtedy wszyscy przybywać do Wilczego Lasu w Glastonbury - podczas pełni bowiem czują pragnienie biegu, ciężej panować im nad emocjami i tylko wspólnota gwarantuje, że uniknie się... wypadków. Choć wilkołakom zdarza się mieszkać w Nowym Londynie, chętnie wracają do Glastonbury nie tylko podczas pełni: zbyt długo przebywając w mieście zaczynają robić się niespokojne i słabnąć.

Wilkołakiem zazwyczaj trzeba się urodzić. Przemienianie ludzi w wilkołaki przez ugryzienie jest obecnie zakazane, poza bardzo szczególnymi okolicznościami - mianowicie gdy człowiek wyrazi na to zgodę i jego życie jest zagrożone, a przemiana w wilkołaka, którego rany szybciej się leżą, może dać mu szansę na przetrwanie. W stadzie żyje kilka wilkołaków, które przemieniono wiele lat temu, w ostatnich latach to tylko pojedyncze jednostki - najczęściej to ludzie, którzy chorowali, zostali ranni lub nie mieli nic do stracenia z innych względów. By doszło do przemiany człowiek musi zostać dotkliwie pogryziony przez wilkołaka w wilczej postaci, najlepiej w ciągu kilku dni w pobliżu pełni: jeśli zdoła się przemienić w wilka, jego rany goją się. Jeśli więc ktoś już jest ciężko ranny lub chory (i niekoniecznie dociągniesz go do uzdrowiciela/Brodwyn Evans nie wstanie o północy dla przypadkowego zwyklaka) może to stanowić próbę ratunku.
Za każdym razem gdy dojdzie do takiej przemiany nowy wilkołak jest przepytywany w Scotland Yardzie o jej okoliczności, a Elisavetta i Spencer obserwują sytuację, czy przypadkiem jakiś wilk nie narusza niepisanych reguł o tworzeniu zbyt wielu wilkołaków.

Wilkołaki niekoniecznie łączą się w pary na całe życie jak ponoć robią to wilki, ale pośród nich niekiedy pojawia się zjawisko, w ramach których wilkołaka od pierwszej chwili ciągnie do kogoś, kogo rozpoznaje jako swojego partnera. Trudno trzymać cię od takiej osoby z dala i póki pozostaje w orbicie wilkołaka ten nie zainteresuje się kimś innym. Coś takiego przydarza się jedynie raz w życiu, nie oznacza jednak, że takiej więzi nie można odrzucić - i że po utracie takiego partnera później nie jest się w stanie pokochać kogoś innego dokładnie tak, jak zakochują się ludzie. Rozstanie z partnerem, z którym połączyła cię więź, zawsze pozostaje trudne, ale nie jest niemożliwe, o ile zerwie się z tą osobą wszelkie kontakty.



Poza tym zapraszamy na discorda: https://discord.gg/zCNjfhjQ